Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Borussia rozbiła Augsburg. Hat trick Aubameyanga, gol Lewandowskiego

0 : 4
Informacje
Bundesliga 2013/14 - 1. kolejka
Sobota 10.08.2013 godzina 15:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
FC Augsburg
0
0
0
Borussia Dortmund
1
3
4
Składy i szczegóły
FC Augsburg
Bramki:
-
Kartki:
Ostrzolek, Moravek - żółte
Skład:
Amsif - Verhaegh, Callsen-Bracker, Klavan, Ostrzolek - Hahn, Altintop (77. Philp), Baier, Moravek, Holzhauser (77. Vlachodimos) - Moelders
Borussia Dortmund
Bramki:
Aubameyang (24., 66., 79.), Lewandowski (86.)
Kartki:
-
Skład:
Langerak - Grosskreutz, Subotić, Hummels, Schmelzer - Bender, Sahin - Reus, Gundogan (57. Błaszczykowski), Aubameyang (81. Hofmann) - Lewandowski (88. Durm)
Bohaterem pierwszego w tym sezonie spotkania wicemistrzów Niemiec był Pierre-Emerick Aubameyang. Kupiony przed tymi rozgrywkami z Saint-Étienne gaboński napastnik popisał się hat trickiem. Gola dorzucił jeszcze Lewandowski i Borussia pewnie pokonała w wyjazdowym meczu Augsburg 4:0.
W wyjściowym składzie wicemistrzów Niemiec zobaczyliśmy tylko jednego Polaka - Roberta Lewandowskiego. Na ławce mecz rozpoczął Jakub Błaszczykowski. Poza kadrą znalazł się Łukasz Piszczek, który niedawno przeszedł operację kontuzjowanego biodra i pachwiny.

Szansę na zdobycie swojego pierwszego gola w sezonie Lewandowski mógł mieć tuż po pierwszym gwizdku sędziego. W polu karnym przed strzałem z kilku metrów uprzedził go jednak obrońca. Przez długi czas Borussia nie potrafiła stworzyć sobie sytuacji, co więcej, groźniej atakowali gospodarze. Ale już pierwszy strzał na bramkę Augsburga zakończył się golem. W 24. minucie dobre dośrodkowanie Schmelzera z lewego skrzydła wykończył nowy zawodnik Borussii - Aubameyang. Goście mogli wyrównać tuż przed przerwą, ale po uderzeniu głową Callsena-Brackera piłkę z linii bramkowej przytomnie wybił Bender.

Nie minął kwadrans drugiej części, gdy na boisku pojawił się Błaszczykowski. Lewandowskiego cały czas był niewidoczny. Niemal wszyscy ofensywni gracze Borussii znajdowali się w cieniu Aubameyanga. Wyjątek stanowiła dyspozycja Reusa. Reprezentant Niemiec najpierw był bliski strzelenia gola z rzutu wolnego, a potem asystował przy drugim golu Gabończyka, w 66. minucie.

Byłemu zawodnikowi Saint-Étienne cały czas było jednak mało. Przy jego kolejnym trafieniu w 77. minucie swoje role odegrali Polacy. Błaszczykowski najpierw wypatrzył Lewandowskiego, ten dograł do wychodzącego na czystą pozycję Aubameyanga, który mijając bramkarza z dziecinną łatwością, nie miał żadnych problemów ze skompletowaniem hat tricka.

Lewandowski na swojego gola musiał czekać do 88. minuty. Dorobek bramkowy Polaka mógł być większy, ale kilkadziesiąt sekund wcześniej reprezentacyjny snajper zmarnował stuprocentową okazję.