Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trybuna Kibica. Jak kibicują Polacy, czyli wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Woli oglądać mecze w gronie znajomych niż sam, chętniej robi to w domu lub w pubie niż na stadionie, a co czwarty z nich jest kobietą - tak wygląda obraz polskiego kibica przedstawiony w specjalnym raporcie socjologa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dr Dominika Antonowicza
Jak wygląda stereotypowy kibic? W powszechnej opinii to ktoś, kto przychodzi na stadion lub na sportową halę, by trzymać kciuki za swój zespół albo ulubionego zawodnika. Jest w tym jednak tylko część racji. Bo tak naprawdę w przeważającej większości kibicami są ci, którzy sportowych aren nie odwiedzają.

To jeden z wniosków z raportu "Chcemy kibicować" przygotowanego przez socjologa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dr Dominika Antonowicza. Okazuje się, że aż 64 proc. Polaków, z czego 1/4 to kobiety, woli oglądać zmagania sportowe przed telewizorem, a stadiony odwiedza raptem 22 procent. Jakie są tego powody? Jest ich kilka.

Po pierwsze stadiony coraz częściej stają się ulubionym miejscem spotkań przedstawicieli polskiego biznesu, przez co dostać się na sportową arenę zwykłemu Kowalskiemu jest nieco trudniej. I to nawet nie tyle z braku biletów, ile cen, które przez częstą obecność rekinów finansjery, są mocno windowane. "Wielkie sportowe wydarzenia stopniowo, ale konsekwentnie przyjmują formułę towarzysko- biznesowych spotkań, dostępnych dla coraz bardziej wąskiego, elitarnego grona zaproszonych wybrańców. Postępująca komercjalizacja sportu zmienia go w kierunku ekskluzywnej usługi rozrywkowej dla wybranych, oferując całe spektrum niewiarygodnie drogich pakietów VIP z dostępem do specjalnych lóż, stref biznesu itd." - czytamy w raporcie.

Druga sprawa - na stadionach żywiołowość dopingu jest coraz mocniej ograniczana przez różne regulaminy powodowane np. zasadami bezpieczeństwa, a za tym kibice, którzy nad wszystko cenią sobie swobodę, nie przepadają. Przykładem jest m.in. przepis o zakazie wnoszenia aparatów fotograficznych albo wchodzenia na stadion w odzieży z widocznym logo firm nie będących sponsorem wydarzenia. Dr Antonowicz: "Złamanie przepisów ochrony marki jest przestępstwem, za które grozi wysoka grzywna bądź więzienie. Najgłośniejszym przypadkiem było aresztowanie czterech kibicek holenderskich podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku w RPA, które miały na sobie pomarańczowe sukienki mini rozdawane przez jeden z holenderskich browarów".

Największy wpływ na urządzanie przez kibica własnego stadionu przed telewizorem ma jednak rewolucja technologiczna. W 1989 roku tylko połowa polskich rodzin posiadała kolorowy odbiornik telewizyjny, a dziś mają go w domu niemal wszyscy. Nie da się przy tym porównać jakości obrazu, jaka była kiedyś z tą jaka jest teraz. "Dziś niemal filharmoniczna jakość dźwięku przekazywanego w systemie Dolby Digital pozwala przenosić stadionową atmosferę do domu czy pubu" - pisze Antonowicz.

Nic więc dziwnego, że prawie nic tak nie przyciąga Polaków przed telewizory jak sportowe widowiska. W ostatnich latach największą oglądalność miał finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - 16 milionów ludzi w 2012 roku - ale tylko on wygrał ze sportowymi transmisjami. Kolejne miejsca na liście telewizyjnych wydarzeń, które przyciągnęły przed telewizory minimum 10-milionową publikę, zajmują: konkurs skoków na igrzyskach w Salt Lake City w 2002 roku (13 mln), mecz Polska - Niemcy na mistrzostwach świata w 2006 roku (12,74 mln), walka Andrzej Gołota - Reese Whiterspoon w 1998 roku (11 mln), spotkanie Polska - Austria na ME w 2008 roku (10,9 mln) oraz mecz Polska - Anglia w eliminacjach ME w 1999 roku (10,1 mln). Co więcej, według badań SMG/KRC Polacy lubią spędzają czas wolny przede wszystkim na oglądaniu telewizji (60 proc.) oraz na spotkaniach ze znajomymi i przyjaciółmi (57 proc.). Jak wiadomo, obie te formy rozgrywki się często łączą.

Wszystko to sprawia, że w chwili wielkich sportowych wydarzeń niemal cały kraj zamienia się w ogromny stadion, a poszczególne mieszkania, czy puby w jego trybuny i sektory. Polacy "świadomie wybierają kibicowanie po swojemu. Wykorzystując cyfrową telewizję pragną wspólnie przeżywać sportowe emocje w gronie najbliższych, przenosząc do swoich domów oraz lokalnych pubów meczowe rytuały, spontaniczny doping czy tradycyjną, stadionową atmosferę" - podsumowuje raport.

A ty jak lubisz kibicować? Pisz na adres: trybunakibica@sport.pl