Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Prezydent Barcelony: "Nasz wizerunek mógł ucierpieć"

W wywiadzie dla "The Times" prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu przyznał, iż sposób, w jaki przeprowadzono transfer Neymara, mógł zaszkodzić wizerunkowi klubu.
- Wiele się nauczyliśmy przez ostatni rok. Sporo rzeczy, które miały miejsce, nie były dla nas dobre, jednak dzięki nim wiemy, co powinniśmy robić w przyszłości - powiedział Bartomeu. - Nie wierzę, że nasza pozycja [w światowej piłce] ucierpiała ze względu na wyniki sportowe. Każdy zespół może nie wygrać niczego w danym sezonie. Taka jest piłka nożna.

- Ale pewne sprawy pozaboiskowe mogły naruszyć nasz wizerunek. FIFA i młodzi piłkarze, Neymar... Ale gdy pojawiają się problemy, musimy uczyć się na nich i właśnie to zrobiliśmy - stwierdził prezydent Barcelony. Sprawa transferu Neymara - Barcelona z początku podawała zaniżoną kwotę, jaką zapłaciła za Brazylijczyka - pozbawiła funkcji prezydenta Sandro Rosella. Fragment "FIFA i młodzi piłkarze" odnosi się natomiast do zakazu możliwości przeprowadzania transferów przez "Dumę Katalonii" po tym, jak okazało się, że przy transferach i rejestracji zawodników poniżej 18. roku życia dochodziło do nieprawidłowości. Zakaz został zawieszony, dzięki czemu Barcelona może jednak przeprowadzać transfery.

Prezydent Barcelony odniósł się również do zarzutów o brak transparentności. - Niektórzy myślą, że nie byliśmy transparentni. Ale gdy druga strona zapytała nas o pełny koszt transferu [Neymara], udostępniliśmy wszystkie dane. Żaden inny klub na świecie nie musi tak robić.

W tym oknie transferowym Barcelona sprowadziła już m.in. Luisa Suareza. Bartomeu liczy na to, że Urugwajczyk poprawi swoje zachowanie.

- Wie, że zrobił źle - powiedział prezydent Barcelony, odnosząc się do zdarzenia z niedawnego mundialu, gdy Luis Suarez ugryzł Giorgio Chielliniego. Taka sytuacja zdarzyła się już po raz trzeci w jego karierze. - Właśnie dlatego przeprosił. Każdy wie, że zrobił źle. Ale dla nas to wystarczy. Jego reputacja nie wpłynęła w żaden sposób na naszą decyzję. Chcemy, by grał tak jak w Liverpoolu.

Kto i ile na tym zarabia? Kto sprzedaje najwięcej czyli koszulkowy biznes - co warto wiedzieć