Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wołowski: Polowanie na czarownice po El Clasico

Gdyby 90 minut gry potraktować jako zbiorowy pogrzeb wybitnych piłkarzy, dla liderów Barcelony byłby nim środowy finał Pucharu Króla przegrany z Realem Madryt. Kataloński ?Sport? ogłosił, że zespół stworzony przez Guardiolę, najlepszy w historii klubu z Camp Nou, przestał istnieć.
1 : 2
Informacje
Puchar Króla 2013/14 - Finał
Środa 16.04.2014 godzina 21:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
FC Barcelona
1
Real Madryt
2
Składy i szczegóły
FC Barcelona
Bramki: Bartra (68.)
Skład: Pinto - Alves, Bartra (Sanchez), Mascherano, Alba (Adriano) - Xavi, Busquets, Fabregas (Pedro) - Neymar, Messi, Iniesta
Kartki: Neymar, Mascherano - żółta
Real Madryt
Bramki: Di Maria (11.), Bale (85.)
Skład: Casillas - Carvajal, Ramos, Pepe, Coentrao - Alonso, Di Maria (Illarramendi), Modric - Isco (Casemiro), Benzema (Varane), Bale
kartki: Isco, Pepe, Alonso - żółta
Twoja Misja Brazylia! Weź udział w konkursie i wygraj bilety na mundial!

- W futbolu jesteś kimś, kiedy wygrywasz, po porażce traktują cię jak gówno - skomentował Dani Alves. Prawy obrońca Barcy, kiedyś uważany za najlepszego na świecie na tej pozycji, zawalił wczoraj gola na 0:1. Twierdzi, że jest gotowy przyjąć gromy spadające na jego głowę.

Mimo później pory zakończenia meczu, hiszpańskie media natychmiast wyprodukowały barwną opowieść o nim. Są w nich zdjęcia opuszczonej fontanny Canaletes na Ramblas w Barcelonie, pod którą Katalończycy świętowali w ostatnich latach częściej niż kiedykolwiek. Wczoraj w nocy w bezludnym miejscu sfotografowało się dwóch fanów z szalikami Realu Madryt. Większość świętowała oczywiście pod fontanną Cibeles, jak nakazuje tradycja królewskiego klubu.

Nie można sobie wyobrazić słodszej zemsty Realu Madryt. Zespół Guardioli "upokarzał" sportowo "Królewskich" wielokrotnie. Wczoraj Real spłacił długi, dopełniając koszmarnego tygodnia dla Katalończyków. W zaledwie siedem dni stracili szanse na trzy trofea, przegrywając kolejno z Atletico (Liga Mistrzów), Granadą (Primera Division) i Realem (finał Pucharu Króla).

Koniec ery tej drużyny ogłaszano już kilkakrotnie. Pierwszy raz, gdy w 2012 roku Barcelona przegrywała z Chelsea półfinał Champions League i oddawała Realowi tytuł mistrza Hiszpanii. Rok później Bayern Monachium zasypał Katalończyków gradem siedmiu goli w półfinale Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy jednak od 2009 roku Barcelona przegrywa na wszystkich frontach.

Argentyński trener Gerardo Martino miał być tym, który zatrzyma dekadencję zespołu. W końcu Pique, Fabregas, Jordi Alba, Messi, Neymar, Busquets, Pedro, Alexis Sanchez to wciąż gracze młodzi. Andres Iniesta dopiero niedługo zostanie trzydziestolatkiem. Wydawało się, że ten zespół można odbudować, wprowadzając do jego gry nowe schematy. Wczoraj Barca grała tak, jak zwykle: wolno, przewidywalnie, bez polotu, oblegając pole karne przeciwnika, który radził sobie z jej atakami bez większego kłopotu.

Nie byłoby tylu emocji we wczorajszym finale, gdyby młody Marc Bartra nie ruszył desperacko pod bramkę Ikera Casillasa i nie wyrównał strzałem głową po rzucie rożnym. Ale nawet on nie został bohaterem Katalonii, bo w rozstrzygającej mecz akcji Garetha Bale'a został obiegnięty przez "Księcia Walii". Podobno w czasie sprintu odnowiła mu się kontuzja, przez którą miał wczoraj nie grać. Lekarze pozwolili mu na występ 60 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Na Camp Nou po latach tłustych przyszedł czas polowania na czarownice. Wściekłość, rozczarowanie, frustracja kibiców i mediów są proporcjonalne do sukcesów odnoszonych przez zespół w ostatnich 5 latach. Drużyna spada ze szczytu już od jakiegoś czasu, ale wczoraj na Mestalla sięgnęła czegoś, co dla niej może stanowić punkt krytyczny. Potrzeba zmian jest oczywista, Johann Cruyff już przed meczem ogłosił, że najlepiej, by do klubu wrócił Guardiola. Póki co brzmi to jak żart.

Już w środę twórca wielkiej Barcelony odwiedzi Santiago Bernabeu z faworyzowanym Bayernem. Półfinał Ligi Mistrzów zapowiada się szlagierowo, także ze względu na stan euforii, w którym znaleźli się "Królewscy". Kontuzjowany Cristiano Ronaldo wczorajszy triumf oglądał z trybun, ma jednak nadzieję pomóc kolegom w boju o pierwszy od 12 lat finał Champions League. Ci nie mogli dostać lepszego zastrzyku wiary w siebie niż wczorajsze zwycięstwo. W lidze przegrali z Barceloną dwa razy, przed finałem Pucharu Króla bukmacherzy stawiali na trzecią porażkę "Królewskich". To, co nie udało się z Ronaldo na boisku, udało się na Estadio Mestalla bez niego.

Iker Casillas postawił na swoim. Zaczynał sezon w cieniu Diego Lopeza, dziś jest bramkarzem, którego ręce fani "Królewskich" nazywają świętymi. W Pucharze Króla nie puścił gola przez 790 minut, a nawet kiedy zdołał pokonać go Bartra, ostateczny pojedynek z Neymarem w 89. minucie wygrał. A potem ściskał Króla Juana Carlosa i wznosił trofeum. Najmniej może prestiżowe, ale zdobyte w spektakularny sposób.

Po ostatnim gwizdku arbitra Ronaldo ze współczuciem objął Leo Messiego, laureata czterech Złotych Piłek. Najlepszego strzelca w historii Gran Derbi, który w ostatnim El Clasico na Santiago Bernabeu zdobył hat tricka. Argentyńczyk był wczoraj na boisku przez 90 minut, ale wpływ na grę miał taki sam, jak jego portugalski rywal z Madrytu.

Więcej o:
Komentarze (20)
Wołowski: Polowanie na czarownice po El Clasico
Zaloguj się
  • mickol81

    Oceniono 32 razy 14

    Panie dziennikarzu, szans na triumf w lidze jeszcze nie stracili...

  • kocurxtr

    Oceniono 22 razy 12

    skąd te minusy, dla @gauecki - gość ma rację
    Messi obudził się w ostatnich 20 minutach, a i tak grał jak zaspany...

    to że jest naj naj naj - nie znaczy, że nic nie spieprzy;
    spieprzył wczoraj i to koncertowo, FCB przez 70 minut praktycznie grała w dziesiątkę...

  • gauecki

    Oceniono 46 razy 6

    czarownica była jedna i szwendała się po boisku jak menda po łonie. nazywała się Messi.
    wygląda jak emeryt na spacerniaku.

  • hieronimblue

    Oceniono 6 razy 4

    No coz, czekamy na mecze z Bayernem...Wtedy okaze sie ,co wart jest Real....Juz po pierwszym meczu sytuacja bedzie calkiem jasna....ja mysle, ze bedzie po zawodach....Bayern bedzie gora....Bayern wygra i w Madrycie i w Monachium.....Mia San Mia!!!

  • lucasam

    Oceniono 19 razy -3

    Bez tej baby Ronaldo real gra jeszcze lepiej wystarczy zobaczyć że gdzie jest ten płaczek ważny mecz o wielką stawkę w Plecy!!!!!! juz tak od paru lat

  • opin7

    Oceniono 18 razy -10

    Fanie salcesony od pasiastych szmat. Nie możesz żyć przeszłością. Liga praktycznie się kończy. A te porażki są bez znaczenia. Puchar jest nasz. To dopiero początek. W lidze tylko same Atletico może siebie wykluczyć w walce o mistrzostwo. Realnie rzecz oceniając, Real ma kolejny cel. Puchar Ligi Mistrzów! I go zdobędzie.

  • infosraczka

    Oceniono 53 razy -33

    spalony byl, reka w polu karnym na karnego i czerwona kartka tez powinna byc dla realu za inna reke.. takie o to puchary. nic nowego

  • trevor1980

    Oceniono 87 razy -33

    Przypomnę tylko fanom prześcieradeł, że w lidze dostali lanie w tym sezonie od Barcy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX