Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hiszpańska prasa: Lechia zafundowała Neymarowi brutalne powitanie z europejską piłką

2 : 2
Informacje
Towarzyskie -
Wtorek 30.07.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Lechia Gdańsk
1
1
2
FC Barcelona
1
1
2
Składy i szczegóły
Lechia Gdańsk
Skład: Bąk (Małkowski 46.) - Deleu (Oualembo 46.), Bieniuk (Łazaj 87.), Madera, Pazio - Frankowski (Duda 80.), Dawidowicz, Pietrowski (Zyska 9.), Grzelczak, Matsui - Buzała (Tuszyński 31.) Bramki: Bieniuk (15.), Grzelczak (50.) Żółte kartki: Frankowski (53.) Tuszyński (55.)
FC Barcelona
Skład: Pinto (Oier 46.) - Montoya (Fermeni 64.), Sergi Gomez (Planas 64.), Bartra (Bagnack 64.), Adriano (Patric 64.) - Song (Ilie 64.), Dos Santos (Samper 64.), Sergi Roberto (Espinosa 64.) - Tello (Joan Roman 21.), Sanchez (79. Neymar), Messi (Dongou 76.) Bramki: Sergi Roberto (26.), Messi (57.)
Z meczu Lechii z Barceloną Hiszpanie zapamiętają głównie debiut Neymara i ostrą grę obrońców Lechii przeciw niemu. Brazylijczyk wszedł na ostatnie 11 minut meczu zakończonego remisem 2:2. "To była karuzela kopniaków i popchnięć, po których Neymar tracił równowagę" - napisała "Marca".
W internecie krąży film, na którym widać Neymara proszącego trenera o wpuszczenie go na boisko. Brazylijczyk pojawił się na murawie w 79. minucie, ale szybko zaczął żałować, że tak rwał się do gry. Obrońcy Lechii ostro go zaatakowali, a Brazylijczyk nie potrafił błysnąć w otoczeniu młodych rezerwowych piłkarzy Barcelony.



Hiszpańskie media są trochę rozczarowane, że Messi i Neymar nie zagrali razem, ale cieszą się, że nowy nabytek Barcy nie doznał kontuzji. Mecz zakończył się remisem 2:2. Gole dla Lechii strzelali Bieniuk i Grzelczak, a dla Katalończyków trafili Sergi Roberto i Messi.

Polowanie na Neymara

"Lechii udało się zremisować z Barceloną dzięki ostrej grze i motywacji. Polacy dwa razy prowadzili z drużyną, która miała w składzie Messiego i kilku rezerwowych piłkarzy. Gdy Argentyńczyk zszedł z boiska, pojawił się na nim Neymar, ale tylko po to, by być popychanym i kopanym - pisze "Marca". "Rywale zafundowali mu lekcję pt. "Witamy w europejskim futbolu. To była karuzela kopniaków i popchnięć, po których Neymar tracił równowagę. Barcelona trafiła tego dnia na wojowników".

Dziennik chwali trenera Rourę za to, że nie dał Brazylijczykowi pograć dłużej. "Te 10 minut pokazały, dlaczego Neymar tyle minut spędził na ławce. Polski zespół grał twardo i ostro. Neymarowi nie starczało szybkości, by unikać ataków. Miał kilka udanych kontaktów z piłką i nie doznał kontuzji. To wystarczająco dużo" - pisze "Marca".

O debiucie Neymara pisze także "Sport". "Po tym meczu wiemy jeszcze niewiele, ale w piątek będziemy wiedzieć więcej [Barcelona gra z Santosem - red.]. Zajął miejsce na skrzydle i przez 14 minut i 25 sekund rywale sprawdzali jego wytrzymałość. Kilka razy ostro potraktował go Kacprzycki, a Oualembo dostał nawet żółtą kartkę" - wylicza "Sport". "Neymara otaczali młodzi piłkarze rezerw Lechii. Ledwie mógł ustać na nogach przy Oualembo, Łazaju i Kacprzyckim. Brazylijczyk musi się nauczyć, że w Europie trzeba grać szybciej i chronić piłkę podczas dryblingu".

"As" pisze o mieszanych uczuciach Barcelony. "Z jednej strony Sergi Roberto pokazał, że jest świetnym pomocnikiem i może zająć miejsce Thiago Alcantary. Alexis Sanchez potrafi stworzyć zagrożenie, a Messi jest wszędzie. Z drugiej strony stałe fragmenty gry wciąż są słabą stroną Barcelony. Pierwszy gol dla Lechii padł z rzutu rożnego" - pisze "As". Ale także "As" zauważył ostrą grę polskiego zespołu. "Piłkarze Lechii polowali na Neymara na całym boisku, w ciągu 10 minut kilka razy leżał na murawie" - zauważyła gazeta.