Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga hiszpańska. El Clasico Barcy, liga Realu? Jakie atuty ma Jose Mourinho?

Nietypowo, bo spokojnie, było przed szlagierem. Nietypowo szlagier się zaczął, bo Real prowadził od 23. sekundy. Tylko koniec był taki jak zawsze w ostatnich latach. Barcelona zwyciężyła 3:1 i została liderem.
Gdy kilka tygodni temu pytano José Mourinho, czy Real jest najlepszą drużyną w Europie, trener nie odpowiedział. Ale Madryt o wielkości jego zespołu był przekonany. Real demolował rywali w kraju i Europie, fazę grupową Ligi Mistrzów przefrunął bez porażki, stracił tylko dwa gole. Oba wówczas, gdy kapitana Ikera Casillasa zastąpił w bramce rezerwowy Antonio Adán. Przed El Clásico "Królewscy" wygrali 15 meczów z rzędu. Gdyby zwyciężyli w sobotę, pobiliby klubowy rekord.

Przegrali, jedynego gola strzelili po koszmarnym błędzie bramkarza Barcelony Victora Valdésa, który zamiast wybić piłkę, podał ją Angelowi Di Marii. O takim początku nikt na Santiago Bernabeu nawet nie śnił, ostatni raz w ligowym El Clásico Real prowadził w 2009 r. Wtedy przegrał 2:6. W sobotę Cristiano Ronaldo zmarnował dwie świetne szanse na gola, przeżywał najgorszy wieczór w sezonie i został wygwizdany przez kibiców Realu. Barcelona nie musiała nawet grać meczu wielkiego, często zagrywała niechlujnie, jej akcje rzadko składały się z kilkunastu podań. Drugiego gola strzeliła przypadkowo, po strzale Xaviego piłka odbiła się od Marcelo i zmyliła Casillasa. Ale choć nie przegrała siódmego ligowego El Clásico z rzędu i udowodniła, że wciąż jest od rywali lepsza, to łatwiej sobie wyobrazić, że mistrzostwo wyrwie Real.

W Madrycie latem stwierdzono, że w poprzednim sezonie Real nie stracił mistrzostwa w meczach z Barcą, w których uciułał tylko jeden punkt, ale na stadionach Mallorki, Levante i Osasuny, gdzie zmęczony wygrać nie potrafił. Latem Mourinho nie wzmacniał więc pierwszej jedenastki, tylko budował drugą, by jego gwiazdy mogły odetchnąć. Prasa uznała, że stworzył najsilniejszą kadrę w historii klubu.

I jesienią to jego Real zbierał punkty z niespotykaną regularnością. Jeśli wygra za tydzień z Sevillą, w połowie sezonu będzie miał nad Barceloną 3 pkt przewagi.

Plan Mourinho może wydawać się ryzykowny - ostatni raz zespół, który przegrał oba El Clásico, mistrzostwo zdobył 35 lat temu. Ale Portugalczyk wie, że wiosną Barcelonie będzie jeszcze trudniej wytrzymać tempo jego zespołu.

Katalończycy kilkadziesiąt minut po meczu polecieli do Japonii, w czwartek zagrają o finał mistrzostw świata z katarskim Al-Sadd. Po powrocie z Azji czeka ich rewanż w 1/16 finału Pucharu Hiszpanii.

Nie ma wątpliwości, że tak mocnych rezerw jak Mourinho trener Barcy Pep Guardiola nie ma. I nie zmienia tego ostatnie zwycięstwo w Lidze Mistrzów, gdy Katalończycy drużyną o średniej wieku 20,7 wbili cztery gole BATE Borysów. Wychowankowie Barcelony grali u siebie, rywale pozwolili im kopać piłkę tak, jak nauczono ich w klubowej szkółce.

W lidze na stadionach słabeuszy i średniaków Katalończycy grać już tak nie mogą. Przez ustawionych na własnym polu karnym rywali czasami nie potrafią przecisnąć się Xavi i Messi. Mało prawdopodobne, by zdołały gołowąsy. Guardiola w sobotę mówił, że Real nie zatonie, bo jest zbyt silny fizycznie i psychicznie.

Mourinho tłumaczył, że jego zespołowi zabrakło w sobotę szczęścia, że zazwyczaj Ronaldo wykorzystuje takie sytuacje. Ale widać, że Portugalczykowi powoli brakuje pomysłów na zwycięstwo w El Clásico. Rok temu wierzył, że stworzył zespół zdolny pokonać Barcę, grając ofensywnie. Poległ 0:5. Pół roku temu zmieścił w jedenastce trzech defensywnych pomocników, z czterech spotkań wygrał jedno - w Pucharze Hiszpanii, gdy jego piłkarze brutalnie przerywali akcje Katalończyków. W sobotę rozkazał piłkarzom dopadanie do rywali stojących nawet we własnym polu karnym. Dzięki temu Real strzelił gola, ale po półgodzinie jego piłkarze mieli dość bezustannego biegania. Gdy przegrywali 1:3, ledwie człapali po boisku.

Choć nie sposób zespołowi Mourinho odmówić szans na pierwsze po czterech latach mistrzostwo, pytanie, czy Real jest dziś najlepszą drużyną w Europie, nie ma sensu.

Real - Barcelona
17 strzały 12
5 celne 7
3 rzuty rożne 5
2 spalone 3
38 posiadanie piłki (proc.) 62
Liczby El Clásico

3
gole głową strzelił przez pół roku gry w Barcelonie Cesc Fabregas. Przez osiem lat w Arsenalu strzelił tak jednego

8
razy trener José Mourinho przegrał z Barceloną. Z żadnym zespołem nie przegrywał tak często, z Liverpoolem poległ pięć razy

72
ligowe mecze z rzędu wygrał Real, w których prowadził. W sobotę passę przerwała Barcelona