Rutkowski o włos od podium mistrzostw świata. Kontrowersyjna decyzja sędziów

Na niemieckiej wyspie Sylt zakończyły się mistrzostwa świata IFCA w windsurfingu. Reprezentujący Polskę Maciek Rutkowski po kolejnych eliminacjach zajmował miejsce w czołowej czwórce. Zmiana warunków ostatniego dnia zawodów i decyzja sędziów uniemożliwiły mu jednak walkę o tytuł.

Maciej Rutkowski  był wymieniany przed zawodami jako jeden z faworytów.

Od samego początku rywalizacji reprezentant Polski potwierdzał, że ma zamiar stanąć na podium. Po trzech eliminacjach zajmował - jak się wydawało - pewne miejsce w czołowej czwórce. Szansa na walkę o tytuł mistrzowski w finale była niemal pewna.

Niestety po ćwierćfinale czwartej eliminacji mistrzostw (a drugiej rozgrywanej ostatniego dnia zawodów), mimo zmiany siły wiatru o 10 węzłów sędziowie nie pozwolili na zmianę żagli zawodnikom z biegu, w którym płynął Polak. W rezultacie nikt z tego biegu nie awansował do finału.

- Mimo protestów i wsparcia jury, sędzia główny nie zdecydował się powtórzyć heatu [biegu - przyp. red] ku mojej absolutnej rozpaczy... Ciężko się pogodzić z porażką, kiedy nic nie dało się zrobić i ciężko znaleźć coś o co można by się obwiniać. Wracam do kraju i będę trenował tak ciężko, że w przyszłym roku niezależnie od warunków, przeciwieństw i konkurencji będę walczył o tytuł - powiedział po zawodach Maciek, który zakończył rywalizację na piątym miejscu.

Chociaż sam Rutkowski nie jest zbyt zadowolony z wyniku, piąte miejsce na świecie z pewnością może dopisać do długiej listy swoich sukcesów. 22 - letni zawodnik teamu burn ma na koncie tytuły młodzieżowego mistrza świata, młodzieżowego mistrza Europy, dziesięć zwycięstw w mistrzostwach Polski, a także ogromne ambicje na walkę z najlepszymi w pucharze świata PWA.

Więcej informacji o zawodniku znaleźć można na stronie: www.facebook.com/maciek.rutkowski