Z Tatr w Himalaje - powstaje film o zakopiańczykach

Ruszają zdjęcia do filmu dokumentującego udział zakopiańczyków w wyprawach w Himalaje. Producentem i reżyserem jest Jerzy Porębski, autor najczęściej ostatnio sięgający do tematyki górskiej. Off.sport.pl patronuje temu przedsięwzięciu.

Rozmowa z Jerzy Porębskim, producentem i scenarzystą filmów o tematyce górskiej

Wojciech Fusek: Jurek, przypomnij jakie już filmy wyszły spod twojej ręki i z jakich nagród dla tych filmów jesteś najbardziej zadowolony?

Jerzy Porębski : Uzbierało się już 15 filmów i można je w tej chwili podzielić na mniej więcej dwie części. Pierwsza to filmy o historii polskiego himalaizmu, a druga dotyczy TOPR, tak jego historii, legendarnych już postaci, jak również filmów edukacyjnych z cyklu Akademia Górska TOPR . W przyszłości chciałbym kontynuować temat ratowniczych ikon, udało mi się już zrobić film o Tadeuszu Augustyniaku, od dwóch lat usiłuję dokończyć film o Józefie Uznańskim, czyli ludziach, którzy przeszli już do historii ratownictwa.

To wzorce dla kolejnych pokoleń ratowników i ludzi związanych z górami. Robienie filmów na te tematy odbieram już jako swego rodzaju nagrodę od życia. Jeśli chodzi o nagrody festiwalowe to nie jestem specjalnym łowcą. Przeszkodą jest z reguły moja wrodzona niechęć do wypełniania formularzy, a zwłaszcza takich, które trzeba wpierw wydrukować, potem ręcznie wypełnić, zeskanować i wysłać. Ostatnio na szczęście jest coraz więcej festiwali z formularzami on-line. Każdy lubi być nagradzany i zawsze sprawia to przyjemność.

Pytasz o szczególne nagrody... 10 lat mieszkałem w Czechach ucieszyłem się z nagrody w Teplicach, jak równie w Huarez w Peru. Fajna jest nagroda publiczności z Chicago czy za reżyserię z Moskwy. Najczęściej w konkursie festiwalowym jest 25-40 filmów. W austriackim Graz rok temu było 120 filmów, więc wyróżnienie jest również wartościowe. Wszystkie są ważne i cieszą w różny sposób.

Nad czym teraz pracujesz?

Próbuje połączyć historię polskiego himalaizmu z ratownictwem górskim i zrobić film o wyprawach zakopiańskich oraz zakopiańczykach w wyprawach centralnych. Będzie to również film o koleżeństwie. Środowisko zakopiańskie jest szczególne, a KW nie tak liczny jak inne. Wyjątkowość według mnie polega na bliskich relacjach rodzinnych, przyjacielskich, ratowniczych czy koleżeńskich, wytworzyła się więc specyfika, którą mam nadzieję uda mi się pokazać. Tatry i Zakopane zawsze przyciągały ludzi z całej Polski, tak też było z zakopiańskimi wyprawami, w których spory udział miał np. urodzony na Mazowszu Lech Korniszewski, a Zakopiańczycy wspinali się również w wyprawach centralnych np. zimowym Evereście 1980, Broad Peaku i innych.

Przygotowując się do tego tematu na pewno przeprowadziłeś wiele rozmów, przeczytałeś i wiesz wiele na temat środowiska zakopiańskich himalaistów. Czy uważasz, że wykorzystali w górach wysokich potencjał tkwiący w tym miejscu, zespole ludzi. Czy byli liderami wspinania wysokogórskiego?

Jeśli chodzi o literaturę to nie ma niczego poświęconego temu tematowi. Jest oczywiście sporo rzeczy w ramach całej polskiej historii himalaizmu. Trzeba więc to wyodrębnić i opracować, a kwestia w/w specyfiki wychodzi w każdej rozmowie i każdym szwem. Potencjał na pewno wykorzystali i wykorzystują, KW Zakopane jest wpisane w całą naszą historię i razem z nią miało lepsze i gorsze okresy. W tzw. Złotej Erze była nowa droga na Annapurnie Południowej w 1981 - Maciek Berbeka i Bogusław Probulski, pierwsze zimowe wejście na Manaslu 12.01.1984, czyli zbliża się 30 rocznica, był to drugi po Evereście ośmiotysięcznik zdobyty w zimie. Dokonali tego Maciek Berbeka i Rysiek Gajewski. Pierwsze zimowe wejście na Czo Oju Maćka Berbeki i Maćka Pawlikowskiego, czy też dwa razy Broad Peak Maćka Berbeki. Byli w absolutnej czołówce w Polsce i na świecie.

W zespole zakopiańczyków większość stanowili TOPR-owcy, czy też byli wspinacze, którzy o TOPR się nie otarli?

Byli ale w mniejszości np. Zbigniew Młynarczyk, Włodzimierz Stoiński, czy Jacek Berbeka. Większość to jednak ratownicy zawodowi lub ochotnicy.

Jest grupa ludzi która uważa, ze wybierając drogę ratownika nie można jednocześnie iść drogą ekstremalnej wspinaczki, bo walcząc o ograniczanie ryzyka i widząc, jak często źle kończy się ryzykowanie nie można ruszać na wyprawy, szczególnie w góry wysokie, gdzie to ryzyko jest największe.

Historia ich wspinania uczy, że można osiągać sukcesy największe z możliwych tak w ratowniczym jak i nie ratowniczym składzie wyprawy, ale w/w wejścia były zwykle w ratowniczych parach. Natomiast ratownicze doświadczenie z pewnością pozwalało na lepszą ocenę ryzyka i małą liczbę wypadków na wyprawach przy dużej skuteczności w osiąganiu celów. Coś w tym jest, a co, to już w filmie. Pamiętajmy o tym, że są to ludzie, których cała aktywność związana jest z górami, są ratownikami, przewodnikami i prowadzą różne szkolenia dotyczące bezpieczeństwa w górach. Wiedzą więc o górach właściwie wszystko.

Czy będziesz korzystał ze zdjęć dokumentalnych? Jeśli tak to czy udało ci się odkryć coś, co jeszcze nie oglądało albo dawno nie oglądało światła dziennego, jakieś unikalne filmy?

Miałem nadzieję na odnalezienie taśm Stanisława Jaworskiego z Manaslu. Robił tam film - Narkotyk , który miał poruszyć kwestie etyczne we wspinaniu. Niestety taśmy zaginęły już w Polsce, zaginęły to właściwie złe słowo, do naszych czasów dotrwały tylko gotowe filmy a tzw. ''surówka'' niestety nie. Panował brzydki zwyczaj wyrzucania wszystkich materiałów, które do filmu nie weszły. Pozwolę sobie przypomnieć, że Stanisław Jaworski zginął w czasie wyprawy na Manaslu. Taśmy zostały przywiezione do Polski i oddane zleceniodawcy, który je po prostu wyrzucił. Szkoda, bo był to wybitny filmowiec znany m.in z filmu "Gdyby to nie był Everest" o zimowym wejściu z 1980 roku. Jest natomiast aparat fotograficzny, który miał ze sobą kiedy uległ wypadkowi pod Turnią Messnera, a więc i jego ostatnie zdjęcia. Niestety nie zachowało się zbyt wiele filmowych archiwaliów z tych wypraw i jest to problem, który muszę rozwiązać. Ciekawostek jednak nie zabraknie

Która wyprawa zakopiańczyków była najbardziej imponująca, a która twoim zdaniem byłą największym niepowodzeniem.

Co do sukcesów to sami najchętniej mówią o Peak 29, na pewno wyprawy wspomniane powyżej, na pewno siłą ich wypraw było koleżeństwo, które im zawsze towarzyszyło i będzie również tematem filmu. Co do porażek to trudno powiedzieć, himalaizm jest takim rodzajem działalności, gdzie porażki zmieniają się czasem w sukcesy i odwrotnie. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co we wspinaniu może być porażką, może słaby charakter, ale to ich nie dotyczy. Ja od wielu lat jestem pod wrażeniem zakończenia wyprawy na południową Annapurnę z 1981 roku. Po wyprawie siedmiu jej członków otrzymało medale "Za wybitne osiągnięcie sportowe" i co zrobili zakopiańczycy? Pocięli medale tak, by powstał ósmy dla Leszka Korniszewskiego, którego wkład w sukces w ten sposób uhonorowali. Szczególną jest również "pochówkowa" wyprawa Jacka Berbeki. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Którzy z zakopiańczyków najmocniej zapisali się w historii światowego himalaizmu, czy jest jakiś jeden lider?

Można sięgnąć po statystyki i ułożyć tabelkę, ale swobodnie cytując Maćka Berbekę: "zawsze był to sukces zespołowy wynikający z ratowniczych charakterów i najlepiej się czułem na wyprawach z moimi przyjaciółmi ratownikami". Może jeszcze jeden cytat z Maćka Berbeki "najważniejszy jest powrót w Tatry, najpiękniejsze góry świata".

Kiedy film będzie można zobaczyć?

Film będzie dostępny na DVD w kwietniu a powstanie dzięki firmie Inter Cars, która finansuje go w całości.