Karnicar i Shustrov w Lądku - Przegląd nabiera rozpędu

Tłum gęstnieje Awaria prądu ze środy odeszła w niepamięć, sale zapełniły się widzami, a czwartek był dopiero półmetkiem Przeglądu. Zgrabnie to ujął Maciek Sokołowski, dyrektor tegorocznej imprezy, podczas oficjalnego otwarcia - piątek to już właściwie końcówka, skoro ruszyliśmy we wtorek. Ale u nas jest tak jak u Hitchcocka, na początku trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

Z pierwszych gości w Lądku są już Davo Karnicar z żoną Petrą oraz Nikolay Shustrov. Ten pierwszy, słoweński narciarz i alpinista, zdobył Koronę Ziemi i zjechał z tych szczytów, na których leżał śnieg, na nartach, w tym także z Mount Everestu (film i spotkanie z Davo w piątek o godz. 19 w Kinoteatrze). Ten zjazd wykonał jako pierwszy na świecie bez odpinania nart na całej trasie do ostatniego śniegu nad bazą. Davo po przyjeździe do Lądka stwierdził, że to bardzo ładne i duże miasto, po czym wyjaśnił, że mieszka w kilkusetosobowej wiosce i jest pod wrażeniem zdrojowych budynków. Jak tylko odetchnął po podróży, obszedł pół Lądka i zakończył popołudnie w basenie domu uzdrowiskowego "Wojciech", na co jak sam przyznaje, namówiła go Petra. Po kąpieli stwierdził, że woda ma "coś w sobie" i dziś wróci ponownie, już bez niczyjego namawiania.

Nikolay Shustrov to rosyjski wspinacz, ski-alpinista i organizator biegu na najwyższy szczyt Kaukazu - "Elbrus Race". W zeszłym roku zawody wygrał i pobił rekord Denisa Urubko, kazachskiego himalaisty, młody Polak Andrzej Bargiel, który z Azau )2400 m n.p.m.) na szczyt (5642 m n.p.m.) wbiegł w trzy godziny 23 minuty.

Nikolay jest także przewodnikiem i zdobywcą najwyższych szczytów byłego ZSRR (min. Pik Komunizma czy Chan Tengri), a poza tym, szalenie radosnym i gadatliwym człowiekiem. Po kilku godzinach w Lądku zdołał zaskarbić sobie sympatię tak młodych, jak i starszych gości Przeglądu, i był obecny na pokazie filmu "Kukuczka", wystawie wyprawy na Kyunang Chhihs i w Kawiarni Maleńka na pokazie filmów dekady (min. "Walking on the moon", gdzie co drugie słowo należałoby ocenzurować). Pokaz jego filmów i spotkanie oficjalne dopiero w sobotę, więc w piątek śmiało można zapraszać go na piwo. Na pewno nie odmówi.

"Zjazd", Króliczek wędrowniczek oraz "Łomatko Łoman"

Pokazy piątkowe rozpoczynają się o godz. 10 rano obrazem "Zjazd" o narciarstwie wysokogórskim (dobry wstęp do Davo Karnicara), niebezpieczeństwach lawin i niebywałej sprawności fizycznej potrzebnej poza wyznaczonymi trasami. O 13.30 w Cafe Toch przeskok do zupełnie innej bajki - warsztaty Trail.pl o tym, jak korzystać z GPS-a, jak nie zgubić się w terenie i co zrobić, żeby zapisać trasę przebytej wycieczki na komputerze. W Klubie Przeglądowym o 15.30 odbędą się inne warsztaty, polecane już bardzo serio, bo dotyczące bezpieczeństwa i zagadnień medycyny i ratownictwa w górach wysokich. Panel poprowadzi Robert Szymczak, uczestnik dwóch zimowych wypraw na ośmiotysięczniki, zdobywca Dhaulagiri i Nanga Parbat, członek projektu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015.

Z cięższej atmosfery wyrwą widzów pokazy z cyklu Króliczek Wędrowniczek, czyli spotkania z rodzicami podróżującymi po Polsce i świecie z małymi dziećmi. O 16.15 w alei drzew wernisaż zdjęć "Łomatko Łoman" z wakacji małego Iwa w Omanie, a o 16.30 w Klubie Kuracjusza można zobaczyć dzieciaki, które pojechały do Namibii i wróciły całe i zdrowe. O 18.30 w tym samym miejscu rodzina, która spędziła szalone wakacje w Nowej Zelandii.

Gdy Davo o godzinie 19 będzie opowiadał o zjeżdżaniu z Everestu, równolegle w Klubie Przeglądowym zostaną pokazanedwa filmy Darka Załuskiego, a od 21 w Kawiarni Maleńka będą puszczane najlepsze filmy zeszłego roku, min. "Asgard Project" czy "Historia drytoolingu". Jeśli nie zmieścicie się w Kawiarni, nic straconego - w domu zdrojowym "Wojciech" o 21.15 Marek Arcimowicz zaprezentuje swoją wystawę zdjęć z różnych gór świata, a o 21.30 na scenie amfiteatru rozpocznie się koncert wymykającej się normalnym opisom kapeli Heebie Jeebies.

Śnieżna Pantera nocą

Dla nocnych Marków też coś jest. O godzinie 22 w Cafe Toch na pytania o życie w bazie, na szczytach i w szarej codzienności odpowie Ola Dzik, pierwsza Polka z tytułem Śnieżnej Pantery i zdobywczyni ośmiotysięcznika Gasherbrum II. Ola będzie miała także swój pokaz zdjęć, ale dopiero w sobotę. W piątek można będzie zapytać ją twarzą w twarz o te aspekty wypraw, o których nie zawsze mówi się głośno. Wytrwali widzowie piątkowego wieczoru zostaną nagrodzeni - będą mogli o północy obejrzeć hollywoodzką produkcję z Edem Harrisem i Collinem Farrelem "Niepokonani" nakręconą na podstawie książki o Polaku, który uciekł z łagru i piechotą przeszedł z Syberii do Indii w 1941 roku. A jak ktoś już w ogóle nie będzie mógł spać, będzie miał do wyboru: górską imprezę integracyjną w dużym namiocie, slajdy z cyklu Montana Incognita "Himal Pradesch - na styku kultur" (23.30 Klub Kuracjusza), a o 1 w nocy Kinoteatr zamknie pokaz filmu "Człowiek, który zjechał z Everestu". Obraz zdobył Oscara w 1976 roku za najlepszy dokument o Japończyku, który chciał zjechać z najwyższej góry świata, ale mu się nie udało

Oto oficjalna strona Przeglądu oraz profil na Facebooku