Dobór sprzętu narciarskiego a bezpieczeństwo narciarza

Narciarstwo jest sportem, którego nie da się uprawiać bez sprzętu, ale czy dobór sprzętu ma jakiś wpływ na bezpieczeństwo narciarza? Czy źle dobrane narty rzeczywiście przeszkodzą nam w postępach w nauce? Czy buty narciarskie muszą być większe- by jak mówi babcia- móc założyć dwie pary skarpet i nie zmarznąć, i czy na początek warto kupić sprzęt z najnowszej kolekcji topowej firmy, czy może na pierwsze ślizgi wziąć coś z wypożyczalni. Na te tematy z Wojciechem Podgórnym Instruktorem Wykładowcą PZN rozmawia Anna Chodkiewicz.

Pierwsze narty. Kupić czy wypożyczyć?

Prawie każdy narciarz spotkał się na początku swojej zimowej przygody z podobnymi dylematami, wielu do dziś nie znalazło pełnej odpowiedzi. Jest wiele teorii na temat tego czy koniecznym jest kupowanie na początku przygody z nartami kompletnego sprzętu narciarskiego czy nie. Jedni twierdzą, że nie warto, bo przecież są wypożyczalnie, w których za stosunkowo niewielkie pieniądze można sprawdzić, czy narciarstwo to w ogóle sport dla nas, inni że jest to kwestia zasobności portfela czy szpanu a inni po prostu chcą mieć swój sprzęt. Pewnie każdy z nich ma trochę racji, ale bez względu na to czy będzie to nowy czy używany sprzęt, ze sklepu, giełdy, komisu czy po starszym bracie, jedno jest pewne- musi być odpowiednio dobrany do naszych predyspozycji fizycznych, wieku oraz umiejętności. Można zastanowić się też nad kupieniem części sprzętu nowego (np. buty narciarskie, kombinezon i kask) a pozostałe sprzęty wypożyczać. Odpada, lub przynajmniej rozkłada się w czasie część kosztów (które w przypadku narciarstwa niestety są spore), a my zyskujemy poczucie komfortu i higieny- przecież mało kto lubi używać cudzych butów czy kasku.

Jakie narty są dla nas odpowiednie?

Jeśli zdecydujemy się już na jakąś opcję, czy to wypożyczenie czy zakup, stajemy przed pytaniem: no dobrze - ale jakie narty będą odpowiednie dla mnie, kogo się poradzić? Jak dobrać narty, byty i całą resztę sprzętu? Przede wszystkim musimy sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie, jakimi narciarzami jesteśmy? I tutaj lepiej nie szarżować. Zawyżenie swoich umiejętności przed sprzedawcą czy innym doradcą, może nam tylko zaszkodzić. Gdy jesteśmy średnio - zaawansowanymi czy początkującymi narciarzami a kupimy wymagające narty dla ekspertów to nie dość, że utrudnią nam naukę, to dodatkowo uczynią ją niebezpieczną. To tak jakby początkującego kierowcę wsadzić za kierownicę bolidu F1 i wysłać na miasto- przede wszystkim, będzie zagrożeniem dla siebie oraz innych kierowców i przechodniów, a najprawdopodobniej i tak w ogóle nie opanuje maszyny. Narty dla początkujących są o wiele mniej wymagające i wybaczają dużo błędów, przez co umożliwiają uzyskanie szybkich postępów w nauce oraz sprawią, że początki będą przyjemniejsze. W dobrych sklepach sportowych, sprzedawcy są odpowiednio przygotowani do udzielania pomocy przy wyborze sprzętu, j ednak zawsze warto zapytać instruktora czy dobrze jeżdżącego znajomego, o wybór konkretnego modelu. W Internecie dostępnych jest także wiele testów, porównań i opisów różnych nart. Jeśli chodzi o długość nart, można przyjąć zasadę, że dla początkujących i średniozaawansowanych narciarzy wybieramy sprzęt 5-15cm niższy (krótszy) od nas. Czyli dla narciarza o wzroście 180cm, optymalne będą narty długości 165-175cm. Jeszcze przed paroma laty krążyła opinia, że narty "carvingowe" muszą być jak najkrótsze, max 155cm. Niestety, takie krótkie narty, są bardzo niestabilne i utrudniają utrzymanie równowagi początkującemu. Z kolei zbyt długie narty, powiedzmy 185cm lub dłuższe, są mniej poręczne, mniej skrętne i przez to trudniejsze w prowadzeniu.

Czy przy wyborze butów należy kierować się jakimiś szczególnymi kryteriami?

Bardzo często nie przykładamy dostatecznej uwagi do wyboru butów narciarskich. Wielu zawodników twierdzi, że dobre, dobrze dobrane buty są ważniejsze niż same narty i mają większy wpływ na wyniki sportowe. Dla amatorów, szczególnie początkujących, ważniejsze od precyzji przekazywania impulsów skrętnych przez buty na narty i odpowiedniego "czucia" sprzętu, jest ich komfort. I trudno się nie zgodzić. Buty narciarskie dla amatorów muszą być przede wszystkim wygodne, lecz nie oznacza to wcale, że mają być luźne, czy zbyt obszerne. Narciarz po założeniu buta i jego dopięciu, musi mieć możliwość ruchu palcami, tak by nie drętwiały, lecz pod żadnym pozorem nie może mieć luźnej pięty. Dobrze dobrany but narciarski musi "trzymać" stopę, bo tylko wtedy zminimalizujemy ryzyko kontuzji stawu skokowego. Nowoczesne buty narciarskie, są także ciepłe. Nie ma już potrzeby zakładania podwójnej skarpety- w zupełności wystarczą dobrej klasy wysokie skarpety narciarskie. Są ciepłe, wygodne i zapewniają przyzwoity komfort. Dla wyjątkowych zmarzluchów, są dostępne opcjonalne wkładki ogrzewające stopę, zasilane zewnętrznymi akumulatorkami. Przy doborze butów, ważne jest także, by odpowiednio dobrać ich twardość. Jest ona zależna od wagi i wzrostu narciarza, od jego umiejętności i preferowanego stylu jazdy. Od pewnego czasu są także dostępne modele dedykowane specjalnie dla kobiet (przeważnie oznaczone symbolem W- women).

Bardzo częstym błędem popełnianym przez rodziców, jest kupowanie butów "na wyrost" dla swoich dzieci. Jest to bardzo niebezpieczne rozwiązanie, bo za duży but nie "trzyma" w dostateczny sposób stopy, narażając ją na kontuzję, w dodatku w kolejnym sezonie te buty okazują się już i tak za małe.

Co oprócz butów i nart?

Mamy już narty i buty- czas na resztę ekwipunku narciarza. Potrzebujemy jeszcze kije, kombinezon, kask, gogle lub okulary oraz rękawiczki. Długość kijków dobiera się stosunkowo łatwo. Stojąc w butach narciarskich na nartach i trzymając kije za rączkę, ich długość powinna być taka, aby kąt między ramieniem a przedramieniem był prosty. Jeśli chodzi o dobór kombinezonu to sprawa też jest prosta. Pomijając dla niektórych najważniejszą kwestię koloru, równie ważny jest krój kombinezonu. Starajmy się tak dobrać model i rozmiar kombinezonu, by nie krępował naszych ruchów, nawet jeśli pod nim ubierzemy się w przysłowiową cebulkę. I tu bardzo ważna sprawa- w górach pogoda jest zmienna, pamiętajmy więc, że lepiej zdjąć jedną warstwę, niż zmarznąć z powodu jej braku. Warto wyposażyć się także w dobrą bieliznę termoaktywną, która poprawi komfort cieplny zapewniając odpowiednią wentylację. Także odpowiednie rękawiczki są niezbędne nie tylko ze względu na utrzymanie ciepła dłoni, lecz także zapewniają ochronę, przed mechanicznymi obtarciami o twardy śnieg, czy lód podczas upadku. Jeśli chodzi o okulary czy gogle, to jest to ekwipunek, o którym często zapominamy lub go nie doceniamy. Musimy uświadomić sobie, że narciarstwo jest uprawiane w bardzo ekstremalnych dla oczu warunkach. Często jeździmy na znacznych wysokościach, gdzie promienie UV są bardzo mocne, dodatkowo wszędzie dookoła jest biały śnieg, który doskonale je odbija, do tego dochodzi wiatr i opady śniegu. Wszystko to powoduje poważne ryzyko uszkodzenia wzroku i aby się przed tym zabezpieczyć należy bezwzględnie jeździć w okularach z dobrym filtrem UV lub w markowych goglach, których szybki także posiadają odpowiednie filtry. Na koniec opisu stroju narciarza zostaje KASK, na szczęście coraz częściej spotykany na stokach. Głowa jest najdelikatniejszą częścią ciała, a przy tym mocno narażona w narciarstwie. Upadek na oblodzonym stoku, zderzenie z innym narciarzem czy z drzewem, to niestety nie odosobnione wypadki na stokach. Szczególnie od momentu wprowadzenia do sprzedaży nart taliowanych, tzw. Carvingowych, urazowość narciarstwa zdecydowanie wzrosła. Jest to spowodowane większymi prędkościami uzyskiwanymi na tych nartach, oraz zdecydowanie krótszym okresem nauki, co powoduje, że niedoświadczeni narciarze szybko czują się pewnie na nartach i pozwalają sobie na coraz więcej, często nie umiejąc zapanować nad sprzętem w sytuacjach awaryjnych. Kask w znacznym stopniu poprawia bezpieczeństwo narciarza, oraz co bardzo ważne, jego poczucie bezpieczeństwa- szczególnie w przypadku kobiet i dzieci. Najwyższy czas zerwać z poglądami, że jazda w kasku jest dla mięczaków i tych, co się boją. Jazda bez kasku to tak jak jazda samochodem bez pasów bezpieczeństwa- niepotrzebne igranie z losem. Nowoczesne kaski są bardzo wygodne, ciepłe i co szczególnie ważne dla kobiet- bardzo ładne i twarzowe. Dodatkowo na szczęście w większości krajów alpejskich, wprowadzono obowiązek jazdy na nartach dla dzieci w wieku do lat 15, a rozważa się wprowadzenie obowiązku jego używania na wszystkich narciarzy.

Czy zajmowanie się sprzętem poza sezonem jest męczące?

Samo posiadanie odpowiednio dobranego sprzętu nie gwarantuje jeszcze sukcesu. Musimy pamiętać o jego odpowiedniej regulacji i konserwacji. Jeśli chodzi o regulacje, to chodzi głównie o wiązania zamontowane przy nartach. Wiązania są odpowiedzialne za połączenie buta narciarskiego z nartą. Połączenie to musi być na tyle mocne, by nie wypięło podczas jazdy na nartach- powodując nieuchronnie upadek, ale z kolei musi wypiąć właśnie podczas wywrotki, by nie doszło do urazów nóg. Wiązania mają sprężynę, która reguluje siłę wypięcia, a jej naprężenie przedstawione jest na zunifikowanej skali. Wyregulowanie wiązań pozostawmy odpowiednio przeszkolonym pracownikom w serwisach narciarskich, gdyż jest to bardzo odpowiedzialna czynność, mająca znaczący wpływ na nasze bezpieczeństwo. Problem konserwacji nart jest również złożony. Polega na ostrzeniu krawędzi oraz na smarowaniu ślizgów nart. Ostre krawędzie pozwalają nam na utrzymanie się na oblodzonym stoku, na wycinanie łuków podczas skrętów czy na zahamowanie w nagłych sytuacjach. Smarowanie nart, minimalizuje tarcie ślizgów o śnieg, przez co możliwa jest jazda. Warto przy okazji obalić mit, że lepiej nie smarować, bo się będzie jeździło wolniej, przez co bezpieczniej. Do nieprzygotowanych nart, śnieg potrafi się przykleić, uniemożliwiając jazdę, lub czyniąc ją znacznie trudniejszą- bardziej męczącą i niebezpieczną. Samo serwisowanie nart także warto zlecić autoryzowanym serwisom, których pracownicy są stale szkoleni a ich umiejętności potwierdzane są odpowiednimi certyfikatami. Można oczywiście przygotować narty samemu, wymaga to jednak dużej wprawy i zdolności manualnych a także sporych nakładów na zakup profesjonalnych narzędzi do serwisowania sprzętu.

Podczas wyjazdów narciarskich, często spotykamy się z problemem transportu sprzętu. To wbrew pozorom bardzo poważna kwestia. Bardzo niebezpiecznym jest przewożenie nart luźno wrzuconych do samochodu. W razie wypadku przemieszczający się w aucie sprzęt może doprowadzić do nieszczęścia. W wielu samochodach są montowanie specjalne pokrowce między tylnymi fotelami, przeznaczone do transportu długich przedmiotów, takich jak narty. Jednak najlepszym rozwiązaniem są bagażniki dachowe, czy boksy dachowe. Korzystając z boksów, nie tylko pasażerowie są bezpieczni, lecz także narty nie są narażone na czynniki atmosferyczne, bród i sól z dróg, jak ma to miejsce przy tradycyjnych, otwartych bagażnikach dachowych.

Prawidłowo dobrany sprzęt narciarski ma ogromne znaczenie i wpływ na bezpieczeństwo narciarza, jednak musimy pamiętać, że nawet najlepszy, najlepiej dobrany i przygotowany sprzęt narciarski, nie zastąpi solidnego przygotowania kondycyjnego do sezonu, rozgrzewki przed jazdą, trzeźwości na stoku oraz czystego, zdrowego rozsądku.

Wojciech Podgórny Instruktor Wykładowca PZN,

Członek Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa  SITN PZN

Rozmawiała Anna Chodkiewicz