Slalom Biegany - fotorelacja

Slalom biegany to przedziwna konkurencja. Zawodnicy zbiegają z góry między tyczkami w jak najkrótszym czasie. Nie ma śniegu, nie ma nart, a jednak jest to forma treningu narciarskiego. O co w tym wszystkim chodzi?

Choć mało który zawodnik chce o tym pamiętać, na początku przygody z narciarstwem nawigacja na trasie slalomu było nie lada wyzwaniem. Tyczki mijały nas szybko, a rozróżnienie lewa/prawa sprawiało niemałe kłopoty. Z pomocą przychodziły treningi slalomu bieganego. Ułatwiały początkującym zawodnikom naukę pokonywania trasy, wprowadzały takie pojęcia jak łokieć, wertikal i przelot, pomagały wypracować optymalny tor przejazdu/zbiegu. Oprócz tego, były po prostu dobrym, wszechstronnym ćwiczeniem kondycji i równowagi.

Przed przebudową Górki Szczęśliwickiej WOZN (Warszawski Okręgowy Związek Narciarski) co roku organizował Mistrzostwa Warszawy w Slalomie bieganym. Choć teraz mieszkańcy stolicy jeżdżą po igielicie, sentyment do zbiegania między tyczkami pozostał. 17-ego listopada 2012 Skipoltex zorganizował w Warszawie otwarte zawody w slalomie bieganym. Mimo braku słońca i niskiej temperatury zawodnicy w różnym wieku przybyli licznie. Profesjonalnie przygotowana trasa i pomiar czasu fotokomórką, nie odwróciły uwagi od najważniejszego - dobrej zabawy. Nagrody były symboliczne, emocje pozytywne a zbiegi widowiskowo, chociażby z racji bardzo śliskiej nawierzchni i często zupełnie nieadekwatnego obuwia zawodników.

Zapraszamy do naszej fotorelacji w galerii na Facebooku Na narty.sport.pl

Pamiętacie zawody w slalomie bieganym? Macie zdjęcia z dawnych lat? Wyślijcie je nam na FB lub na adres nanarty@agora.pl