Austrostrada. Dzień 7: Diament Alp

Region narciarski Hochgurgl/Obergurgl to kolejny przystanek uczestników wyprawy Austrostrada 2011. To z jednej strony miejsce dla bardziej statecznych i bardziej zamożnych amatorów białego szaleństwa a z drugiej jedna z ciekawszych baz do freeride'u.

Nowoczesna infrastruktura i brak nawet najmniejszych kolejek do wyciągów - takie były pierwsze wrażenia ''austrostradowców'' z wizyty w bazie Hochgurgl/Obergurgl. To spore zaskoczenie zważywszy na fakt, że w ostatnich latach na nowoczesne wyciągi i kolejki działające w tym ośrodku wydano prawie 100 milionów euro.

Brak świeżego śniegu stanął Osuchowi i spółce na drodze do sprawdzenia opinii o freeride'owych atutach tego miejsca. Udało się, chociaż - jak można wyczytać na blogu wyprawy - znaleziona ''miejscówka'' nawet ekspertowi nie dostarczyła zbyt wielkiej frajdy.

Freeride nie należał do specjalnie udanychFreeride nie należał do specjalnie udanych fot. Tomek Rakoczy

Przez moment zapowiadało się, że pogoda, a właściwie miejscowy odpowiednik halnego, stanie na drodze do odwiedzenia tzw. Top Mountain Star, czyli niedawno wybudowanej, platformy widokowej górującej nad Hochgurgl. Plan został zrealizowany a widok z Diamentu Alp zrobił odpowiednie wrażenie. Skąd ta nazwa? Otóż o iluminację Top Mountain Star zadbała firma Swarovski & Co, inkrustując konstrukcję swoimi kryształkami.

Diament AlpDiament Alp fot. Tomek Rakoczy

Po wizycie w Diamencie Alp przyszła pora na relaks w Domu Wody (a raczej Wodnej Kopule), czyli nowoczesnym kompleksie Aqua Dome w Längenfeld (ok. 20 km od Sölden).

Aqua DomeAqua Dome fot. Tomek Rakoczy

Więcej dowiesz się z bloga Austrostrady