Veczerne łyżowanie. Słowacja na koniec sezonu

Blisko, tanio i jest co robić po nartach

Miałam jechać w Alpy ćwiczyć ski-alpinizm. Nie wyszło - w przeddzień wyjazdu wyprawę odwołano z powodu zagrożenia lawinowego. Więc może zwykłe narty? Trzy dni to jednak za mało, by pojechać do Austrii. Wybrałam Słowację - wyjechaliśmy skoro świt następnego dnia, a już w południe przypinaliśmy narty na stoku w Zubercu (można tu jeździć zwykle do końca kwietnia).

***

Ta niewielka orawska miejscowość (ok. 1,8 tys. mieszkańców) leży w otoczeniu niewysokich gór, z Tatrami Zachodnimi na horyzoncie. Są tu przeważnie nowe pensjonaty, ale nie brak też starych chałup z drewnianych beli krytych gontem, budowanych na tzw. jaskółczy ogon. W mieście są dwa stoki z wyciągami - po lewej Milotin, po prawej Janikowo, leżące na tyle blisko siebie, że objeżdżając dzielący je zalesiony garb, z jednego można dostać się na drugi (w przyszłości mają mieć wspólny ski-pass). Teren narciarski rozpoczyna się na granicy wioski na poziomie 760 m, a wyciągami wjedziemy na 1000 m n.p.m.

Różnica jest niewielka - na Milotinie są cztery talerzyki (tzw. Tatrapomy), na Janovkach trzy, za to trasy są trochę bardziej urozmaicone. W obu miejscach dobrze się jeździ, choć stoki należą do łatwych i nie można się zgubić (co ważne dla rodzin z dziećmi). Obydwa stoki są oświetlone, dzięki czemu raz na jednym, raz na drugim urządzane jest "veczerne łyżowanie". Odpocząć można w barach, których właściciele to zagorzali piłkarscy kibice, co widać po wystroju - koszulkach i szalikach klubowych. W tym u stóp Milotina nad wejściem wisi szalik ArkiGdynia, przy ladzie Legii Warszawa, ale są też i bardziej egzotyczne, np. brazylijskie.

***

Następnego dnia jedziemy do oddalonego o 8 km centrum narciarskiego Rohacze. Nazywa się to miejsce Spaleną Doliną - nieco mylnie, bo naprawdę jest to Dolina Salatyńska, a Spalena (Spalona) jest obok. To już stoki Tatr Zachodnich, teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. W rankingu słowackich ośrodków narciarskich Rohacze dostały cztery gwiazdki (na pięć możliwych), zajmując 10. miejsce wśród 51 miejsc. Od razu się nam tu spodobało - parking darmowy (było miejsce), ski-pass dużo tańszy niż w Polsce ("denny listok", czyli karnet dzienny - ok. 48 zł), cztery nowoczesne wyciągi (1,5-kilometrowe 4-osobowe krzesło, dwa szybkie talerzyki, wyciąg dla dzieci i początkujących), stok doskonale przygotowany i w dodatku niemal pusto. Dla uczących się przeznaczono najniższą, łagodną polanę. Ci, którzy lubią poszaleć, wjeżdżają krzesłami na 1460 m, skąd mają 1800-metrowy zjazd oznaczony jako czerwony. Kto lubi ekstremalne wyzwania, może odbić na czarną trasę z dość trudnymi muldami. Wokół tylko lasy, typowo tatrzańskie surowe skalne turnie są wyżej, ponad wyciągami. Ale my nie mamy szczęścia - padający śnieg zasłania ostre szczyty.

Ski-pass z Rohaczy daje też możliwość jeżdżenia w Zubercu na wyciągach ośrodka Milotin (od przyszłego roku jeden ski-pass obejmie wszystkie trzy ośrodki, bo dojdą jeszcze Janovki). W tym rejonie Tatr wyciągi są uruchamiane w grudniu, a jeździć można zwykle do końca kwietnia (na wszelki wypadek są armatki).

***

Długie wieczory po nartach wcale nie muszą być nudne. Idziemy do Koliby Josu o typowo góralskim klimacie: drewniane ściany i ławy, pośrodku wielki grill, u powały pasterskie dzwonki. Można tu wypróbować specjały lokalnej kuchni. Tym razem rezygnujemy z naszego ulubionego vyprażanego syra (panierowany ser) na rzecz bryndzowych haluszków (kluseczki z bryndzą) i pikantnego "płomienia Josu" polecanego przez szefa kuchni (pieczona wołowina z dodatkiem słoniny, leczo i ostrej papryki). W niektóre wieczory w kolibie gra zespół góralski.

Drugiego dnia po nartach postanawiamy zrelaksować się w termalnych wodach. W Zubercu wprawdzie źródła odkryto, ale basenów jeszcze nie ma. Odległą o 45 km Tatralandię koło Liptowskiego Mikulasza już znamy, postanawiamy więc wpaść do bliższej (12 km), mniej znanej Orawicy, gdzie od ubiegłego roku działa Meander Park - kompleks basenów z gejzerami, hydromasażami i łóżkami do kąpieli kropelkowych. Woda ma 28-38 stopni, przy źródle - do 54. Wszystko jest tu nowoczesne - począwszy od bransoletki z czipem (nie tylko otwiera bramki czy szafkę na ubrania, ale też informuje, gdzie jest najbliższa wolna szafka). Największe wrażenie robi jednak zaplecze techniczne - system filtrów do oczyszczania wody. - Na Słowacji dużo bardziej restrykcyjnie podchodzi się do spraw związanych z czystością na basenach niż w Polsce - mówi Paweł Pyż, polski menedżer ośrodka. Orawickie wody pomagają w chorobach układu nerwowego, schorzeniach reumatycznych, bólach kręgosłupa, problemach z nerkami. Nam wprawdzie nic nie dolega, ale wymoczyć się nie zaszkodzi.

***

Trzeciego dnia czeka nas powrót do domu, ale do 15 możemy zostać w Zubercu i jeszcze trochę pojeździć. W drodze na stok zwiedzamy Muzeum Wsi Orawskiej (4 km od Zuberca). Liczący 30 lat skansen bardzo nam się podoba - wśród 56 obiektów ustawionych na brzegach potoku Studena znajduje się m.in. drewniany wiejski kościółek z XV w., zastawione starymi meblami chaty, zabytkowa olejarnia, ogromny magiel, kuźnia. Zimą jest tu pusto, spotykamy tylko parę turystów (też Polacy) i siedzącego pod okapem studni kota. - Latem skansen żyje - mówi przewodniczka. - W gospodarstwach są zwierzęta, uprawia się przydomowe ogródki, można zobaczyć, jak się wykonywało różne prace, usiąść w karczmie. Zimą dobrze jest trafić na nocne zwiedzanie, kiedy turyści chodzą po wiosce z lampionami, a po spacerze zasiadają w izbie i popijając miodówkę z glinianych czarek, słuchają opowieści z życia Orawiaków i bawią się przy ludowej kapeli.

Co, gdzie i jak

Dojazd. Minąwszy przejście graniczne w Chyżnem skręcamy w miejscowości Podbiel i po 12 km dojeżdżamy do Zuberca. Z Zakopanego do Zuberca jest 50 km - granicę przekraczamy wówczas w Chochołowie.

Waluta. 10 koron = 1 zł.

Ski-passy. Wspólny karnet na Spaloną Dolinę i Milotin 1-dniowy - 590 koron, 6-dniowy - 2320; karnet na jeden ośrodek - 450 koron. Dzieci do lat 12 i seniorzy powyżej 60. roku życia mają zniżki.

Noclegi: Penzion Urban (200 m od wyciągu Milotin) - nocleg z dwoma posiłkami 600 koron, zniżki dla dzieci, tel. 00421-43-5395 146, http://www.penzionurban.sk ; Hotel Tatrawest, dwójka - 840 koron, apartament 4-osobowy - 1900, nocleg w chatkach - 190, wyżywienie dwa razy dziennie - 260. Uwaga! Od 8 kwietnia w Tatrawest można wykupić pakiety promocyjne: zakwaterowanie, dwa posiłki dziennie oraz ski-pass na wyciągi - 800 koron dziennie, tel. 00421-43 5395 210, http://www.tatrawestsro.sk .

Atrakcje. Muzeum Wsi Orawskiej - do końca maja codziennie oprócz poniedziałków, 8-15.30, latem dłużej. Meander Park w Orawicach - aktualnie czynny 12-21, od 26 maja do 30 września - 9-22, http://www.meanderpark.com.

W sieci:

http://www.zuberec.sk

Informacja turystyczna

Zuberec, ul. Hlavna 289, tel. 00421-43-532 07 77

Bezpłatne foldery o Zubercu oferuje Słowackie Centrum Informacji Turystycznej, Warszawa, Krakowskie Przedmieście 13 lok. 17, tel. 0 22 827 00 09