Przeczytaj, zanim wyjedziesz

Jedziesz na narty i kupujesz polisę? Dostosuj ją do swoich oczekiwań i dokładnie zapoznaj się z warunkami

Pierwszego dnia urlopu w Madonna di Campiglio podczas zjazdu oznaczoną trasą narciarską na moją żonę wpadła rozpędzona młoda narciarka. Skutkiem zderzenia była poważna kontuzja kolana (zerwane więzadła boczne i krzyżowe, uszkodzona łękotka) - żona nie była w stanie zejść ze stoku. Narciarka zatrzymała się na chwilę, twierdząc, że to nie jej wina (mimo kilku świadków) i powiedziała, że ma "jakąś" polisę OC w domu. Udało nam się tylko ustalić jej imię, nazwisko i nr telefonu komórkowego (ani razu go zresztą potem nie odebrała).

Nauczka 1: Goprowcom lub policji należy od razu zgłosić zdarzenie, wziąć pełne dane sprawcy i kopię polisy OC

Zgodnie z procedurą postępowania w naszej polisie natychmiast zadzwoniłem do czynnego całą dobę Centrum Pomocy i Koordynacji (CPiK). Otrzymałem zgodę na zwiezienie żony ze stoku przez włoski GOPR i na transport karetką do przychodni. Podczas kolejnej rozmowy z CPiK dowiedziałem się, że naszej polisy nie można odnaleźć w systemie i że muszę ją natychmiast przefaksować w celu podjęcia kolejnych decyzji.

Nauczka 2: Zawsze trzeba mieć przy sobie Kartę Ubezpieczeniową wraz z polisą

Po badaniu i prześwietleniu kolana okazało się, że konieczna jest operacja tuż po przewiezieniu żony karetką do Polski. Żeby opłacić w/w koszty i konsultację lekarza, CPiK potrzebowało w dalszym ciągu kopii naszej polisy oraz pisemnej diagnozy lekarza włoskiego. Niestety, faks w przychodni był zablokowany, a w okolicy nie było innego. W związku z brakiem tych dokumentów CPiK kazało mi samemu opłacić koszty, zapewniając, że zostaną mi zwrócone po powrocie do kraju.

Nauczka 3: Zawsze należy mieć przy sobie kilkaset euro w gotówce (w przychodni nie akceptowano kart płatniczych)

Od godz. 16 tego samego dnia żona była gotowa do transportu karetką do Polski, czuła się b. źle, opuchnięta noga bardzo bolała. Następnego dnia rano po kolejnym telefonie do CPiK w sprawie karetki dowiedziałem się, że nie mogą odnaleźć płatności za naszą polisę i że wysłane z takim trudem poprzedniego dnia faksy dotarły nieczytelne, a osoba dyżurna w CPiK wyszła, nikomu nie przekazując sprawy.

Nauczka 4: Warto mieć przy sobie kopię dowodu wpłaty za polisę i naładowany telefon komórkowy (rozmowy z CPiK trwały w sumie kilka godzin)

Ponownie przefaksowałem na poczcie polisę wraz z kopią płatności i pisemną diagnozą lekarza. Wreszcie zaakceptowano wysłanie po nas karetki z bazy w Insbrucku. Uwaga: do karetki nie można zabrać bagażu!

Nauczka 5: Warto się upewnić, czy w polisie jest zagwarantowana pomoc w transporcie bagażu i samochodu do kraju, a także opieka nad dziećmi, gdy poszkodowany wraca karetką

Karetka z przemiłym personelem (lekarz i dwóch kierowców) przybyła na miejsce po 24 godz. od diagnozy (przez ten czas stan mojej żony pogorszył się). Tuż przed Insbruckiem CPiK poinformowało nas, że z powodu wysokich kosztów lekarz nie będzie kontynuował podróży. Chociaż żądałem dalszej asysty popartej jego opinią CPiK nie wyraziło zgody.

Zgodnie z warunkami polisy karetka dowozi pacjenta do szpitala najbliższego miejscu zamieszkania, gdzie nie zawsze jest możliwa skomplikowana i błyskawiczna operacja. Jedynym wyjściem była prywatna klinika w Warszawie, co pociągnęło za sobą znaczne koszty.

Nauczka 6: Warto upewnić się, czy polisa pokrywa koszty leczenia w kraju po wypadku, który zdarzył się poza granicami Polski

Dzisiaj żona jest po pierwszej operacji i czeka na decyzję o kolejnej, rehabilitacja przebiega dobrze. Zaczynamy żmudny proces prawny, by wyegzekwować polisę OC sprawcy (jest obywatelką innego kraju). Jeżeli to się nie uda, prawdopodobnie wystąpimy o zwrot kosztów leczenia z powództwa cywilnego. Wiemy, że nie będzie to łatwe i na pewno pociągnie za sobą duże wydatki.

Wierzę, że nikomu z Państwa nie przydarzy się podobna historia, a nauczki, które ja dostałem, komuś się przydadzą.