Najbliżej skóry - bielizna na stok

Pocisz się, twoja koszulka jest prawie mokra. Pod wpływem niskiej temperatury staje się coraz zimniejsza i na dodatek przykleja się do ciała. Odczuwasz nieprzyjemny chłód na plecach, marzniesz. Po powrocie z nart zaczynasz kichać. Na drugi dzień zostajesz w łóżku i ... wakacje z głowy. Prawie każdy narciarz zna doskonale tę sytuację. Są jednak sposoby, żeby jej uniknąć. Najprostszym z nich jest zakup funkcjonalnej bielizny narciarskiej

Specyficzne zadania bielizny termo

Najważniejszą cechą bielizny aktywnej, tzw. suchej, jest usuwanie negatywnych skutków reakcji organizmu na wysiłek fizyczny (pot, nieprzyjemny zapach). Techniczna bielizna sportowa wykonana jest ze specjalnych, zaawansowanych technologicznie włókien, które powodują, że tkanina nie przykleja się do spoconego ciała i nie wychładza organizmu zapewniając odpowiednią termoregulację. Chroni nie tylko przed przegrzaniem, ale także przed równie niebezpiecznym przechłodzeniem organizmu. Usuwa pot z powierzchni skóry w następujący sposób: wilgoć nie jest wchłaniana przez włókna bielizny, ale transportowana do warstwy zewnętrznej. W rezultacie bielizna pozostaje sucha i nie pachnie nieprzyjemnie - w każdych warunkach, niezależnie od tego jak intensywny jest nasz wysiłek fizyczny. Bieliznę aktywną szyje się przede wszystkim z materiałów: Thermastat, Rhovyl (poprawia krążenie krwi i zmniejsza bóle reumatyczne) i Rhovyl'up oraz Polartec Power Dry i Polartec Power Stretch. Różnica między tymi ostatnimi polega na tym, że Polartec Power Stretch jest materiałem elastycznym w czterech kierunkach oraz posiada wyższe parametry izolacyjne. Nylonowa warstwa zewnętrzna zatrzymuje wiatr i jest odporna na ścieranie natomiast puszysta powierzchnia wewnętrzna - przyjemna w dotyku - magazynuje ciepło wytwarzane przez ciało.

Czym kierować się podczas zakupu bielizny aktywnej?

Przede wszystkim, bielizna aktywna nie może być zbyt luźna, musi przylegać do ciała. Kupujemy więc modele mocno dopasowane. Bielizna termo to nie tylko majtki i stanik. Wiodący światowi producenci: Looffler, Maser, Medico, Accapi, Mico i Odlo oraz polskie firmy: Campus, Kwark czy Alpinus oferują całą gamę funkcjonalnych wzorów. Wśród nich są podkoszulki z długim, krótkim rękawem, bez rękawa, z golfem albo bez, kalesony długie i do kolan, szorty, majtki i staniki. Wszystko uszyte z różnej grubości materiałów - w zależności od przeznaczenia - na ciepłe lub chłodne dni. Ciekawą propozycją dla narciarzy są także koszulki z wkładkami bakteriobójczymi i przeciw potnymi, pochłaniającymi zapach, substancje antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Podobne rozwiązania zastosowano w produkcji skarpet narciarskich.

Dla każdego coś innego

Bielizna narciarska nie jest odzieżą typu unisex. Panie i panowie wydzielają różną ilość potu i inaczej reagują na zmiany temperatury. Męska bielizna, najczęściej z materiału jednowarstwowego o strukturze plastra miodu, zapewnia dobrą wentylację skóry i rewelacyjnie odprowadza wilgoć. Zadaniem bielizny damskiej, z dzianiny dwuwarstwowej, jest przede wszystkim utrzymanie ciepła. Bawełniana warstwa zewnętrzna, miła w dotyku, pochłania pot poprzez polipropylenową warstwę stykającą się z ciałem oraz stanowi dodatkowe ocieplenie. Na zakup takiej bielizny sportowej namawiamy szczególnie rodziców. Maluchy, z natury bardzo ruchliwe, często się pocą i jak nikt inny narażone są na przegrzania, przepocenia, a co za tym idzie przeziębienia.

Najważniejsza funkcjonalność

Pod względem użytkowym bieliźnie aktywnej nie można niczego zarzucić. Jest lekka, miękka, wygodna, miła w dotyku, a płaskie szwy chronią przed bolesnymi odciskami czy otarciami. Ponadto, łatwo się ją pierze, szybko schnie. Pod żadnym pozorem nie wolno jej jednak prasować! Posiada bowiem właściwości antyalergiczne: nie elektryzuje się, nie przyciąga kurzu, pyłków i roztoczy.

Bielizna też może być kolorowa

Bielizna narciarska nie przyciąga atrakcyjnością wizualną, ale nie to jest w jej przypadku najistotniejsze. Coraz ciekawsza jest natomiast jej kolorystyka. W tym roku pojawił się seledyn, czerwień, zieleń. Dominuje jednak biel, czerń i szarości. Coraz więcej jest także błękitów i różów.

A na koniec porada, jak ubrać się, żeby nie zmarznąć i - co równie niebezpieczne - nie przegrzać się? Dobrym rozwiązaniem jest tzw. cebulka: bielizna narciarska, golfik np. z Polartec i na to membranowa kurtka. A na dół: kalesony do kolan, wysokie skarpety narciarskie oraz spodnie z technicznego materiału. Najistotniejsza jest jednak warstwa najbliższa ciału. To ona sprawia, że nie jest nam ani za ciepło ani za zimno. Po prostu - akurat.