Jak ubrać się modnie na narty?

Ubrania oddychają, działają jak termos, można je też nadmuchać. W kurtkach instaluje się czujniki antylawinowe, w rękawicach czipy zastępujące karnety na wyciąg, a w goglach elektryczne wentylatorki. Producenci odzieży narciarskiej prześcigają się w jej ulepszaniu i upiększaniu

Odzież narciarska z sezonu na sezon jest doskonalsza. Ubrany w nią narciarz nie ma prawa zmarznąć, przemoknąć, przegrzać się i spocić. Wszystko to za sprawą rewelacyjnych materiałów, do produkcji których wykorzystuje się dziś najbardziej zaawansowane technologie. Nowoczesne tkaniny oddychają, transportują wilgoć, regulują temperaturę i - co ważne - są niezwykle lekkie. No i wreszcie - co dla niektórych bywa najważniejsze - w kurtkach i spodniach markowych firm wygląda się po prostu świetnie. Krótko mówiąc, stary, ciężki kombinezon wypada schować głęboko do szafy i udać się na zakupy.

Kurtka z wentylkiem

Poszukiwacze nowości znajdą kurtki z powłoką pokrytą mikrocząsteczkami tytanu, która zatrzymuje ciepło wytwarzane przez człowieka, działając podobnie jak termos.

Profesjonaliści mogą kupić ubrania uszyte z materiału utkanego z włókien zawierających miliony drobin kryształków węglika cyrkonu, co pozwala nawet przy pochmurnej pogodzie przetwarzać promienie słoneczne w ciepło. Za taką odzież trzeba jednak słono zapłacić.

Absolutnym hitem jest też kurtka, którą można nadmuchać - dwie warstwy materiału przeszyte są tak, że powstają kanały, które za pomocą wentylka mogą być napełniane powietrzem. Jeśli więc jest zimno, można do kurtki dodmuchać powietrza, a jeśli zrobi się ciepło - wypuścić.Niektóre kurtki zaopatrzone są w systemy ratunkowe - wszyte w odzież płytki umożliwiają szybkie zlokalizowanie osoby znajdującej się pod lawiną.

Kurtki i spodnie dobrych marek wyposażone są dodatkowo w wodoodporne zamki błyskawiczne, klejone szwy, systemy wentylacyjne, przeciwwietrzne kaptury, fartuchy śnieżne, wyprofilowane i wzmocnione kolana i łokcie. Do tego dochodzą - przydatne na stoku - niezliczone ilości kieszeni - na telefon komórkowy, gogle, dokumenty.

Aktywne kalesony, bakteriobójcze skarpety

Tego, co mamy "pod spodem", na stoku co prawda nie widać, ale w bieliznę przeznaczoną specjalnie dla narciarzy warto zainwestować dla własnego komfortu. Podkoszulki i kalesony wykonywane są dziś także z tzw. materiałów aktywnych, które chronią skórę przed wilgocią i zimnem - kiedy narciarz się spoci, warstwa wewnętrzna utrzymuje pot z dala od ciała, a warstwa zewnętrzna transportuje go na zewnątrz. Nie ma więc mowy o katarze.

Bielizna narciarska jest cienka i lekka, co gwarantuje swobodę ruchów. Za taki komfort trzeba jednak zapłacić - za podkoszulki co najmniej 60 zł. Niezbędnym zakupem dla wybierających się na stok są skarpety narciarskie - specjalnie wzmocnione chronią przed obtarciami, sprawiają, że but lepiej trzyma się nogi, a w dodatku robione są dziś z materiałów o właściwościach antybakteryjnych i antystatycznych. W takich skarpetach nasze stopy będą suche i bezpieczne. I w tym przypadku trzeba jednak wysupłać nieco pieniędzy z portfela.

Rękawice z czipem i czapka z ogonem

Hołdując modzie, trzeba poświęcić nieco gotówki na skompletowanie czapki, rękawic i okularów.

Czapki i opaski z wiatroszczelną warstwą zapewnią ciepło naszej głowie. Na stoku można pokazać się też w chuście z polaru, pilotce, kominiarce, zabawnych czapkach z ogonami, rogami, doczepionymi włosami - bo na głowie nosi się w tym roku właściwie wszystko. Modne są także kaptury obszyte futrem, a hitem mają być kapelusze. Powinniśmy też przekonać się do kasku, który również może stanowić modną część stroju. Sensownym zakupem jest też maska na twarz, chroniąca od wiatru.

Jeśli chodzi o rękawice, to najlepiej wybrać te wykonane z oddychających i nieprzemakalnych materiałów. Ciekawostką są rękawice z wbudowanym czipem, który może zastąpić karnet na wyciągi.Dla dopełnienia modnego wizerunku przydadzą się też nam okulary, które ochronią oczy od słońca.

Seksownie i kolorowo

Materiały, z których wyprodukowano narciarską odzież na tegoroczną zimę, są miękkie, delikatne, lekkie. Nie trzeba więc dźwigać ciężkich ubrań, ale można z gracją poruszać się po stoku. Paniom przyjdzie to tym łatwiej, że projektanci przygotowali dla nich na ten sezon bardzo kobiece fasony - dopasowane i - jak to ujmują reklamy - seksowne. Żegnamy więc styl unisex - w tym roku narciarkę łatwo będzie odróżnić od narciarza. Kolorystyka ubrań jest także kobieca - firma Columbia proponuje ubrania w barwach od khaki, przez pastelowe błękity, malinową czerwień, aż do lila i pistacjowego. Dużo jest też bieli, żółci, popielu. Projektanci nie zapominają także o modnych panach. Firma Rossignol wypuściła w tym roku elegancką kolekcję Golden Spirit, w której wszystko - narty, buty, kurtka, spodnie - utrzymane jest w złotoczarnych kolorach. Jej damskim odpowiednikiem jest równie wyszukana kolekcja Saphir, utrzymana w seledynowej i beżowej tonacji. Znalazły się w niej - pierwsze bodaj w historii - narty z motywem kwiatowym. Zawsze na topie są kolorystyczne zestawienia czerwieni, czerni, bieli i granatu.