Ile kosztują kask, gogle i ochraniacze narciarskie

Gogle to trudny temat. Są, wbrew pozorom, bardzo ważnym elementem ekwipunku narciarza. Chronią nasze oczy przed urazami mechanicznymi (robią to znacznie lepiej niż okulary przeciwsłoneczne), a także przed promieniowaniem ultrafioletowym. Kask, choć nie jest niezbędny, coraz śmielej wpasowuje się w krajobraz polskich i alpejskich stoków. Ile musimy na nie wydać?

Śnieg bardzo sprawnie potęguje negatywne efekty promieniowania UV, efektywnie odbijając promienie słoneczne.  W związku z tym warto omijać z daleka najtańsze modele z gorszymi szybkami. Cena przyzwoitych gogli zaczyna się od około 100 PLN i wspina naprawdę wysoko (nawet 800PLN). Rynek jest bardzo rozbudowany, a różnice między szybkami podobne jak między szkłami okularów. Jestem daleki od zachęcania do kupna najdroższych modeli, warto jednak zwrócić uwagę na co najmniej jedną rzecz.

Rodzaje szybki w goglach narciarskich

Istnieją trzy podstawowe rodzaje szybki w goglach. Przeciwsłoneczna, żółta poprawiająca kontrast we mgle oraz przezroczysta (do jazdy po zmroku, przy sztucznym świetle). Większość tańszych modeli ma szybki lekko przeciwsłoneczne, zarazem delikatnie odbarwiające w stronę korzystną we mgle. Rozwiązanie uniwersalne, ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Alternatywą jest kupno gogli z wymiennymi szybami. Takie modele kosztują około 400-600 PLN, ale mamy idealny sprzęt niezależnie od pogody. Poza tym, w razie złamania jednej z nich, gogle wciąż nadają się do użytkowania.

Jeśli zdecydujemy się na droższy model, zwróćmy uwagę na kilka podstawowych zasad

1. Nie należy trzeć szybki papierowymi chusteczkami i innymi przypadkowymi rzeczami. Ściera to ochronną warstwę i sprawi, ze gogle będą parować. Najlepiej w ogóle unikać mechanicznych ingerencji, a jeśli już to przeznaczoną do tego szmatką, taką samą jak do okularów.

2. Najlepiej wozić gogle nie tylko w materiałowym pokrowcu, ale też w ochronnym, sztywnym pudełku. Czasem dostaniemy je razem z goglami, ale to wciąż rzadkość. Ja używam do przewozu pokrowca na maskę nurkową (rzadko wożę jedno i drugie na raz), ale każde sztywne pudełko się nada.

3. Nie zgubić. Jak to łatwo napisać...

Kask narciarski

Bardzo pożądany element ekwipunku narciarskiego, niezależnie od poziomu zaawansowania. Nawet jeśli jeździmy spokojnie, ktoś zawsze może wjechać w nas. Co roku na europejskich stokach zdarza się kilka tragicznych wypadków, w których narciarz ginie z powodu obrażeń głowy. Nie mam tu na myśli zawodników, a zwykłych amatorów. Zdarza się to bardzo rzadko, ale z drugiej strony wystarczy jeździć w kasku by zapobiec takim wypadku.

Kask przymierzamy razem z goglami, tak by pasowały do siebie. Ma to zarówno znaczenie estetyczne jak i praktyczne. Za duży, względem gogli, kask będzie  zsuwał je na nos i oczy. Dobrze dopasowany duet będzie też lepiej chronił przed wiatrem. Cena nowego kasku zaczyna się od około 180 PLN i pnie aż do 600 PLN i wyżej. W cenie 300-400 PLN można kupić taki, który będzie ładny, dobry i solidny, czyli posłuży nam przez wiele lat, o ile ograniczenia modowe nie okażą się zbyt surowe.

Jeśli chodzi o młodzież, nigdy nie można kupować kasku "na wyrost". Daje bardzo złudne poczucie bezpieczeństwa. Luźny kask potrafi się zsunąć, oraz uderzyć w potylicę podczas upadku. Jeśli cena gra dużą rolę, lepiej kupować używane kaski na giełdzie narciarskiej . Więcej na temat doboru kasków narciarskich dla dzieci i dorosłych .

Ochraniacze - Żółwie i nie tylko

Choć to nie podstawowy element wyposażenia, warto wspomnieć chociażby jednym akapitem. Najważniejszym dodatkowym ochraniaczem narciarskim jest żółw. Chroni nasze plecy, a także dogrzewa je w razie mocnego wiatru. Żółwia narciarskiego dla dorosłych można kupić już za około 400-500 PLN. Są oczywiście również modele znacznie droższe. W tym roku, dość rewolucyjnym rozwiązaniem są żółwie z miękkich materiałów utwardzających się przy uderzeniu. Taki ochraniacz leży na nas niczym koszulka, jego obecność jest prawie niewyczuwalna. Jestem daleki od sugerowanie lepszych i gorszych producentów, ale w tym wypadku, myślę, że warto zwrócić uwagę zwłaszcza na model Flexcell firmy Salomon, dostęp zarówno w wersji damskiej i męskiej. Koszt tego modelu to około 650 PLN.

Rękawiczki narciarskie również mogą pełnić rolę ochraniaczy. Dotyczy to rękawiczek z grupy race, w których palce i kostki są chronione wstawkami z twardego, wytrzymałego plastiku. Dostępne są modele zarówno pięcio- jak i jednopalczaste, a kosztują od 400 do 600 złotych.

Innymi ochraniaczami są gardy i nagolenniki, używane podczas jazdy na slalomie. Te pierwsze można kupić za  około 100-150 PLN, te drugie to wydatek rzędu 300-450 PLN.

tekst: Franek Przeradzki |  Na narty.sport.pl na Facebooku

Artykuły na temat  ile kosztuje sprzęt narciarski w serwisie Na narty.sport.pl