Rocker - rewolucja w narciarstwie?

Osoby zainteresowane nowinkami w narciarstwie coraz częściej słyszą słowo "rocker". Czym jest to tajemnicze sformułowanie, jak trafiło do narciarstwa i czy rzeczywiście jest tak rewolucyjne?

Sformułowanie i koncept rockera pochodzi ze sportu pozornie bardzo odległego od narciarstwa - surfingu. Dziób deski surfingowej na pewnym odcinku unosi się, ułatwiając tym samym ślizganie się po pofalowanej powierzchni wody. To właśnie ten profil nazywany jest rockerem. W jaki sposób jednak pomysł ten zawędrował do narciarstwa?

Ponad dziesięć lat temu konstruktorzy nart poszukując rozwiązań ułatwiających jazdę w głębokim śniegu, doszli do wniosku, że środowisko to swoim zachowaniem bardziej przypomina wodę niż utwardzone podłoże. Początkowo zastosowali więc znaną od lat surferom konstrukcję rockera w sprzęcie freeride'owym - w tym wyspecjalizowała się jako pierwsza marka K2, a inni producenci poszli w ślad za nią. Dzięki temu ta grupa nart zyskała nowy, rewolucyjny kształt - ich dzioby, patrząc na nartę leżącą płasko na śniegu, unosiły się na odcinku 30 - 40 cm. Pasjonaci jazdy w puchu szybko przekonali się do nowego rozwiązania - ich narty doskonale pływały po powierzchni głębokiego śniegu, znacznie ułatwiając jazdę i czyniąc ją jeszcze przyjemniejszą.

Rocker w pucharze świataRocker w pucharze świata www.rockerski.pl Rocker w Pucharze Świata fot. www.rockerski.pl

Choć tę konstrukcję stosuje się w nartach free już od przeszło dziesięciu lat, to dopiero w ostatnich sezonach uznano, że rocker może być propozycją nie tylko dla freeriderów, ale i narciarzy preferujących jazdę po trasach, a nawet zawodników ścigających się na trasach slalomów Pucharu Świata! Konstrukcja rocker, odpowiednio zmodyfikowana i nieco mniej radykalna, daje wrażenie krótszej i łatwiejszej w opanowaniu narty, jednocześnie dodając jej sporo wszechstronności. Efektywne tłumienie wszelkich nierówności w miękkim śniegu, sprawia, że sprzęt tego typu prowadzi się bardzo płynnie i nie ma ryzyka przypadkowego złapania krawędzi. Wiodący producenci intensywnie wdrażają to rozwiązanie w swoich najnowszych kolekcjach i w tym sezonie bardzo mocno stawiają na zastosowanie nowej technologii. Średnio 60% nart, jaki proponowany jest w sezonie 2012/13, zawiera rocker. Taka skala zjawiska jest w narciarstwie alpejskim zjawiskiem nowym, choć trudno uczciwie mówić, że rewolucyjnym.

Więcej informacji o samej konstrukcji rocker i o tym gdzie testować narty tego typu można uzyskać odwiedzając stronę www.rockerski.pl (prowadzonej przez producentów nart Atomic i Salomon). Zainteresowani nową technologią znajdą tam wiele ciekawych informacji.

Rewolucja czy zwykły gadżet? Podziel się swoim zdaniem na Facebooku na narty.sport.pl