Polarne zorze i widoki na morze

Gdzie dalej - chociaż nadal w Europie - można wybrać się na narty lub deskę, czyli przegląd stoków narciarskich od Francji po Słowenię i od Norwegii po Hiszpanię.

Francja

Trzy doliny

Największy obszar narciarski na świecie złożony z dolin Belleville, Meribel i Courchevel. To 1400 km kw. powierzchni, osiem kurortów i 600 km tras połączonych 200 wyciągami i wspólnym karnetem! Można tu jeździć codziennie w innym miejscu, ani razu nie powtarzając zjazdu. Można jeździć poza trasami, na lodowcu, w lesie, po muldach, a nawet latem. Jedną z najbardziej malowniczych stacji jest Meribel, w którym króluje tradycyjna sabaudzka architektura. Uwaga: szusując po wciąż nowych stokach, łatwo się zapomnieć i nie zdążyć na ostatni wyciąg, który pozwoli nam wrócić przez doliny do hotelu.

Tignes: ubrania jeszcze w komplecieTignes: ubrania jeszcze w komplecie Fot. archiwum

Val d'Isere i Tignes

300 km tras tworzących wspólnie region L'Espace Killy (ów Killy to legendarny francuski narciarz, który się wychował i zdobywał szlify właśnie tu). Królują tu głównie trasy dla średnio zaawansowanych, ale jest też znany czarny zjazd przygotowany na igrzyska olimpijskie o 63-procentowym nachyleniu. Kurort słynie z obfitych opadów śniegu.

LES DEUX ALPESLES DEUX ALPES Fot. Maciej Wolanski / Agencja Wyborcza.pl

Alpy południowe

Ośrodki położone na wysokości 1600-1800 m n.p.m. Chyba najbardziej znany z nich jest Montgenevre, czyli najstarsza francuska miejscowość narciarska (dziś mocno już zapomniana). Z kolei największy region Alp Południowych to Serre Chevalier z 250 km tras, wieloma możliwościami jazdy poza nimi i gorącymi źródłami. W Les 2 Alpes można jeździć na lodowcu, mając widok na Mont Blanc, a w Alpes d'Huez zaszaleć na nieco ostrzejszych trasach

Szwajcaria

ZermattZermatt Fot. Monika Witkowska / Agencja Wyborcza.pl

Zermatt

Miasteczko o tradycyjnej drewnianej zabudowie, bez ruchu samochodowego, położone u stóp Matterhornu. Narciarze mają 200 km tras, w tym taką, która wiedzie ze szczytu Małego Matterhornu. Dużo możliwości dla zaawansowanych i miłośników jazdy poza trasami. Przepiękne panoramy czterotysięczników i możliwość przedostania się na nartach do Włoch.

davos, szwajcaria, zima, górydavos, szwajcaria, zima, góry Fot. Shutterstock

Davos Najwyżej położone miasto Europy, a wokół niego ponad 300 km tras, z których znakomita większość biegnie powyżej 2000 m n.p.m. W XIX w. powstało tu uzdrowisko, w którym gościli m.in. Artur Conan Doyle i Tomasz Mann (to właśnie w Davos umieścił akcję ''Czarodziejskiej góry''). Dzisiaj na stokach również bywa wiele osobistości - choćby książę Karol czy Angelina Jolie.

Jungfrau

W tej okolicy bywali dla odmiany Byron, Goethe, Czajkowski i Bismarck. Kolejką jadącą wykutym w skale tunelem można wjechać na tzw. Dach Europy (3454 m n.p.m.), skąd rozciągają się widoki na góry Francji i Włoch. Prawie 200 km tras, w tym Laubrehorn, czyli jeden z najtrudniejszych zjazdów w Pucharze Świata.

Les Diablerets

Miasteczko i lodowiec położone niedaleko Jeziora Genewskiego, z najwyższego punktu rozciąga się panorama na Mont Blanc. ''Diabełki'' to największe w Europie miejsce, gdzie można szusować także latem.

Hiszpania

Katalońskie Pireneje to dziewięć kameralnych ośrodków i puste, dobrze naśnieżone stoki, z których całkiem niedaleko jest do ciepłych wiosek z kwitnącymi krzewami. Najstarsza w kraju - niedawno świętowała 100. urodziny - jest stacja La Molina z 50 km tras. W jednym z luksusowych ośrodków na nartach jeździ król Juan Carlos, a w okolicy innego można podziwiać romańskie kościółki i pustelnie wpisane na listę UNESCO. W Hiszpanii można jeździć także w położonych w Andaluzji górach Sierra Nevada (dosłownie: Góry Śnieżne). Na stokach jedynego tu ośrodka Pradollano słońce świeci niemal zawsze, do ciepłego morza i piaszczystych plaż jest niewiele ponad godzinę drogi, a narciarze mają do wyboru 21 wyciągów i ponad 70 km tras.

Andora

Maleńki kraj położony w Pirenejach ma prawie 300 km tras zjazdowych ciągnących się w regionach Grandvalira i Vallnord. Chociaż w zasadzie bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że Andora jest jednym wielkim ośrodkiem narciarskim. Atrakcje dodatkowe: jazda poza zboczami (wywóz: ratrakiem albo helikopterem), psie zaprzęgi i zakupy - cały kraj jest strefą wolnocłową.

Słowenia

Znana przede wszystkim z ośrodka Kranjska Gora - cichej i spokojnej miejscowości, wokół której rozciągają się trasy świetne dla rodzin z dziećmi. Od granic z Austrią i Włochami dzieli ją kilka kroków, można wykupić wspólny skipass na regiony położone w tych trzech krajach. Można też wybrać się do niedalekiej Planicy, żeby zobaczyć słynną skocznię mamucią.

Norwegia

Większość tras regionów narciarskich leży na wysokości Oslo i tuż powyżej niego. Stoki nie są zbyt długie (choć na pewno dłuższe niż panujący tu zimą dzień) ani zbyt trudne, a większość wyciągów to orczyki. Ich wielkim plusem jest za to brak tłumów - czasami w ciągu kilku zjazdów można nie spotkać nikogo. Jedne z największych ośrodków to Trysil (na granicy ze Szwecją), Kvitfill (gdzie odbywał się olimpijski zjazd mężczyzn) i Hafjell. Za kołem podbiegunowym można pojeździć w okolicach Tromso.