Sölden - Austria

Pędzę z lodowca na lodowiec. Krajobraz jak z bajki. Niemal na wyciągnięcie ręki mam najwyższy szczyt Tyrolu

Oceń ośrodek na Forum>>>

Sölden to jeden z najpopularniejszych ośrodków narciarskich w Tyrolu, o ile nie w całej Austrii (rocznie przyjeżdża tu ok. 350 tys. turystów). Leży niedaleko granicy z Włochami, w centralnej części doliny Ötztal, wzdłuż prowadzącej jej dnem drogi. Liczne pensjonaty o spadzistych dachach wyrosły też na stromych zboczach pośród lasu.

Jest znany jako Big 3, bo otaczają go trzy trzytysięczniki: Glaislachkogel (3058 m n.p.m.), Tiefenbachkogel (3309 m) i Schwarze Schneid (3340 m). Choć na urlop chętnie zjeżdżają tu i Austriacy, i cudzoziemcy, tłoku nie ma. Obszar narciarski jest ogromny - 147 km tras i 34 wyciągi (gondole, kanapy, orczyki). Można szusować po dwóch sąsiadujących ze sobą lodowcach - Tiefenbach (od 2796 do 3249 m n.p.m.) i Rettenbach (2684-3250 m n.p.m.). Gdy spadnie więcej śniegu, zjedziemy nartostradami aż do samego miasteczka, które leży na wysokości 1377 m. Tu już na progu niektórych pensjonatów można przypiąć narty i śmignąć do wyciągu.

***

Jestem w Sölden na początku sezonu, przed świętami Bożego Narodzenia, i dolne wyciągi jeszcze nie działają. Pod lodowiec Tiefenbach jadę więc skibusem (13 km, ok. 20 min, ze skipassem przejazd gratis; można też skorzystać z gondoli, ale wtedy podróż trwa dłużej i trzeba się przesiadać). Kręta droga wiedzie ponad poziom lasu wzdłuż stromego zbocza, na którym zainstalowano system wywołujący mikrolawiny. Zza kolejnego zakrętu wyłania się Rettenbach i położona u jego stóp stacja kolejki gondolowej. Na stoku jeszcze pusto - narciarze zjawią się po godz. 9, kiedy ruszą wyciągi.

Do samego Tiefenbacha prowadzi wykuty w skale tunel - najwyżej położony w Alpach, długi na 1,7 km. Gdy tam docieramy, mrużę oczy, bo razi mnie słońce odbijające się w lodowych kryształkach.

Pod stacją kolejki są już pierwsi narciarze. Ośmioosobowa gondolka wiezie nas na szczyt lodowca (3249 m n.p.m.). Po drodze podziwiamy Tiefenbach w pełnej krasie - kształtem przypomina podwójną, gigantyczną skocznię narciarską. Do wyboru trasy czerwone i niebieskie (czarne leżą niżej), wszystkie oznaczone, ponumerowane i rozrysowane na mapkach. Można by też przejechać na drugi lodowiec, ale zostawiam to na potem - wokół jest tak pięknie, że szkoda czasu na studiowanie mapy. Ośnieżone szczyty ciągną się aż po horyzont.

Wysiadam z gondolki i niespodziewanie staję na wprost najwyższej góry Tyrolu - Wildspitze (3774 m n.p.m.) z rozdwojonym czubkiem. Jeszcze lepsza panorama rozciąga się z platformy tuż obok - ośnieżonej i oblodzonej stalowej konstrukcji zawieszonej na linach nad przepaścią (wygląda jak ramię dźwigu). Wchodzę na nią z obawą, czy jest dość solidna... Ściany platformy są przeszklone, całość lekko się kołysze. Za drewnianą barierką śnieżna przepaść. Na prawo Schwarze Schneid (przesłania Rettenbach), na lewo Wildspitze i pomniejsze szczyty. Wiatr zwiewa z nich śnieg i wyglądają, jakby miały irokezy.

***

Nie ma chwili do stracenia, trzeba korzystać z idealnie wyratrakowanych tras. Jazda po tak przygotowanym stoku w pełnym słońcu i wśród wspaniałych krajobrazów to czysta przyjemność. Sölden w swoich folderach gwarantuje 100 proc. śniegu w sezonie, a ponieważ mamy tu lodowiec i armię armatek śnieżnych (co chwila mijam jakąś po drodze), więc nie są to czcze przechwałki.

Po prawej widzę skalny tunel, z którego co chwila wyjeżdżają narciarze. Okazuje się, że łączy on dwa lodowce... Postanawiam się tam dostać. Zjeżdżam z powrotem do dolnej stacji gondolek, stąd wyciąg kanapowy zabiera mnie na sąsiednią górę. Teraz w dół, do kolejki prowadzącej na Rettenbach. Z kilku tras wybieram niebieską. Po drodze kilka razy łączy się z innymi, ale na szczęście skrzyżowania są dobrze oznakowane. Szeroki stok zamienia się niespodziewanie w wąską nartostradę biegnącą pod prawie pionową ścianą lodu - to jedna z odnóg lodowca Rettenbach. Wysoka na kilkanaście metrów, wygląda jak gigantyczny, zamarznięty wodospad.

Wyskakuję zza lodowej ściany. Stąd już prosta droga do dolnej stacji kolejki gondolowej na Rettenbachu. Obok bar Salomona i ogromna restauracja w kształcie namiotu (samoobsługowa, solidny posiłek ok. 10 euro). Niedaleko powstaje właśnie wioska igloo z lodowym barem i miejscami noclegowymi.

Gondolka wiezie mnie na lodowiec. Widoki z niej doskonałe, ale najpiękniejszy roztacza się z platformy Schwarze Schneid (ok. 3350 m n.p.m.) wybudowanej na szczycie nad stacją kolejki. Trzeba się tylko tam wdrapać... Niby niedaleko, ale 100 m różnicy wzniesień nie da się pokonać bez zadyszki, zwłaszcza w butach narciarskich. Docieram aż do stalowego obelisku wyznaczającego czubek góry. Gdzie nie spojrzeć - ośnieżone szczyty Alp. W oddali widać też charakterystyczne kształty Dolomitów.

Pędzę w dół, po chwili trasa się rozwidla - w prawo do dolnej stacji gondoli na Rettenbachu, w lewo do tunelu. Rozpędzam się i wjeżdżam w wykuty w skale przejazd. Jest długi na 170 m i szeroki - zmieści się w nim czterech sunących obok siebie narciarzy. Dudni echo i jest cieplej niż na zewnątrz. Gdy opuszczam tunel, mrozi mnie nagły poryw wiatru i śniegu, który wiruje u jego wylotu.

Znów jestem na Tiefenbachu. Teraz szybki zjazd, by zdążyć na ostatnią gondolkę i ostatni raz wjechać na szczyt (w grudniu wyciągi zatrzymują się o 16, im później zapada mrok, tym dłużej działają).

***

A po nartach relaks w największym kompleksie termalnym Tyrolu - Aqua Dome w pobliskim Längenfeld (darmowe busy z Sölden). Pod gołym niebem trzy stalowe misy o średnicy od 12 do 16 m z gorącą wodą termalną (wyglądają jak olbrzymie kieliszki). By się do nich dostać, trzeba wypłynąć z ciepłego wewnętrznego basenu za stalowo-szklaną ścianę, na mroźne powietrze. Na szczęście woda w strumieniu jest ciepła (36-38 st. C), a głowę otulają obłoki pary. Dopływam do szklanej piramidy ustawionej pomiędzy misami. Teraz najgorszy moment - muszę na chwilę wyjść z wody i przebiec kilka kroków dzielących mnie od piramidy. Potem szybko po schodkach w górę i po kilku sekundach znów zanurzam się w ciepłej wodzie. W jednej misie jest jacuzzi, w drugiej wodospad, a trzecią wypełnia solanka (gdy się zanurzy w niej głowę, słychać muzykę). Wokół las i góry.

Wylegując się w wodzie, podziwiam widoki i żałuję, że nie mogę zostać aż do wieczora, kiedy termy będą podświetlone. W dodatku wodnych atrakcji jest tu o wiele więcej (a przecież nawet w samych misach chciałoby się chlapać w nieskończoność). W drodze do kompleksu saun "Płonący lodowiec" mijam skalną grotę. Naciskam jeden z trzech guzików (jak w windzie) i zaczyna padać deszcz, drugi guzik - nad głową trzaskają pioruny. Dalej jest podświetlony basen z solanką. Teraz do wyboru: sauna z sianem, wielopoziomowa pachnąca olejkami, parowa turecka, fińska... Obok zewnętrzne baseny i kriokomora. Są też pokoje relaksu, masaże, fitness oraz hotel urządzony wedle zasad feng shui.

Aqua Dome Tirol Therme Längenfeld:

http://www.aqua-dome.at

Hannibal i Mars

Przez ostatnich pięć lat na lodowcu Rettenbach na wysokości 3000 m n.p.m. przedstawiano "Hannibala" - pełne rozmachu i efektów specjalnych widowisko na motywach II wojny punickiej (218-202 p.n.e., armia Hannibala przeszła wtedy przez Alpy). W ścianie lodowca wciąż można zobaczyć wyrzeźbione słonie.

W tym roku 21 kwietnia o godz. 19.30 odbędzie się premiera widowiska "Mars 2068" - futurystycznej wizji życia w kosmosie z udziałem dziesiątków aktorów i statystów, plus światło, dźwięk i efekty pirotechniczne. Gondolki przyjmą kształt pojazdów kosmicznych, a ratraki przeobrażą się w pozaziemskie stwory.

Trochę cen

Wypożyczenie sprzętu

Narty i snowboard od 15 euro/dzień, 80/tydzień; buty 7,5 euro/dzień, 39/tydzień http://www.sport2000rent.com

Skipass

1 dzień: dorośli 28 euro, młodzież 23,5, dzieci 18; 7 dni: dorośli 135, młodzież 112, dzieci 83,5

Z instruktorem

4 godz. - 53 euro, dzieci 44; 2 godz. - 33 euro, dzieci 28 www.vacancia.at

Aqua Dome

Karnet trzygodzinny - zależnie od pory i dnia tygodnia - dorośli 11-15 euro, dzieci 5,50-8,50

Karnet dzienny: dorośli 20 euro, dzieci 10

Karnet rodzinny 44-56 euro

Wstęp do kompleksu saun - 7 euro

Sölden w sieci

http://www.soelden.com

http://www.oetztal.co.at