RPA 2010. Shearer i Lineker nic nie wiedzą. Anglicy oburzeni

Brytyjscy komentatorzy są oburzeni tym, w jaki sposób BBC oraz ITV obsługują mistrzostwa świata. Czarę goryczy przelał występ telewizyjnych ekspertów BBC Gary'ego Linekera i Alana Shearera, którzy otwarcie przyznali, że nic nie wiedzą o grupowych rywalach Anglików - Słowenii i Algierii. - Mówią do nas w sposób, który wskazuje na to, jakby dopiero co wrócili z pubu - uważa Tom English z dziennika ?The Scotsman?.

Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! ?

BBC w swoim studio jako ekspertów zatrudniła byłych piłkarzy - Gary'ego Linekera i Alana Shearera. Obu dostało się za niedzielny występ podczas studia meczowego. Przyznali, że nic nie wiedzą o reprezentacjach Słowenii i Algierii, grupowych rywalach Anglii na MŚ. - Słowenia istnieje jakieś dwie dekady i dane na ich temat ciężko znaleźć - tłumaczył się Lineker. Oburzony Johnathan Liew z "Daily Telegraph" pisze: "W ten sposób Lineker tłumaczy swoją niewiedzę? Czy nikt mu nie powiedział, że istnieje Wikipedia i zasada 30 lat nie obowiązuje?"

- Moja wiedza na temat Słoweńców jest ograniczona - mówił w studio Shearer. Tom English z dziennika "The Scotsman" jest oburzony tym, że eksperci są nieprzygotowani do pracy. Dziwi się, że Shearer po swoich ostatnich występach nadal jest gościem w studio: "Ograniczona wiedza? Przecież on nie odrobił swojej pracy domowej, nie skorzystał ze swoich rozległych kontaktów, nie zajrzał nawet do przygotowanych przez obsługę studia notatek. Co więcej, nawet nie pokwapił się, by wejść do internetu. Jak to możliwe, że BBC w ogóle akceptuje taką sytuację?".

Poziom wiedzy ekspertów denerwuje Englisha: "Shearer mówi oklepane stereotypy, a jego infantylne spostrzeżenia wyśmiałby nawet sześciolatek". Dziennikarz przypomina inne wpadki telewizyjnych ekspertów: Emanuelowi Adebayorowi zaczął dzwonić telefon komórkowy podczas studia na żywo, Edgar Davids mówił sposób kompletnie niezrozumiały, Gareth Southgate nie powiedział ani jednego ciekawego słowa, a Kevin Keagan jest tylko maskotką. English był także mocno zdziwiony występem Clarence Seedorfa. Holender w studio mówił o roli, jaką w reprezentacji Włoch odgrywa Antonio Di Natale, ale przez cały program nie mógł sobie przypomnieć jak napastnik się nazywa. Mówił o nim: "Ten z dziesiątką".

"Jeszcze wiele dni mundialu będziemy obrażani przez komentarze "ekspertów", którzy mówią do nas w sposób, który wskazuje na to, jakby dopiero co wrócili z pubu" - uważa English. - Ci pseudo eksperci są gorsi niż nasza pseudo drużyna - pisze jeden z komentujących artykuł. - To skandal, że nasz abonament idzie na pensje tych darmozjadów - dodaje inny.

ITV przegapiła gola Gerrarda

Fatalnie obsługę mistrzostw zaczęła brytyjska prywatna stacja ITV, która na swoim kanale ITV1 HD puszczała reklamy , gdy bramkę dla Anglii w meczu z USA strzelał Steven Gerrard. Od razu rozpętała się burza na forach internetowych i oficjalny Twitterze stacji. Rzecznik prasowy przeprosił kibiców jeszcze w przerwie meczu. A po spotkaniu stacja wydała oficjalne oświadczenie wyrażające ubolewanie.

Tylko spóźnienie TVP

Gdy zaczynała się druga połowa meczu Holandia - Dania, TVP 1 puszczała reklamy komercyjne, a TVP HD zachęcała do płacenia abonamentu reklamą pt. "Niczego nie obejrzą, niczego nie posłuchają". Transmisja meczu została wznowiona na sekundy przed bramką dla Holandii.

Duńczycy oglądający ten mecz na kanale telewizyjnym TV4, nie zobaczyli na żywo samobójczej bramki Duńczyków. Mimo prawidłowej fonii, na ekranie pojawił się pusty stadion przed spotkaniem Kamerun-Japonia.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola

Więcej o: