MŚ 2010. Włosi niepewni swoich możliwości

Król strzelców Mistrzostw Świata 1982 roku Paolo Rossi, który strzelając wówczas 6 goli doprowadził Włochów do mistrzostwa, wypowiedział się na temat reprezentacji Marcello Lippiego. Włosi poniedziałkowym meczem z Paragwajem rozpoczną swój udział na Mundialu w RPA.

Rossi w wywiadzie dla El Pais stwierdził, że nie widzi motywacji wśród wielu reprezentantów. - Zespół na MŚ 2010 jest mieszanką weteranów i młodych graczy i nie mogę powiedzieć, że jest dobre rozwiązanie. Dziewięciu zawodnikom, którzy cztery lata temu zwyciężyli Francuzów w finale MŚ w Niemczech będzie bardzo ciężko się zmotywować.

Oprócz tego kadrze będzie bardzo brakować Tottiego i Del Piero, mam nadzieję, że Gilardino i Di Natale są w stanie powtórzyć moje osiągnięcie z sprzed 28 lat. Co do faworytów Mundialu, to myślę, że najsilniejsi są Hiszpanie, Argentyńczycy, Brazylijczycy i Anglicy - powiedział 53-letni Rossi.

Podobne obawy ma także jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy powołanych na MŚ w RPA. Gennaro Gattuso powiedział, że obawia się klęski "Squadra Azzurra", ale takie wątpliwości miał także cztery lata temu.

- Faktycznie czuje niepokój. Obawiam się, że możemy rozczarować swoimi występami w RPA, ponieważ oczekiwania wobec nas, jako obrońców tytułu, są bardzo wysokie - obrońcę Milanu cytuje El Pais.

- Chociaż przed Mundialem w 2006 roku miałem podobne obawy, a w rezultacie zdobyliśmy złoto. Myślę, że jest to spowodowane jakimiś uprzedzeniami.

100 występów w kadrze van Bronckhorsta  ?

Więcej o: