RPA 2010. Błysk Messiego i wpadka Greena czyli dzień drugi

W drugim dniu mundialu swoje pierwsze mecze zagrały dwie potęgi. Anglia po koszmarnym błędzie Roberta Greena tylko zremisowała 1:1 z USA. Inny faworyt, Argentyna, skromnie pokonała 1:0 Nigerię. Lionel Messi gola nie zdobył, ale udowodnił, że może zostać największą gwiazdą imprezy.

Wygraj mundial! 11 tysięcy dla najlepszego menedżera - zagraj! ?

W pierwszym sobotnim meczu niespodziankę sprawiła pokonując Grecję, którą w 2004 trener Otto Renhhagel doprowadził do tytułu mistrzów Europy. Sześć lat po tym sukcesie Niemiec robił po porażce dobra minę do złej gry - Teraz wrócimy do Durbanu i przeanalizujemy na trzeźwo, co poszło źle i spróbujemy poprawić się  w kolejnym meczu - powiedział. Tymczasem w Korei po wygranej zapanowało prawdziwe szaleństwo 

Błysk Messiego

- Na zmęczonego wbrew obawom nie wyglądał, przykuwał uwagę przez pełne 90 minut. Tak, Leo Messi w wersji mundialowej też przypomina następne wcielenie boskiego Diego  - relacjonował pierwszy występ najlepszego obecnie gracza na świecie Rafał Stec. Napastnik Barcelony gola nie strzelił ( wyręczył go Gabriel Heinze  ), ale parokrotnie był tego bliski i pokazał kilka rewelacyjnych akcji.

Fatalna interwencja Greena

Anglia od czwartej minuty prowadziła z USA 1:0 (czego nawiasem mówiąc kibice na Wyspach  nie zobaczyli), mogła zdobyć kolejne bramki, aż nadeszła feralna 39. minuta. Piłka po strzale Clinta Dempsey'a leciała w sam środek bramki, prosto w ręce Roberta Greena, ale ten zamiast ją złapać, wrzucił ją sobie do bramki. Na Greenie suchej nitki nie zostawiła prasa,  nie bronił go nawet trener Fabio Capello. 

Anglia - USA 1:1. Dempsey (1:1)

Niemcy zaczynają mundial

W niedzielę pierwszy mecz na mundialu (z Australią) zagrają Niemcy. Przedtem Algieria zmierzy się ze Słowenią, a Ghana z Serbią.

Pełen terminarz i wszystkie wyniki ?

Trwa mundial! Śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku ?

Więcej o: