Argentyńsko-egipskie starcie wywołało bardzo wiele emocji zarówno w trakcie meczu, jak i po nim. Obrońcy tytułu sensacyjnie przegrywali już 0:2, ale ostatecznie od 79. minuty strzelili aż trzy gole, kompletnie odwracając losy meczu. Po spotkaniu Egipcjanie wściekli się nie na żarty. Sędzia dwa razy podjął niekorzystną dla nich decyzję. Najpierw odwołał gola Mostafy Zico w 58. minucie, dopatrując się faulu we wcześniejszej fazie akcji po analizie VAR, a potem nie odgwizdał potencjalnego przewinienia w polu karnym na Mohamedzie Salahu, co rozpoczęło kontrę Argentyny zakończoną bramką na 3:2.
W język nie gryzł się zwłaszcza selekcjoner Egipcjan Hossam Hassan, który na pomeczowej konferencji mówił wprost, że mecz był ustawiony i pytał, po co inne zespoły biorą udział, skoro na koniec ma wygrać Argentyna. Jak się okazuje, trener ten dał się zapamiętać z jeszcze czegoś. Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu, które szybko obiegło Internet.
Widzimy na nim, jak już po końcowym gwizdku argentyńscy fani postanowili sprowokować Hassana, gdy ten schodził już do szatni. Nad zejściem z murawy zaczęli wymachiwać izraelską flagą. Izrael jest znienawidzony w muzułmańskich krajach praktycznie od zawsze, a zwłaszcza teraz w obliczu ich zbrojnego konfliktu z Iranem. Sam Hossam Hassan niejednokrotnie deklarował też wsparcie dla Palestyny, a nawet celebrował z jej flagą po awansie do 1/8 finału.
Reakcja krewkiego selekcjonera zebrała już ponad 2 miliony wyświetleń na portalu X. Hassan splunął w kierunku machających flagą kibiców i chciał nawet ruszyć w ich kierunku, ale zatrzymała go ochrona. Egipcjanin miał w dodatku wulgarnie zwyzywać prowokatorów. Finalnie jednak poszedł do szatni.