- Tak, to był mój ostatni mecz na mistrzostwach świata. Zdobyłem z Portugalią trzy tytuły, przed Cristiano Portugalia nie wygrała niczego. Największym sukcesem było zdobycie mistrzostwa Europy, które znaczy dla mnie tyle, co mundial. Odchodzę z czystym sumieniem - mówił 41-latek tuż po meczu z Hiszpanią w 1/8 finału MŚ 2026. Przez 90 minut padła tylko jedna bramka i wyeliminowała Portugalię z dalszej rywalizacji. Po ostatnim gwizdku Cristiano Ronaldo zalał się łzami, bo zdał sobie sprawę, że więcej na tak dużej imprezie już nie zagra.
Od początku turnieju na napastnika Al-Nassr spadało mnóstwo krytyki. - Powinien siedzieć na ławce rezerwowych - mówił Jakub Kosecki w programie "Studio Mundialowe" Sport.pl. Wskazywano, że brakuje mu już dynamiki, szybkości i geniuszu w indywidualnych akcjach. Teraz przedstawiono jedną ze statystyk, która również przemawia na niekorzyść Portugalczyka.
"0 - Cristiano Ronaldo jest jedynym napastnikiem, który spędził na murawie ponad 500 minut na MŚ 2022 i 2026, ale ani razu nie minął pomyślnie przeciwnika dryblingiem" - przekazał profil OptaJoe na X. "Introwertyk" - tak dosadnie nazwał Portugalczyka.
Ta statystyka sugeruje, że rzeczywiście piłkarzowi brakuje nie tylko szybkości, ale i sprytu. Już w trakcie MŚ z tego faktu kpili internauci. "Vozinha wykonał więcej dryblingów w fazie pucharowej MŚ niż Cristiano Ronaldo" - pisał profil Kalshi FC na X. Jak wiemy, Vozinha to... bramkarz Republiki Zielonego Przylądka.
Zobacz też: Egipt tak tego nie zostawi. Jest skarga do FIFA po meczu z Argentyną.
Mimo wszystko Ronaldo nie opuścił MŚ ze spuszczoną głową. Zdobył na turnieju trzy bramki - dwie przeciwko Uzbekistanowi i jedną przeciwko Chorwacji. Mimo krytyki pokazał, że w wielu kluczowych momentach wciąż można na niego liczyć. Tyle tylko, że to nie wystarczyło, by sięgnąć po upragnione mistrzostwo świata.