Wielkie kontrowersje w samej końcówce spotkania Argentyny z Egiptem. Zespół z Afryki w doliczonym czasie gry stracił bramkę na 2:3, ale nim to nastąpiło Egipcjanie nie otrzymali rzutu karnego, który ich zdaniem należał się im po dwóch faulach w polu karnym Argentyny. Spotkanie w nerwowej atmosferze zakończyło się zwycięstwem "Albicelestes", którzy tym samym awansowali do ćwierćfinału rozgrywek, choć do 79. minuty przegrywali 0:2.
Leo Messi, który w tym starciu polował na kolejne trafienia w historii swoich występów na MŚ w 21. minucie zmarnował rzut karny. 39-latek odpokutował swój błąd w końcówce meczu, zdobywając bramkę wyrównującą. Tym samym piłkarz Interu Miami zdobył swojego ósmego gola w trakcie tych mistrzostw, stając się liderem zestawienia. Jak wygląda klasyfikacja strzelców na tegorocznym mundialu znajdziecie na Sport.pl: Zmarnowany rzut karny, a potem gol Messiego. Oto klasyfikacja strzelców MŚ.
Kapitan Argentyńczyków po szalonym meczu w Atlancie niemalże "utonął w morzu łez" tuż po ostatnim gwizdku, by następnie być podrzucanym przez kolegów z drużyny. Gdy emocje nieco opadły odpowiedział na pytania dziennikarzy. - Szczerze mówiąc, cieszę się, że awansowaliśmy, biorąc pod uwagę, jak nam poszło. Było ciężko przy wyniku 2:0. To było bardzo ekscytujące, że udało nam się odwrócić losy meczu. Znów bardzo cierpieliśmy, ale to Mistrzostwa Świata. Wszystkie mecze są takie same. Wszystko jest bardzo wyrównane. Jestem bardzo szczęśliwy - brzmiały pierwsze słowa Messiego po zakończeniu spotkania.
39-latek docenił postawę swoich kolegów, którzy walczyli do samego końca, by odwrócić losy spotkania. - To była ulga dla wszystkich, biorąc pod uwagę przebieg meczu. Niełatwo odrobić straty po 0:2… Ale, jak zawsze powtarzam, ta grupa nigdy się nie poddaje i walczy do samego końca. Mieliśmy szczęście, że Cuti strzelił gola, po czym mieliśmy jeszcze trochę czasu i odwróciliśmy losy meczu w ciągu 90 minut. To, co ta grupa zrobiła dzisiaj, było niesamowite. Jestem bardzo szczęśliwy, bardzo zadowolony, że ludzie mogą nadal się tym cieszyć. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować - dodał.
Messi odniósł się także to zmarnowanej "jedenastki" w pierwszej części spotkania, która była jednocześnie drugą nietrafioną próbą z jedenastu metrów w jego wykonaniu podczas tych mistrzostw. Ponadto zwrócił uwagę na to, jak był w stanie odkupić swoje winy w końcówce meczu. - Byłem naprawdę zły z powodu tego rzutu karnego, bardzo zdenerwowany, że znowu spudłowałem. Gdybym strzelił gola w tamtym momencie, zmieniłoby to losy meczu. Graliśmy dobrze. Poza rzutem karnym mieliśmy klarowne okazje. Bramkarz popisał się kilkoma niesamowitymi obronami. Na szczęście w końcu dostałem szansę. To coś wyjątkowego móc pomóc tej drużynie po tym, co się stało - stwierdził.
Leo Messi, jak na kapitana przystało docenił i wyraził dumę ze swoich kolegów z zespołu. - To kolejny przykład dumy, charakteru i determinacji. Jestem bardzo dumny - zakończył.
W ćwierćfinale mundialu Argentyna zmierzy się ze zwycięzcą starcia pomiędzy Szwajcarią a Kolumbią. To spotkanie odbędzie się w niedzielę, 12 lipca o godzinie 3:00 czasu polskiego. Przypomnijmy, iż "Albicelestes" bronią tytułu, który wywalczyli przed czterema laty na stadionach w Katarze, gdzie pokonali w wielkim finale Francję po rzutach karnych.