Szalone spotkanie jest szeroko komentowane przez kibiców i media na całym świecie. Najgłośniej jest jednak na argentyńskich portalach, które wręcz oszalały na punkcie swojej reprezentacji. Mistrzowie świata raz jeszcze udowodnili, że tytuł ten przysługuje im nie z przypadku.
"Bóg zmartwychwstał" - obwieszcza Aritz Gabilondo z argentyńskiego oddziału ASa. Na tym samym portalu czytamy też pochwały płynące w kierunku Messiego, który "robi rzeczy nieosiągalne dla śmiertelników" i "jest znacznie lepszy od swojej kadry, wszystko musi robić samemu".
"Żyjemy!" - taki nagłówek wita gości strony głównej portalu TyC Sports. Tam również czytamy o "historycznym powrocie". "Argentyna dokonała epickiego powrotu" - nie ma z kolei wątpliwości Buenos Aires Times. Oba portale podkreślają jednak, że sędziowie podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji na niekorzyść Egiptu.
"Argentyna przeżywa mecz. Cierpi z tego powodu, walczy, nigdy się nie poddaje. Wszystko znowu szło źle, a widmo eliminacji nadeszło wraz z dodatkiem nieciekawego pożegnania Messiego. Ale nigdy nie należy lekceważyć piłkarza z numerem 10" - opisywał Dieco Macias z Ole.
"Kiedy Messi pożegna się z mistrzostwami świata, zrobi to z podniesioną głową. Grając tak, jak najlepsi. Nie chciał odejść w ten sposób i nie odszedł" - dodał, rozpływając się nad strzelcem gola na 2:2.
W ćwierćfinale Argentyńczycy zmierzą się ze zwycięzcą starcia pomiędzy Szwajcarią a Kolumbią. Początek tego meczu zaplanowano na godz. 22:00. Relację tekstową z tego meczu przeprowadzi portal Sport.pl, a śledzić będzie ją można także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zobacz też: Cud w Atlancie! Eksperci mówią jednym głosem po meczu Argentyna - Egipt