Argentyna to zrobiła! W meczu 1/8 finału obrońcy tytułu przegrywali już 0:2 z reprezentacją Egiptu, ale od 79. minuty zdobyli trzy bramki, odwrócili wynik, zwyciężyli 3:2 i awansowali do ćwierćfinału. Spotkanie było pełne kontrowersji i emocji, ale ostatecznie to Leo Messi i spółka pozostali w turnieju, a dla Mo Salaha zakończyło się marzenie o mistrzostwie świata.
"Wydawało się, że tak dobrze broniący Egipt nie da sobie wyrwać zwycięstwa. Tylko że Argentyna to jednak urzędujący mistrz świata i nawet w takim meczu - gdzie nic jej gwiazdom nie wychodziło - wszystko może zmienić się w moment. I tak się stało" - relacjonował dziennikarz Sport.pl, Bartosz Naus.
Bezpośrednio po meczu selekcjoner reprezentacji Argentyny, Lionel Scaloni, nie był w stanie porozmawiać z dziennikarzami. - Nie mogę mówić, nie mogę podnieść wzroku, przepraszam. Jestem bardzo wzruszony. Co to za grupa piłkarzy, bracie! - na tych trzech krótkich zdaniach zakończyła się wypowiedź dla stacji TyC Sports.
Zobacz też: 35-letni bezrobotny bramkarz bohaterem mundialu. Przyćmił nawet Haalanda
Po uspokojeniu emocji Scaloni udał się na konferencję prasową. - Znaczenie tego, co dziś się wydarzyło, mogę porównać do innych wielkich chwil, które przeżyliśmy z tą drużyną. Nigdy nie przestajemy iść do przodu. Jestem niezwykle wzruszony. Ta drużyna nigdy nie zawiedzie swoich kibiców - rozpoczął argentyński selekcjoner.
Selekcjoner nie uważa, że Egipt przeważał w tym spotkaniu. - To jest bardzo dobra drużyna, ale czuję, że od samego początku przeważaliśmy. Oni mieli ze dwa, trzy dobre momenty. Jeżeli już byśmy przegrali, to wolę przegrać w ten sposób - podkreślił.
Selekcjoner opowiedział o tym, co spowodowało cudowny powrót jego podopiecznych. - Piłka nożna to nie tylko taktyka i strategia, ale też serce. Ta drużyna zawsze stawia czoła problemom. Tacy jesteśmy. Kiedy jest gorzej, dajemy z siebie wszystko. Mieliśmy wrażenie, że uda nam się stworzyć okazję i odwrócić losy meczu. Lautaro Martinez, Nico Gonzalez na ławce. Przegrywasz i musisz ich wpuścić, nie trzeba być Einsteinem - wyjaśnił.
Tematem poruszonym podczas konferencji prasowej był też zmarnowany rzut karny przez Leo Messiego. - Leo mógłby spudłować rzut karny i dać sobie z tym spokój. Ale on zawsze prosi o drugą próbę, on zawsze próbuje jeszcze raz. Aż mam gęsią skórkę - stwierdził Lionel Scaloni.
Teraz Argentyna czeka na swojego kolejnego rywala. Ćwierćfinałowego rywala mistrzów świata sprzed czterech lat wyłoni ostatni mecz 1/8 finału. Szwajcarzy zmierzą się z Kolumbią o godzinie 22:00 naszego czasu. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.