Egipcjanie znakomicie rozpoczęli wtorkowe starcie w 1/8 finału przeciwko Argentynie. Wynik spotkania otworzył Yasser Ibrahim w 15. minucie spotkania. Sześć minut później po raz drugi na tym turnieju rzutu karnego nie wykorzystał Leo Messi. Tym razem jego uderzenie sparował Mostafa Shobeir. W 58. minucie sędzia główny Francois Letexier nie uznał bramki zdobytej przez Ziko na 2:0 dla Egiptu. Co się odwlecze to nie uciecze. Niespełna dziesięć minut później ten sam piłkarz pokonał Martineza po kapitalnej kontrze reprezentacji Egiptu.
Gdy wydawało się, że tym razem Argentyna nie zdoła odwrócić losów spotkania, sygnał do ataku dał w 79. minucie Cristian Romero zdobywając gola kontaktowego. Pięć minut później kapitalnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Messi, zdobywając dziewiątego gola na tym mundialu. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Enzo Fernandez wprawił wręcz w szał radości swoich kolegów z zespołu oraz argentyńską część trybun na stadionie w Atlancie zdobywając gola na wagę awansu do ćwierćfinału MŚ.
Po ostatnim gwizdku radości podopiecznych Lionela Scaloniego nie było końca. Jakże odmienne były też łzy, którymi zalał się Messi od tych, które 24 godziny wcześniej pojawiły się na twarzy Cristiano Ronaldo, który odpadł wraz z reprezentacją po porażce z Hiszpanią (0:1). Koledzy z drużyny zaczęli podrzucać swojego lidera. Wszak to jego gol na 2:2 pozwolił im wrócić do gry.
"TyC Sports" tak pisze o scenach z Leo Messim po zakończeniu spotkania: "Lionel Messi, kapitan i symbol argentyńskiej reprezentacji, nie mógł ukryć łez po historycznym i epickim zwycięstwie 3:2 nad Egiptem w Atlancie, które zapewniło mu awans do ćwierćfinałów Mistrzostw Świata w 2026 roku. Gdy tylko mecz się zakończył, Messi rozpłakał się. W tym samym czasie wielu jego kolegów z drużyny podchodziło do niego, by go uściskać, pośród euforii i radości po ciężko wywalczonym zwycięstwie" - czytamy.
W ćwierćfinale mundialu Argentyna zmierzy się ze zwycięzcą spotkania pomiędzy Szwajcarią a Kolumbią. To spotkanie odbędzie się w niedzielę, 12 lipca o godzinie 3:00 czasu polskiego w Kansas City.