Reprezentacja Portugalii rozpoczęła mistrzostwa od falstartu - zremisowała 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga. Cristiano Ronaldo znalazł się w wyjściowym składzie Portugalii, ale miał zaledwie 25 kontaktów z piłką i nie wyglądał najlepiej. - Selekcjoner boi się zdjąć go z boiska. To nie Cristiano jest trenerem. Owszem, może zdobyć zwycięskiego gola, ale dziś był praktycznie niewidoczny na murawie - stwierdził Chris Sutton, były reprezentant Anglii.
Ngal’ayel Mukau, reprezentant DR Konga, wypowiedział się na temat Ronaldo po meczu z Portugalią. Zawodnik Lille przyznał, że jego drużyna nie miała żadnego planu na Portugalczyka.
- Szczerze mówiąc, nie mieliśmy żadnego specjalnego planu na Ronaldo. Wiemy, że Ronaldo nie jest już taki sam, jak kiedyś. Jest nieco starszy. Ale wciąż jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii, więc mamy do niego mnóstwo szacunku. Jednak kiedy się starzejesz, to już nie to samo. Nie możesz podejmować takiego samego wysiłku - powiedział.
"Jeśli oglądałeś mecz, to wiedziałeś, że nikt go nie pilnuje", "on jest skończony", "on po prostu powiedział prawdę", "jeśli długo zespół będzie budowany wokół 41-latka, to Portugalia nigdy nie wygra mundialu" - pisali internauci w komentarzach w mediach społecznościowych.
Ronaldo był bardzo krytykowany za swój występ przeciwko DR Konga, także w polskich mediach.
Zobacz też: Messi udowodnił rzecz niewygodną dla wielu. To ważna lekcja dla Polski
- Od jego decyzji będzie zależało czy będzie się pojawiał w tej jedenastce, czy nie. Taka jest w sumie prawda. Ewidentnie widzimy, że on ma problem z tym, żeby powiedzieć sobie "dość". W jakimś sensie Portugalia tym zakładnikiem Ronaldo jest. Łatwo jest to mówić z pozycji kanapy. Łatwo jest mówić, co powinien był zrobić Martinez. To też nie jest takie proste - mówił Piotr Żelazny w programie "Studio Mundialowe" w Sport.pl.
- Dla mnie Ronaldo jest piłkarzem z nazwiskiem, nic więcej. Koledzy z kadry są świadomi, że Ronaldo już tyle im nie da. I nie daje, to jest prawda. On dzisiaj szuka sytuacji bramkowych, psując je swoim kolegom. Nie jest już zawodnikiem, który absorbuje dwóch-trzech graczy z przeciwnej ekipy - dodał Tomasz Kłos, były reprezentant Polski.
Po remisie z DR Kongo w 2. kolejce fazy grupowej Portugalia spotka się z Uzbekistanem, który w pierwszym meczu uległ 1:3 Kolumbii.