Historyczna radość debiutanta. Zaskoczył faworyta. Dwa gole w pięć minut na MŚ

Reprezentacja Kolumbii wróciła na mistrzostwa świata. W pierwszym spotkaniu grupy K przyszło jej się zmierzyć z reprezentacją Uzbekistanu, absolutnym debiutantem w turnieju tej rangi. Po pierwszej połowie Kolumbijczycy mogli być dość spokojni, ale gdy wybiła godzina gry, na boisku zaczęło się szaleństwo. W końcówce wicemistrzowie Ameryki Południowej odparli napór rywali i ustalili wynik na 3:1.
SOCCER-WORLDCUP-UZB-COL/
Fot. REUTERS/Henry Romero

Reprezentacja Kolumbii w połowie 2024 roku została wicemistrzem Ameryki Południowej (tytuł przegrała z Argentyną), a kilkanaście miesięcy później przypieczętowała powrót na mistrzostwa świata po ośmiu latach przerwy. Zmagania w grupie K rozpoczęła od starcia z reprezentacją Uzbekistanu, mundialowym debiutantem.

Zobacz wideo

Reprezentacja Kolumbii nie mogła przełamać reprezentacji Uzbekistanu. Pomogło przebudzenie Luisa Diaza

Spotkanie długo się rozkręcało. Bez zaskoczenia to Kolumbia starała się prowadzić grę, lecz nie miała sposobu na zaskoczenie przeciwników. Dopiero po kwadransie udało się trochę bardziej zagrozić bramce - po wysokim odbiorze na strzał zdecydował się Jhon Arias, lecz była tylko boczna siatka.

W kolejnych minutach coraz mocniej dawał o sobie znać Luis Diaz. Najpierw trafił w słupek, aż w 40. minucie wcielił się w rolę rozgrywającego i z głębi pola zagrał w "szesnastkę" do wbiegającego Daniela Munoza, który wyciągnął nogę i czubkiem buta pokonał Utkira Yusupova. Do końca pierwszej połowy już nic specjalnego się nie działo.

Co za rollercoaster w meczu Uzbekistan - Kolumbia. Historyczna radość, a zaraz potem smutek

Druga część też nie zaczęła się z impetem. Dopiero po kwadransie zapełnione kolumbijskimi fanami Estadio Azteca ucichło - Uzbekistan wyprowadził dynamiczną akcję, w której jedną z kluczowych ról odegrał Eldor Shomurodov. Najpierw głową zgrał on futbolówkę w środku boiska, po czym ruszył za akcją. Za moment z powietrza uderzył na bramkę, a nienajlepsza interwencja Camilo Vargasa sprawiła, że Abbosbek Fayzullaev z najbliższej odległości strzelił pierwszego w historii gola dla Uzbekistanu na MŚ.

Sprawdź także: Niewielu już o tym pamięta. Tak mundial upokarzał Messiego

Radość debiutantów trwała pięć minut. Sami są sobie winni, bo po wrzucie z autu łatwo stracili posiadanie. Bezlitośnie wykorzystał to Gustavo Puerta - pomknął on na bramkę, aż w końcu zagrał do Diaza, który takich okazji nie zwykł marnować.

Od tego momentu Kolumbia bardziej się pilnowała i starała się grać ofensywnie, by utrzymać futbolówkę jak najdalej od własnej bramki - jakby nauczona dość łatwo straconym wcześniej prowadzeniem. Długo im się to udawało, acz w samej końcówce Uzbekistan miał swoje szanse - groźny strzał oddał Akmal Mozgovoy, zamieszanie próbował wprowadzić też Shomurodov. Z tych ataków ostatecznie nic nie wyszło, a w końcu dwaj kolumbijscy rezerwowi zamknęli mecz - Cucho Hernandez dograł do Jamintona Campaza, który trafił głową.

Mistrzostwa świata 2026, pierwsza kolejka grupy K: Uzbekistan - Kolumbia 1:3

  • gole: Abbosbek Fayzullaev 60' - Daniel Munoz 40', Luis Diaz 65', Jaminton Campaz 90+9'

W drugiej kolejce grupy K Uzbekistan zagra z Portugalią (23 czerwca), a Kolumbia z Demokratyczną Republiką Konga (24 czerwca czasu polskiego).

Więcej o: