Ależ dramaturgia na MŚ. Gol w 95. minucie przesądził o wyniku!

Reprezentacje Ghany i Panamy spotkały się w drugim meczu grupy L na mistrzostwach świata 2026. Nikt raczej nie spodziewał się gry na poziomie Anglików i Chorwatów, a jednak pierwsza połowa i tak zawiodła, w dużym stopniu przez faworyzowanych Ghańczyków. Ci w przerwie musieli zmienić bramkarza, a potem trochę się rozkręcili. Nieznacznie, aż w doliczonym czasie gry przeprowdzili akcję na wagę zwycięstwa 1:0!
SOCCER-WORLDCUP-GHA-PAN/
Fot. REUTERS/Piroschka Van De Wouw

Reprezentacje Ghany i Panamy minęły się, gdy ta druga osiem lat temu debiutowała na mistrzostwach świata (bez punktu, jeden gol). Cztery lata później drużyna ze strefy CONCACAF została w domu, natomiast Afrykanie bez powodzenia rywalizowali w Katarze (tylko faza grupowa). Tym razem obie ekipy wpadły na siebie w grupie L i zmierzyły się w pierwszej kolejce (w Toronto).

Zobacz wideo

Reprezentacja Ghany miała problemy z reprezentacją Panamy w pierwszej połowie

Wyżej notowana afrykańska ekipa mogła błyskawicznie zostać zaskoczona - już w drugiej minucie dogranie z prawej strony dostał Cecilo Waterman, który w trudnej pozycji i z dalszej odległości zdołał oddać bardzo groźny strzał, z trudem obroniony przez Lawrence'a Atiego Zigiego.

Drużyna ze strefy północnoamerykańskiej lepiej weszła w mecz i przez pierwsze kilkanaście minut przeważała. Zwolniła dopiero po przerwie na nawodnienie, lecz nie oznaczało to przebudzenia Ghańczyków.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy znów lepiej radzili sobie Panamczycy. Brakowało im jednak klarownych okazji, a kolejne akcje kasował Zigi, który mocno się poobijał. Jednak dzięki niemu do przerwy był remis 0:0.

Ghana w przerwie zmieniła bramkarza. Potem miała swoje okazje i wykorzystała jedną! To mógł być historyczny wynik Panamy

Poturbowany bramkarz Ghany na drugą połowę już nie wyszedł - zastąpił go Benjamin Asare. Ten musiał kilka razy interweniować, choć na przykład w 60. minucie przy celniejszym strzale Cristiana Martineza nie miałby wiele do powiedzenia.

Zobacz także: Najtrudniejsza posada trenerska na świecie. Drugie miejsce byłoby porażką

Pudłowała Panama, pudlowała tez Ghana, która zaczęła być groźniejsza, w dużej mierze po stałych fragmentach gry - celności brakowało Jonasowi Adjeteyowi. A gdy dogrywający mu Jordan Ayew raz miał dobrą okazję, to uprzedził go Jiovany Ramos. Ostatni kwadrans był już senny, najlepszą okazję miał rezerwowy Brandon Thomas-Asante, który przegrał pojedynek z Orlando Mosquerą.

Właśnie Thomas-Asante w doliczonym czasie gry napędził kluczową akcję. Z lewej strony wbiegł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki, a z bliskiej odległości trafił Caleb Yirenkyi, stając się najmłodszym strzelcem gola dla Ghany w historii mundialu (ma 20 lat) - i to jak ważnego! Tuż przed końcem zamieszanie pod bramką Ghany stworzył jeszcze... Mosquera, lecz po jego zgraniu rezerwowy Ismael Diaz nie pokonał Asare. A Panama straciła nadzieję na historyczny punkt na mundialu.

Mistrzostwa świata 2026, pierwsza kolejka grupy L: Ghana - Panama 1:0

  • gol: Caleb Yirenkyi 90+5'

W drugiej kolejce grupy L Ghana zmierzy się z Anglią (23 czerwca czasu polskiego), natomiast Panama z Chorwacją (24 czerwca czasu polskiego).

Więcej o: