Trener Portugalii wypalił o Ronaldo po meczu. "Nie ma sensu"

Portugalia rozpoczęła tegoroczny mundial od falstartu i remisu 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga. Na pomeczowej konferencji prasowej niespodziewaną stratę punktów skomentował selekcjoner Roberto Martinez. "Tak się czasami dzieje" - powiedział. Hiszpan pochwalił też drużynę rywali i bronił Cristiano Ronaldo, który zakończył mecz nie oddając żadnego celnego strzału.
SOCCER-WORLDCUP-POR-COD/
Fot. REUTERS/Phil Noble

Po raz drugi na tegorocznym mundialu europejski gigant jedynie zremisował z afrykańskim pretendentem. Najpierw Hiszpania nie dała rady pokonać Republiki Zielonego Przylądka, a następnie Portugalczycy podzielili się punktami z Demokratyczną Republiką Konga. Na bramkę Joao Nevesa z szóstej minuty tuż przed przerwą odpowiedział Yoane Wissa.

Zobacz wideo

Lokalne media natychmiast zaczęły bić na alarm. Wypominano brak skuteczności, ślamazarną grę, przewidywalną taktykę i niezdolność do narzucenia swojego stylu. "Wiara w Cristiano Ronaldo nie wystarczy - a już na pewno przy jego obecnej dyspozycji" - można było przeczytać. A jak na sensacyjną utratę punktów zareagował sam selekcjoner?

"Tak się czasem dzieje". Martinez komentuje sensacyjny remis

- Mundial to turniej, na którym tak się czasami dzieje. Są takie momenty, w których występy nie są na należytym poziomie. W Katarze Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską i zdobyła mistrzostwo, Hiszpania ze Szwajcarią w 2010. To jest proces - tak Roberto Martinez rozpoczął konferencję prasową po meczu z DR Konga, a jego słowa cytował "Record". Następnie przeszedł do krótkiej analizy występu swojej podopiecznych.

Zobacz też: Niewielu już o tym pamięta. Tak mundial upokarzał Messiego

- Strzelenie bramki zazwyczaj pomaga kontrolować grę, tym razem przyniosło odwrotny skutek. Staraliśmy się utrzymywać się przy piłce, ale kiedy nie docieraliśmy do bramki, dawaliśmy rywalom okazje na przeprowadzenie kontry. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Wiedzieliśmy, że Kongijczycy świetnie je wykorzystują. Takie rzeczy się zdarzają. Chcieliśmy zmienić schemat ataku, ale nie docieraliśmy do bramki z odpowiednią jakością - powiedział. 

Roberto Martinez broni Cristiano Ronaldo

Selekcjoner pogratulował też rywalom dobrego występu. - Trzymali się swojego planu. Intensywność, pewność siebie. Wyglądali, jakby to był dla nich finał. To pokazuje wielki charakter. Nie udało się nam zabić meczu i oni to wykorzystali. To się zdarza, ale to nie była niespodzianka. Tak samo zdobyli bramki z Kamerunem, Nigerią, Jamajką... Gratulacje dla całej drużyny za dzisiejszy mecz - powiedział.

Na zakończenie poruszona została sprawa Cristiano Ronaldo, który w środowy wieczór zagrał całe 90 minut, ale nie oddał ani jednego celnego strzału. - Następny mecz nie jest za 3 dni, a za 6. Ważne jest, by wszyscy byli gotowi. Nie zwracamy uwagi na wiek Cristiano, tylko na to, co może wnieść na boisko. Nie ma sensu zmieniać najlepszego strzelca w historii futbolu w meczu, w którym potrzebujemy bramek. Każdy ma rolę na boisku. Jeżeli myślimy o strzelaniu goli, musimy mieć Ronaldo - podsumował Roberto Martinez.

Portugalia w drugiej kolejce fazy grupowej zmierzy się z Uzbekistanem, a na zakończenie zmagań w tej części turnieju rozegrane zostanie świetnie zapowiadające się spotkanie z Kolumbią. Relacje tekstowe ze wszystkich spotkań będą mogli Państwo śledzić na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: