Lionel Messi zapisał się na kartach historii piłkarskich mistrzostw świata w wyjątkowy sposób. Argentyńczyk zdobył trzy bramki w spotkaniu Argentyna - Algieria (3:0), czym dogonił lidera klasyfikacji strzelców wszechczasów Miroslava Klose, który w swojej karierze 16-krotnie pokonywał bramkarzy rywali podczas MŚ.
W pomeczowych wywiadach 38-latek nie ukrywał wzruszenia. Jego niebywałe osiągnięcie, które może jeszcze przebić w trakcie trwającego w USA, Kanadzie oraz Meksyku turnieju wywołało lawinę reakcji w światowych mediach. Sam piłkarz podszedł do tej kwestii w sposób bardzo emocjonalny, roniąc łzy podczas pomeczowej wypowiedzi.
Jak informuje dziennik "La Opinion" łzy zawodnika nie były spowodowane w sposób bezpośredni z historycznym osiągnięciem, co potwierdził sam kapitan "Albicelestes" w strefie mieszanej tuż po spotkaniu. Jak poinformował największy hiszpańskojęzyczny dziennik w Stanach Zjednoczonych, wydawany w Los Angeles od 1926 roku emocjonalne wystąpienie Messiego mogło być spowodowane problemami zdrowotnymi jego ojca, Jorge Messiego.
"Płakałem z powodu zupełnie niezwiązanego ze sportem. Przeżyłem kilka trudnych, skomplikowanych dni. Dziękuję wszystkim moim kolegom z drużyny, bo jak zawsze byli przy mnie, wspierali mnie i dodawali mi sił, żebym przez to przeszedł" - przyznał zawodnik cytowany przez "La Opinion".
"W styczniu ujawniono, że ojciec Messiego zmaga się ze złożonym problemem zdrowotnym, co spowodowało konieczność konsultacji ze specjalistami w Stanach Zjednoczonych i Argentynie w celu potwierdzenia diagnozy, oceny stanu zdrowia i uzyskania nowych opinii medycznych. Ani w styczniu, ani teraz nie pojawiła się potwierdzona diagnoza od rodziny ani żadne raporty medyczne dotyczące stanu zdrowia Jorge Messiego. Źródła bliskie piłkarzowi poinformowały jednak na początku roku, że sytuacja jest poważna i że Lionel Messi bezpośrednio zaangażował się w koordynację bardziej szczegółowych badań klinicznych z zaufanymi lekarzami" - pisze dziennik.
Jorge Messi jest bardzo ważną, wręcz centralną postacią w karierze piłkarza od najmłodszych lat. To on prowadził go w młodzieńczej karierze oraz przeprowadził się z synem do Hiszpanii, by ułatwić mu leczenie w dzieciństwie i zawsze był dla niego oparciem w karierze zawodowej.