Kosecki wypalił po meczu na mundialu. "Jest mi wstyd nazwać siebie piłkarzem"

- Jest mi wstyd nazwać siebie piłkarzem - wypalił w programie "Studio Mundialowe" Jakub Kosecki. W ten sposób były reprezentant Polski zareagował na to, co w nocy z wtorku na środę wyczyniał Leo Messi. Argentyński gwiazdor w efektownym stylu stał się najskuteczniejszym strzelcem w historii mistrzostw świata. - Wydaje mi się, że to jest zupełnie inna dyscyplina - komentował Kosecki.
Lionel Messi
JAY BIGGERSTAFF / IMAGN IMAGES via Reuters

Lionel Messi tym występem zapisał się złotymi zgłoskami w historii piłkarskich mistrzostw świata. W wieku 38 lat skompletował swojego pierwszego hat-tricka na mundialu i poprowadził reprezentację Argentyny do efektownego zwycięstwa 3:0 nad Algierią. Najwięcej mówi się jednak o rekordzie, którego stał się autorem.  

Zobacz wideo Kosecki szczerze o wyczynie Messiego: Jest mi wstyd nazywać siebie piłkarzem

Tak Kosecki nazwał Messiego. "Chyba najlepszy piłkarz w historii"

Argentyński gwiazdor we wszystkich sześciu turniejach o mistrzostwo świata, w których brał udział, uzbierał łącznie 16 bramek. Tym samym zrównał się pod tym względem z liderem klasyfikacji wszach czasów - Miroslavem Klose. Wyczyn ten odnotowały już media na całym świecie. Komentowali go również goście programu Sport.pl: "Studio Mundialowe".

W jego trakcie hołd ośmiokrotnemu zdobywcy Złotej Piłki oddał były piłkarz Legii Warszawa i 5-krotny reprezentant Polski, Jakub Kosecki. - Ja nie byłem nigdy jakimś wielkim fanboyem Messiego, ale doceniałem jego kunszt, jego umiejętności piłkarskie. Jest to chyba najlepszy piłkarz w historii, który kiedykolwiek biegał po zielonych boiskach - stwierdził wprost.

Zobacz też: Ekspert tłumaczy. Tak Marciniak powinien potraktować Messiego

Wymowna reakcja Koseckiego. Naprawdę to powiedział. "Patrząc na ten mecz..."

Kosecki był do tego stopnia pod wrażeniem, że zdobył się na szczere wyznanie. - Patrząc na ten mecz, na Messiego, w szczególności teraz, jest mi wstyd nazwać siebie piłkarzem - wypalił. - Wydaje mi się, że 95 procent, jak nie więcej, zawodników, którzy biegają po boisku, którzy grają w piłkę, powinno też ugryźć się w język i powiedzieć: "Gramy w erze kogoś takiego, jak Leo Messi". Wydaje mi się, że to jest zupełnie inna dyscyplina - dodał.

Lionel Messi będzie miał oczywiście okazję, by wkrótce zostać samodzielnym rekordzistą pod względem liczby bramek na mundialach. Do rozegrania ma jeszcze będzie miał jeszcze mecze z Austrią (22 czerwca, godz. 19:00) i Jordanią (18 czerwca, godz. 4:00). Później zaś jego Argentyna najprawdopodobniej wystąpi w fazie pucharowej turnieju. 

W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED

Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+

Więcej o: