Sport.pl+

Niewielu już o tym pamięta. Tak mundial upokarzał Messiego

Dariusz Wołowski
SOCCER-WORLDCUP-ARG-DZA/
JAY BIGGERSTAFF / IMAGN IMAGES via Reuters

Po występach na dwóch mundialach miał zaledwie jednego gola. Niewiele wskazywało na to, że Leo Messi może zostać najskuteczniejszym piłkarzem w finałach mistrzostw świata.

"Kapitan idealny", "Świat u stóp Messiego" – tytuły z argentyńskiego dziennika "La Nacion" oddają nastrój po zwycięstwie obrońców tytułu nad Algierią 3:0. Osiem dni przed 39. urodzinami ośmiokrotny laureat Złotej Piłki zdobył swojego pierwszego hat-tricka w finałach mistrzostw świata. Termin "hat-trick" powstał w 1858 roku i pochodzi z krykieta, choć tam zdarza się znacznie rzadziej niż w piłce nożnej. Kiedy miotaczowi udawało się wyeliminować z gry trzech kolejnych pałkarzy, otrzymywał w nagrodę kapelusz.

Debiut marzeń, a potem gehenna

Piłkę, którą Messi strzelał gole Luce Zidane'owi, zatrzymał prezes argentyńskiej federacji Claudio Tapia. Nikt nie może mieć jednak pewności, bo podczas meczu na mundialu używa się ich kilka. Śledztwo, czy Leo kopał zawsze tę samą piłkę do bramki Algierii, wymagałoby udziału służb specjalnych. Chodzi jednak o symbol niezwykłego dokonania Argentyńczyka w pierwszym meczu mistrzostw w USA, Kanady i Meksyku.

W Kansas Messi grał dwusetny mecz w barwach Argentyny. Sędziował go Szymon Marciniak, tak jak finał mundialu w Katarze, najważniejsze spotkanie w karierze Lionela. Jego wielka mundialowa podróż zaczęła się dokładnie dwie dekady temu w Niemczech. Debiutował w finałach mistrzostw świata na osiem dni przed dziewiętnastymi urodzinami. W 74. min meczu fazy grupowej MŚ 2006 z Serbią i Czarnogórą selekcjoner Jose Pekerman wpuścił na boisko wschodzącą gwiazdę Barcelony.

To było zaledwie ósme spotkanie Messiego w dorosłej reprezentacji kraju. Wszedł przy bezpiecznym wyniku 3:0, potrzebował czterech minut, by zaliczyć asystę przy bramce Hernana Crespo. Po kolejnych 10 minutach miał pierwszego gola na mundialu, asystował mu Carlos Tevez. Argentyna wygrała 6:0, a światowe media powitały nowego geniusza w finałach mistrzostw świata.

Po wystrzałowym debiucie nadeszły jednak same rozczarowania. Messi wchodził z ławki w meczach z Holandią (0:0) i Meksykiem (2:1), ale w decydujący starciu w ćwierćfinale z Niemcami nie zagrał. Argentyna odpadła po serii rzutów karnych. Niemieckie fatum zawisło jednak nad Messim i Albicelestes na długie lata.

Zobacz wideo KIEDYŚ RZĄDZIŁY TU GANGI, TERAZ FIFA ROBI MUNDIAL. MIESZKAŃCY MAJĄ DOŚĆ

Do RPA Argentyna wysłała tandem geniuszy: Diego Maradonę jako selekcjonera i Messiego w roli największej gwiazdy światowego futbolu. Skończyło się wielkim niewypałem: Leo opuszczał mundial bez gola. W ćwierćfinale Argentyna poległa z Niemcami 0:4. Cztery lata później w Brazylii Niemcy ograli Albicelestes w meczu o złoto na legendarnym stadionie Maracana w Rio de Janeiro. Zwycięskiego gola wbił Mario Goetze – daleka od oryginału niemiecka kopia Messiego.

W Brazylii Leo grał nieźle, został nawet wybrany MVP mistrzostw, choć raczej na wyrost, za wielkie nazwisko. Zdobywał bramki w każdym z meczów fazy grupowej: z Bośnią i Hercegowiną (2:1), Iranem (1:0) oraz dwie z Nigerią (3:2). W fazie play off strzelali inni.

Po swoich trzecich turniejach o mistrzostwo świata Messi miał pięć bramek w 15 meczach. W czwartych w Rosji niewiele poprawił ten wynik. Gol z Nigerią (2:1) w ostatnim meczu fazy grupowej uratował jednak awans dla Albicelestes. Odpadli w 1/8 finału z Francją 3:4 – Leo gola nie strzelił, ale zaliczył dwie asysty. Był 31-letnim gwiazdorem, który z Barceloną wygrał wszystko. Tymczasem z reprezentacją zaliczał najsłabszy mundial. Już wtedy zastanawiano się, czy podejmie próbę raz jeszcze...

Cierpliwość tworzy legendę Messiego

Najlepsze miało jednak właśnie nadejść, a do kariery Messiego w narodowym zespole pasuje motto z tenisowego Rolanda Garrosa: "Zwycięstwo należy do najwytrwalszych". Katar to był jego turniej, choć rozpoczęty traumatyczną porażką z Arabią Saudyjską 1:2. Bilans Messiego na mundialach był wtedy następujący: 20 meczów i tylko sześć goli.

Bramka Leo wbita Meksykowi odblokowała Argentynę. Potem zmarnował rzut karny w meczu z Polską, a właściwie fenomenalnie obronił Wojciech Szczęsny. Wreszcie jednak faza pucharowa mundialu miała być popisem Messiego. Dał prowadzenie Argentynie w meczu 1/8 finału z Australią (2:1), a w następnej rundzie przeciw Holandii (2:2) zdobył bramkę z karnego i miał asystę. W decydującej serii jedenastek wykorzystał pierwszą, dając przykład kolegom.

Półfinał z Chorwacją (3:0) był nadspodziewanie łatwy. Messi skończył go z bramką na 1:0 i asystą na 3:0. Rajd z 69. min zapisał się w historii. Kapitan Argentyny ograł Josko Gvardiola, uważanego za jednego z najlepszych obrońców turnieju. Mecz o złoto z Francuzami (3:3) był pojedynkiem Messiego z Kylianem Mbappe. Argentyńczyk strzelił dwa gole i wspaniałym zagraniem rozpoczął akcję, po której Angel di Maria strzelił na 2:0. Kylian odpowiedział hat-trickiem. Trzeba było strzelać karne, by wyłonić mistrza świata.

Obaj bohaterowie wykorzystali jedenastki jako pierwsi. Koledzy Messiego znów poszli za jego przykładem i lepiej wytrzymali gigantyczne napięcie. Argentyna odzyskała tytuł po 36 latach! Kibice w tym kraju zawsze wierzyli w sprawczą moc jednostki, także w sportach zespołowych. Messi wreszcie okazał się pełnoprawnym następcą Maradony.

To miał być koniec mundialowych zmagań ośmiokrotnego laureata Złotej Piłki. Rozegrał na nich 26 meczów, pobił rekord Niemca Lothara Matthaeusa (25). Zdobył 13 bramek, najwięcej w reprezentacji Argentyny. Kto by wtedy pomyślał, że nastąpi jeszcze dalszy ciąg tej niesamowitej historii?

W 2023 roku Messi opuścił PSG i europejski futbol. Wyjazd do MLS uważano za luksusową emeryturę dla Argentyńczyka. Na kilka miesięcy przed mundialem w USA, Kanadzie i Meksyku weteran twierdził, że nie jest pewny, czy w nim wystąpi. Tymczasem już w pierwszym meczu turnieju przeciw Algierii zdobył swojego pierwszego hat-tricka w finałach mistrzostw świata. Wyrównał rekord Miroslava Klose – 16 bramek na mundialu, choć ten imponujący wynik nie musi przetrwać zbyt długo, bo o 11 lat młodszy Kylian Mbappe ma w finałach MŚ już 14 goli.

Po 20 latach od debiutu na mundialu Messi wciąż robi rzeczy niedostępne dla większości rywali. Jest zjawiskiem unikalnym, choć droga do sukcesu z Argentyną nie była usłana różami. Dziś ma świat u stóp, wreszcie gra w mistrzostwach świata bez presji, choć rodacy wyobrażają sobie, że pierwszy raz w historii Argentyna obroni tytuł. "Z Messim możliwe jest wszystko" – mawiał Alejandro Sabella, który prowadził Albicelestes na mistrzostwach w Brazylii. Słowa sprawdziły się, tylko trzeba było poczekać dłużej. Cierpliwość Lionela jest jednak godna jego legendy.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...