Argentyna z przytupem rozpoczęła walkę o obronę mistrzowskiego tytułu. Podopieczni Lionela Scaloniego pokonali Algierię 3:0, a bohaterem Albicelestes został Lionel Messi, który strzelił swojego pierwszego hat-tricka w historii występów na mundialu. Jednocześnie zrównał się z Miroslavem Klose pod względem liczby zdobytych bramek na mistrzostwach świata. Obaj panowie mają 16 trafień i wydaje się, że kwestią czasu będzie, aż Messi samodzielnie będzie prowadził w klasyfikacji wszech czasów.
Wspaniałego wyczynu mogłoby nie być, gdyby w 31. minucie Szymon Marciniak pokazał kapitanowi reprezentacji Argentyny czerwoną kartkę. Wówczas Messi zaatakował Aissę Mandiego, kopiąc go w łydkę. Arbiter odgwizdał tylko faul, co wywołało oburzenie wśród wielu kibiców i ekspertów.
Część z nich twierdzi, że Messi powinien wylecieć z boiska. Wówczas Argentyna prowadziła 1:0. W programie "Studio Mundialowe" w Sport.pl zapytaliśmy Marcina Borskiego, byłego arbitra międzynarodowego, co powinien zrobić Marciniak.
- Sytuacja z Messim była trudna do oceny, bo wydarzyła się w takim rejonie boiska, gdzie uwaga sędziego nie jest odpowiednio skalibrowana, a w dodatku Messi nie fauluje często rywali. Tutaj jednak w sposób nieostrożny nadepnął algierskiego obrońcę. Nie było tam takiej dynamiki, żeby pokazać czerwoną kartkę tym bardziej że nie było złych intencji ze strony Messiego. Ten mecz i mistrzostwa świata nie potrzebowały pochopnego wykluczenia zawodnika tego formatu. Szymon to wziął pod uwagę. Byłoby najlepiej, gdyby pokazał żółty kartonik za nierozważność - podkreślił Borski.
Były arbiter przyznał jednocześnie, że Marciniak był traktowany z wielkim szacunkiem przez piłkarzy, a Argentyna i Algieria nie są łatwymi zespołami do sędziowania. - Szymon na mistrzostwach świata czuje się jak u siebie w domu - dodał Borski.
Na poprzednim mundialu Marciniak prowadził finał pomiędzy Argentyną a Francją. Nie można wykluczać, że w tym roku także otrzyma któryś z ważnych meczów w fazie pucharowej.
W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+