W USA, Kanadzie i Meksyku dobiega końca pierwsza kolejka fazy grupowej mistrzostw świata. To oznacza, że można już wyciągnąć pierwsze wnioski. Statystycy zauważyli prawidłowość dotyczącą debiutantów. Na tegorocznym mundialu mamy ich czterech.
"Zespoły grające swój pierwszy w historii mecz na Mistrzostwach Świata FIFA nie wygrały w swoich ostatnich 17 takich spotkaniach (cztery remisy i 13 porażek), od zwycięstwa Senegalu nad Francją w 2002 roku" - odnotował statystyczny portal Opta.
Na mundialu w 2002 roku, poza Senegalczykami debiutowały też Słowenia, Ekwador i Chiny. W swoich pierwszych meczach na turnieju zdobyły łącznie jednego gola - zdobył go Słoweniec Sebastjan Cimirotic.
Cztery lata później grono debiutantów zasiliły cztery zespoły z Afryki: Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej, Angola i Togo, jeden z Karaibów: Trynidad i Tobago i jeden z Europy: Ukraina. Najmniej bolesne zderzenie z mundialem nieoczekiwanie zanotował prowadzony przez Leo Beenhakkera Trynidad, który zremisował ze Szwecją (0:0). Angola minimalnie uległa Portugalii (0:1) po golu Paulety, zaś Wybrzeże Kości Słoniowej musiało się zadowolić honorowym golem Didiera Drogby w starciu z Argentyną (1:2). Na choćby jednego gola nie było stać Ghany, która uległa Włochom (0:2), zaś chwilę radości przeżyło Togo. Bramka Momaheda Kadera była pozytywnym momentem porażki z Koreą Południową (1:2). Prawdziwy chrzest bojowy Ukraińcom zrobili Hiszpanie, którzy wygrali na otwarcie aż 4:0.
W 2010 roku grono debiutantów nie powiększyło się o ani jedną drużynę. Cztery lata później debiutowali za to Bośniacy, którzy przegrali z Argentyną (1:2). Cztery lata później Argentyna witała debiutującą Islandię, która zremisowała z nią 1:1. Mecz sędziował Szymon Marciniak. Na tym samym mundialu gładką porażkę w debiucie na mistrzostwach zanotowała Panama, która przegrała z Belgią (0:3).
W 2022 roku jedynym debiutantem był gospodarz. Katar przegrał z Ekwadorem (0:2). Na tegorocznym mundialu mieliśmy już występy trzech debiutantów: Curacao uległo Niemcom (1:7), Republika Zielonego Przylądka zremisowała z Hiszpanią (0:0), a Jordania po walce uległa Austrii (1:3). Szansę na przełamanie klątwy debiutantów ma Uzbekistan, który w nocy z środy na czwartek zagra z Kolumbią.