Już w listopadzie 2025 reprezentacja Austrii miała wielkie powody do radości. Po 28 latach zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. Kolejny powód do radości pojawił się w środowy poranek. Wtedy kadra zainaugurowała turniej i zwyciężyła aż 3:1 nad Jordanią. Mocno zbliżyła się więc do awansu do fazy pucharowej.
Nic dziwnego, że w Austrii wybuchła euforia. "Wymarzony początek" - tak brzmiał tytuł krone.at. "Oszałamiający gol Romano Schmida, samobójcze trafienie, a także rzut karny Marko Arnautovicia. Te wszystkie sytuacje wprawiły Austrię w zachwyt w Santa Clara" - czytamy. "Austria rozpoczęła mundial od wygranej. Były nerwy, ulga i wielka radość" - dodawał "Kurier".
"Austria rozpoczęła rywalizację na MŚ od wygranej. Zespół Ralfa Rangnicka pokonał debiutującą na tej imprezie Jordanię i zrobił ważny krok w stronę fazy pucharowej" - pisali wprost dziennikarze weekend.at, podkreślając jednak, że mecz wcale nie był tak łatwy dla Austriaków, jak mógł wskazywać wynik. O tym, że kadra mocno zbliżyła się do kolejnej fazy zmagań, pisał też tamtejszy "Kicker". "Dzięki zwycięstwu nad Jordanią Austria najprawdopodobniej będzie teraz mogła sobie pozwolić na niewielkie porażki z Argentyną i Algierią. Według Football Meets Data prawdopodobieństwo awansu drużyny Rangnicka po meczu otwarcia wynosi niemal 95 procent" - informowali.
"Reprezentacja Austrii odniosła ważne zwycięstwo na otwarcie" - wtórowała poprzednim mediom redakcja sport.orf.at. "Strzelcy goli zapewnili naszej kadrze pierwsze zwycięstwo na MŚ od 1990 roku, znacznie zwiększając jej szanse na awans" - pisała dalej. O tym, że Austria czekała aż 36 lat na triumf w meczu mundialu, wspominał też ligaportal.at, aczkolwiek był jeszcze bardziej dokładny w wyliczeniach.
"Austriacy musieli czekać aż 10 221 dni, zanim ich narodowa reprezentacja ponownie wzięła udział w MŚ. Ich pierwszy mecz był z Jordanią, rzekomo outsiderem, ale ten dał z siebie wszystko. Pomimo chwilowego wyrównania przez azjatycką drużynę, austriacka ekipa rozpoczęła turniej od zwycięstwa 3:1 i trzech punktów po 36 latach oczekiwania" - czytamy.
Zobacz też: Mbappe wprost o krytykach po dublecie na MŚ. "Musiałbym grać do osiemdziesiątki".
Jednak nie tylko o wyniku spotkania i losach kadry pisały media. Relacjonowały też to, co działo się w kraju. "Austrię ogarnęła piłkarska gorączka: pierwszy triumf kadry wzbudził entuzjazm w całym państwie. Tysiące kibiców oglądało ten mecz, mimo wczesnej pory. Oglądali go wszędzie: w biurach, szkołach, a także przed telewizorami w domach. Euforia była też wyczuwalna w mediach społecznościowych - wrażeniami dzielili się politycy, celebryci, kluby sportowe. Wszyscy dopingowali, świętowali i gratulowali drużynie" - pisał portal 5min.at.