Hiszpan ostro po decyzji Marciniaka ws. Messiego. "Nie daje mu to prawa"

Lionel Messi strzelił hat-tricka w meczu Argentyny z Algierią, ale jest sporo opinii mówiących o tym, że nie powinien mieć na to szansy. Wszystko przez faul pomiędzy pierwszą a drugą bramką.
Szymon Marciniak
DENNY MEDLEY/REUTERS

Argentyna świetnie zainaugurowała tegoroczny mundial. Albicelestes pokonali Algierię 3:0, a hat-tricka strzelił Lionel Messi. To sprawia, że 38-latek ma już 16 goli w historii swoich występów na mistrzostwach świata. Wyrównał tym samym rekord Miroslava Klose. Coraz więcej mówi się jednak o jego faulu w 31. minucie, czyli pomiędzy pierwszą a drugą bramką, kiedy to w brutalny sposób potraktował obrońcę Algierii Aissę Mandiego. Messi próbował odebrać mu piłkę, ale nie zrobił tego w odpowiedni sposób i kopnął rywala w łydkę.

Zobacz wideo

Mocne słowa o Marciniaku. "Nie pokazał czterech ewidentnych żółtych kartek oraz jednej czerwonej"

Spotkanie prowadził Szymon Marciniak i w tej sytuacji podyktował tylko rzut wolny. Nie było nawet żółtej kartki dla Messiego, nie wspominając już o interwencji VAR.

Marciniak jest mocno krytykowany za tę decyzję, bo według wielu ekspertów Argentyńczykowi należała się czerwona kartka. Profil "Archivo VAR" na platformie X nie ma wątpliwości, że Messi nie powinien był dokończyć spotkania. Wymownie o całej sytuacji wypowiedział się też "The Athletic".

- Specjalne traktowanie? Przynajmniej sędziowanie było dla niego łagodne. Żółta kartka byłaby prawdopodobnie najbardziej oczekiwanym wynikiem - czerwona też wchodziła w grę - ale Messi miał szczęście, że wyszedł z tego bez szwanku - dodali.

Bardzo mocno Marciniaka skrytykował Pavel Fernandez, ekspert sędziowski, który współpracuje m.in. z hiszpańską "Marką". 

"To, że Szymon Marciniak był najlepszym sędzią świata, nie daje mu prawa do sędziowania według własnych zasad. Nie pokazał czterech ewidentnych żółtych kartek oraz jednej czerwonej kartki dla Lionel Messi" - napisał na platformie X.

Fernandez zasugerował, że Marciniak nie zdał egzaminu, a najlepszy czas ma już za sobą. 

Więcej o: