Burza na MŚ po decyzji Marciniaka ws. Messiego! "Powinna być czerwona kartka"

Lionel Messi po raz kolejny przeszedł do historii! Dzięki trzem bramkom przeciwko Algierii nie tylko dał Argentynie efektowne zwycięstwo 3:0, ale też wyrównał rekord 16 goli na mundialach Miroslava Klose. Nie miałoby to jednak prawa się wydarzyć, gdyby nie kontrowersyjna decyzja sędziów z Szymonem Marciniakiem na czele. Komentatorzy już mówią o "specjalnym traktowaniu".
Fot. Siphiwe Sibeko / REUTERS

Ostatnia mundialowa noc należała do Lionela Messiego! Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki w wieku 38 lat pokazał, że wciąż potrafi czarować. W pierwszym meczu Argentyny na tegorocznych mistrzostwach świata wyczarował trzy bramki. Tym samym wyrównał rekord wszech czasów pod względem liczby strzelonych goli w finałach mistrzostw świata. Podobnie jak Miroslav Klose ma ich na koncie 16. Argentyna zaś cieszyła się ze zwycięstwa nad Algierią 3:0. Pytanie tylko, czy wszystko to wydarzyło się w sposób całkowicie uczciwy.

Zobacz wideo KIEDYŚ RZĄDZIŁY TU GANGI, TERAZ FIFA ROBI MUNDIAL. MIESZKAŃCY MAJĄ DOŚĆ

Messi powinien wylecieć z boiska? "Dziwny incydent"

Co do tego są bowiem poważne wątpliwości. Zdaniem znacznej części obserwatorów Messi meczu z Algierią w ogóle nie powinien dokończyć. Dlaczego? Wszystko przez sytuację pomiędzy jego pierwszą a drugą bramką, kiedy to w brutalny sposób potraktował obrońcę rywala Aissę Mandiego.

Argentyńczyk, próbując odebrać mu piłkę, popełnił ewidentny faul. Atakując od tyłu, mocno nadepnął korkami na łydkę przeciwnika. Mimo to nie zobaczył choćby żółtej kartki. Ba, sędzia Szymon Marciniak nie podszedł nawet do monitora VAR. Tymczasem profil Archivo VAR na platformie X przekonywał, że za to zagranie należała się czerwona kartka.

I nie jest to zdanie odosobnione. Na temat tego zagrania rozpisywało się m.in. "The Athletic". - To był dziwny incydent. Mandi kontrolował piłkę, nie poruszając się szybko, a szanse na odebranie mu piłki z pozycji Messiego były nikłe. Takie wpadnięcie z wystawionymi korkami wydawało się niezrozumiałe, nie mówiąc już o tym, że niebezpieczne - zauważyli dziennikarze.

Zobacz też: Cztery gole w meczu Francji! Show Mbappe

Messi specjalnie traktowany? "Miał szczęście"

Oni również uważali, że takie wejście mogło skończyć się czerwoną kartką, ale sędzia Szymon Marciniak "zadowolił się rzutem wolnym". - Specjalne traktowanie? Przynajmniej sędziowanie było dla niego łagodne. Żółta kartka byłaby prawdopodobnie najbardziej oczekiwanym wynikiem - czerwona też wchodziła w grę - ale Messi miał szczęście, że wyszedł z tego bez szwanku - dodali.

Jeszcze bardziej jednoznacznie do sprawy podszedł Alejandro Moreno. Były wenezuelski napastnik w studiu ESPN forsował tezę, że Messi specjalnie został oszczędzony. - Powiem wam, co jeszcze jest niepokojące. I to pasuje do tej narracji, że wielcy piłkarze są traktowani inaczej. Kiedy [Messi - red.] strzelił trzecią bramkę, pokazali tego uśmiechniętego Infantino. I pomyślałem sobie: "O mój Boże, to wszystko do siebie pasuje. Ten facet jest traktowany inaczej". Nawet nie musimy tego mówić. Już na żywo to wejście od początku wydawało się nieudanym atakiem, a potem pokazali powtórkę... Dlaczego sędzia nie został wezwany, aby to obejrzeć? Powinien pokazać czerwoną kartkę - stwierdził wprost.

Więcej o: