Wrócili na MŚ po 28 latach i zagrali z debiutantem! Padły cztery gole

Jordania zadebiutowała na mundialu i absolutnie nie ma czego się wstydzić. Drużyna z Azji przegrała z Austrią 1:3, ale długo nawiązywała walkę z dużo mocniejszym zespołem.
Romano Schmid
Fot. REUTERS/Carlos Barria

Rywalizacja w grupie J rozpoczęła się od popisu Lionela Messiego. Argentyna pokonała Algierię 3:0, a 38-latek strzelił hat-tricka. To sprawiło, że ma już 16 goli w historii swoich występów na mistrzostwach świata. Ma tyle samo trafień co prowadzący w klasyfikacji wszech czasów Miroslav Klose. Po starciu mistrzów globu z Algierią przyszedł czas na pojedynek Austrii z Jordanią. Dla obu drużyn to wyjątkowe spotkanie. Austria wraca na mundial po 28 latach, a Jordania na nim debiutuje. 

Zobacz wideo

Kapitalny gol Schmida. Austria miała jednak problem z Jordanią

Od samego początku widzieliśmy to, czego można było się spodziewać. Austria była zdecydowanie częściej przy piłce, a przeciwnicy nastawiali się na kontratak. Jordania już w 2. minucie stworzyła ładną akcję, a wszystko strzałem w boczną siatkę zakończył Ehsan Haddad. 

Austriacy długo nie mogli zagrozić bramce Jordańczyków, a ci w 17. minucie mieli świetną okazję. Sprzed pola karnego potężnie strzelił Odeh Al-Fakhouri, a Alexander Schlager z problemami odbił piłkę. Minęło kilka minut, a Austria wyszła na prowadzenie! Romano Schmid fantastycznie przymierzył zza szesnastki. To na ten moment jedna z najpiękniejszych bramek turnieju. Chwilę po tym Jordania mogła wyrównać. Ali Olwan uderzył z główki w poprzeczkę.

Podopieczni Ralfa Rangnicka przeważali, szukali drugiego gola, ale z biegiem czasu to znów Jordania była coraz groźniejsza. W 34. minucie Schlager interweniował po strzale Mousy Tamariego, później Austriacy blokowali rywali. Jordania zaskakująco zepchnęła przeciwników do defensywy. Austria ma piłkarzy z większymi umiejętnościami, ale nie można było odmówić debiutantom woli walki. Ostatecznie do przerwy wynik się nie zmienił. 

Austria była niemrawa. Wymęczone trzy punkty

Jordańczycy zasłużyli na bramkę w pierwszej części rywalizacji, ale co się odwlecze, to nie uciecze. W 50. minucie Olwan otrzymał piłkę na lewym skrzydle i przeprowadził indywidualną akcję. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki! Jordania wyrównała, a później nie wpuszczała piłkarzy Rangnicka na swoją połowę. 

W 67. minucie Yazeed Abulaila źle wypiąstkował piłkę po rzucie rożnym dla Austriaków, piłka trafiła pod nogi Marko Arnautovicia, a ten skierował ją do siatki. Po chwili jednak arbiter sprawdzał tę sytuację w monitorze VAR, bo wcześniej Stefan Posch dotykał piłki ręką. I sędzia cofnął gola. Kilka minut później jednak Austria już rzeczywiście prowadziła. Po rzucie rożnym piłka odbiła się od pleców Yazeeda Al-Arabiego i było 2:1 dla faworytów tej potyczki.

Austria była niemrawa w drugiej połowie, ale Jordania miała stosunkowo mało czasu na kolejne wyrównanie. Sędzia doliczył aż 10 minut do regulaminowego czasu gry. Już w tej dodatkowej części rywalizacji świetną okazję miał Arnautović, ale Abulaila tym razem nie dał się zaskoczyć.

W samej końcówce Austria otrzymała rzut karny po zagraniu ręką jednego z obrońców, a Arnautović doczekał się swojej bramki. Austria pokonała Jordanię 3:1!

  • Austria - Jordania 3:1 (1:0)
  • Bramki: Schmid (21'), Al-Arab (76'), Arnautović (90+12') - Olwan (50')
Więcej o: