Gdyby ktoś powiedział nam przed mundialem, że po pierwszej kolejce fazy grupowej Republika Zielonego Przylądka będzie miała na swoim koncie jeden punkt po remisie 0:0 z Hiszpanią, pewnie wysłalibyśmy go do dobrego lekarza. Tymczasem "kopciuszek" postawił się mistrzom Europy, a prawdziwą furorę zrobił golkiper Kabowerdeńczyków, Vozinha.
40-letni bramkarz zanotował siedem interwencji, z czego aż sześć po strzałach z pola karnego. Tym samym wskaźnik goli, którym zapobiegł, wyniósł 1,46. Vozinha tym samym od poniedziałkowego wieczoru jest na ustach kibiców na całym świecie, a o jego niesamowitej historii rozmawiali eksperci w programie "Studio Mundialowe" na kanale Sport.pl.
- Tomek Ćwiąkała wyjaśniał u siebie na kanale, że Vozinha znaczy "babcia". Rodzice ciężko pracowali, a on wychowywał się z dziadkami, no i grał ciągle przeciwko starszym na podwórku. I potem wracał, wypłakiwał się babci w rękaw i w ten sposób został Vozinhą. To jest zdrobnienie, czyli taka "babunia", "babusia" - zaczął Michał Kołodziejczyk, dyrektor Canal+Sport.
W trakcie spotkania niespodziewanie zaczął bić także licznik obserwacji kabowerdeńskiego bramkarza na Instagramie. Przed pierwszym gwizdkiem jego konto śledziło 50 tysięcy osób. Dziś, w momencie pisania tego tekstu, obserwatorów jest już 6,9 miliona.
- Brazylijscy komentatorzy zachęcili kibiców do obserwowania i chłop ma 2,5 miliona. Biorąc pod uwagę, że w piłce nożnej być może nie dorobił się jakiegoś dużego majątku, to teraz wystarczy, że zostanie jakimś patoinfluencerem - śmiał się Kołodziejczyk.
- Nie musi być wcale "pato" - odparł Błażej Augustyn. - Możesz być normalnym [influencerem - red.] - dodał były piłkarz Lechii Gdańsk czy Jagiellonii Białystok.
Kolejne mecze Republiki Zielonego Przylądka na mundialu zaplanowane są na 22 i 27 czerwca. Najpierw Kabowerdeńczycy zmierzą się z Urugwajem, a następnie będą rywalizować z Arabią Saudyjską. Po remisie z Hiszpanią z pewnością zaczną realnie celować w sprawienie kolejnych sensacji i wyjście z grupy.
W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+
Zobacz też: Niepokój w Brazylii. Przekazali nowe informacje ws. Neymara