Dzisiaj na mundialu: Wielki dzień gigantów. Kosmiczne trio wkracza do gry

Dariusz Wołowski
Kylian Mbappe, Erling Haaland i Leo Messi zaczynają mundial. To jest ten dzień, gdy ośmiokrotny laureat Złotej Piłki zagra w drużynie Albicelestes mecz numer 200. Francja jest głównym faworytem mistrzostw, Norwegia ma być ich rewelacją, Argentyna broni tytułu. A strzałów Messiego w algierskiej bramce będzie bronił syn Zinedine'a Zidane'a.
Leo Messi
Fot. REUTERS/Agustin Marcarian

Do rywalizacji wkraczają zespoły z grup I oraz J. Wśród nich główni faworyci do tytułu Francuzi i Argentyńczycy. Trzy i pół roku temu w Katarze zagrali najbardziej porywający finał w historii mundiali, zakończony remisem 3:3 i dramatyczną serią rzutów karnych. Dziś rozpoczynają akcję „powrót na szczyt".

Zobacz wideo Studio mundialowe Sport.pl

Grupa I

  • Francja – Senegal – wtorek, 16 czerwca, godzina 21:00 czasu polskiego. Transmisja w TVP 1 i TVP Sport.
  • Irak – Norwegia – środa, 17 czerwca, godzina 00:00 czasu polskiego. Transmisja w TVP 2 i TVP Sport.

Grupa J

  • Argentyna – Algieria – środa, 17 czerwca, godzina 03:00 czasu polskiego. Transmisja w TVP 1 i TVP Sport.
  • Austria – Jordania – środa, 17 czerwca, godzina 06:00 czasu polskiego. Transmisja w TVP 2 i TVP Sport.

Galaktyczne trio Francuzów

Francja zmierzy się w Nowym Jorku z Senegalem – dokładnie tak samo zaczynała mistrzostwa w Korei Południowej i Japonii 24 lata temu. Wtedy Senegalczycy sensacyjnie pokonali obrońców tytułu 1:0. Dziś układ sił jest taki sam, a francuski atak Mbappe - Ousmane Dembele - Michael Olise jest najbardziej gwiazdorski w światowej piłce. Będzie można sprawdzić jak sobie poradzi w starciu z jedną z najlepszych drużyn Afryki. Po bezbramkowym remisie Hiszpanii z Wyspami Zielonego Przylądka, wszyscy faworyci dostali jasny sygnał, że na mundialu trudno o zwycięstwa, grając w chodzonego.

Mbappe chce zostawić za sobą koszmar dwóch lat w Realu Madryt. Co prawda zdobył dla niego 86 goli, ale wygrał zaledwie jedno, drugorzędne, trofeum (Superpuchar Europy). A przecież w 2024 roku przenosił się z PSG na Santiago Bernabeu, by wygrywać Ligę Mistrzów. Był wtedy gwiazdą numer 1 w światowej piłce. W 24 miesiące w Madrycie jego blask przygasł, a doszło nawet do tego, że w minionym sezonie fani Realu debatowali, czy drużyna nie jest lepsza bez niego.

Dembele w 2023 roku opuścił Barcelonę i przeniósł się do Paryża. Uważano, że poszedł za wielką kasą, tymczasem przeżywa w PSG życiowy wzlot. Z paryskim klubem wygrał Ligę Mistrzów w dwóch ostatnich sezonach, a przed rokiem zdobył Złotą Piłkę, której Mbappe wciąż nie ma.

Olise to rewelacja tego sezonu. Jego talent rozkwitł w Bayernie Monachium. Jego wartość sięga 150 mln euro według branżowego portalu Transfermarkt.

Każdy z tego niezwykłego trio ofensywnego Francuzów zaczyna mundial w USA, Kanadzie i Meksyku w innym momencie kariery. Mbappe chce znów błyszczeć pełnym blaskiem, jak na dwóch poprzednich mundialach w Rosji i Katarze. Didier Deschamps jest pewny, że zna formułę, by talent Kyliana wykorzystać znacznie lepiej niż trenerzy Realu Madryt.

Norwegia wraca na mundial

Erling Haaland to kolejny fenomen, który, w odróżnieniu od Mbappe, nie ma dotąd sukcesów z reprezentacją. Norwegowie wracają na mundial po 28 latach. Bardzo długo nic nie znaczyli w światowej piłce. Haaland zdobył dla kadry 55 goli w 50 meczach i dopiero dziś zadebiutuje na wielkim turnieju. Norwegia błysnęła w kwalifikacjach, wygrywając dwa razy z Włochami. Ma być rewelacją turnieju. Irak to rywal, który dokona pierwszej weryfikacji jej siły. Warto sprawdzić, czy oczekiwania wobec Haalanda, Martina Odegaarda i innych są uzasadnione.

Messi kontra Zidane

Za osiem dni Leo Messi kończy 39 lat. W piłce osiągnął wszystko (zdobył aż 46 trofeów). Zinedine’a Zidane’a uważa za jednego z najlepszych piłkarzy w historii. Mało grali przeciw sobie, w 2005 roku zmierzyli się w El Clasico na Santiago Bernabeu, gdzie Barcelona wygrała z Realem 3:0, a bohaterem był Ronaldinho, który zdobył dwie bramki. W 2006 roku w Niemczech, gdzie Messi debiutował na mundialu, Zizou grał na nim po raz ostatni. Francja przegrała finał z Włochami po serii rzutów karnych. W dogrywce Zidane wyleciał z boiska z czerwoną kartką za uderzenie głową Marco Materazziego. To była jedna z tych chwil, które zapisały się w historii piłki. Potem Zidane jako trener poprowadził Real do trzech triumfów w Lidze Mistrzów. Po mistrzostwach w USA, Kanadzie i Meksyku ma zostać selekcjonerem Francuzów.

Dziś w Kansas Messi zagra w drużynie Argentyny mecz numer 200. W bramce Algierii będzie miał przeciw sobie Lucę Zidane’a – syna Zizou. Luca występował w młodzieżowych reprezentacjach Francji, ale marzenie o grze na mundialu mógł spełnić reprezentując kraj dziadków. Tak też zdecydował. Algieria potrzebowała bramkarza.

Argentyna przeżywa swój złoty sen. Wygrała dwie ostatnie edycje Copa America i mundial w Katarze. Trzy i pół roku temu wydawało się, że Messi pożegnał się z mistrzostwami świata. Wszystko na to wskazywało. A jednak wytrwał i zagra w nich jeszcze po raz szósty. Zdobył dla Argentyny 117 goli, następny wśród najskuteczniejszych graczy w dziejach Albicelestes Gabriel Batistuta ma ich 56. Messi jest liderem w każdej klasyfikacji, także asyst. Wykonał ich 61, drugi w zestawieniu Angel di Maria - 29, trzeci Diego Maradona – 26.

Argentyna broni tytułu już bez Di Marii. Cieszmy się Messim, bo tym razem to już naprawdę jego ostatni taniec na mundialu.

Dariusz Wołowski
Więcej o: