Tak piłkarz Iranu zachował się po golu na MŚ

Pewnie jeszcze długo będzie się mówić o tym, co pokazał Mohammad Mohebi, napastnik reprezentacji Iranu, w stronę amerykańskich kibiców po tym, jak zdobył gola w meczu z Nową Zelandią na mistrzostwach świata 2026.
3FIFA World Cup 2026 - Group G - Iran vs New Zealand
CHRIS TORRES / PAP/EPA

Reprezentacja Iranu zremisowała 2:2 z Nową Zelandią w pierwszym swoim meczu na mistrzostwach świata 2026. "To był mecz, podczas którego na trybunach działo się jeszcze więcej niż na boisku. Aż buzowało od emocji. Za spotkaniem Iranu z Nową Zelandią, rozgrywanym w Los Angeles, kryła się bowiem historia bez precedensu - pierwszy raz w historii mundialu gospodarz gościł reprezentację kraju, na który jeszcze przed chwilą zrzucał bomby. Kraju wciąż rządzonym przez krwawy reżim, przed którym wielu kibiców będących na stadionie musiało kiedyś uciekać. Wynik ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie" - pisał w spostrzeżeniach z meczu Dawid Szymczak, wysłannik Sport.pl na MŚ 2026.

Zobacz wideo

Tak piłkarz Iranu zachował się po golu na MŚ

Pewnie jeszcze długo będzie się pisać o zachowaniu kibiców. Tak jak o tym, jak zachował się Mohammad Mohebi, napastnik reprezentacji Iranu po zdobyciu gola w 64. minucie na 2:2. Irańczyk wykonał ręką gest strzelania z pistoletu w kierunku amerykańskich kibiców. 

"Irańczyk Mohebi wywołał ogromną debatę w internecie po swojej celebracji przypominającej 'strzelanie z broni' po zdobyciu gola przeciwko Nowej Zelandii na stadionie SoFi Stadium. Choć gol skrzydłowego zapewnił jego drużynie cenny remis po zaciętym meczu, sam gest sprawił, że wielu kibiców zaczęło domagać się interwencji FIFA. Mecz już wcześniej miał wysoki ciężar gatunkowy, a zarówno na stadionie, jak i poza nim dochodziło do scen o politycznym podłożu" - pisze "Ndtvsports" na Instagramie. 

Irańczycy, którzy ze względu na konflikt z USA rozważali nawet wycofanie się z mundialu, nie mają łatwego życia na turnieju. Pierwotnie mieli się przygotowywać do imprezy w Arizonie w Stanach Zjednoczonych, ale musieli szukać innego obiektu i trenują w meksykańskim mieście Tijuana. "Stany Zjednoczone nie ułatwiają piłkarzom ze skonfliktowanego z nimi kraju trenowania i dojazdów na mecze. To ostatnio się potwierdziło. Według najnowszych doniesień, część sztabu irańskiej reprezentacji została pozostawiona sama sobie" - pisał Norbert Amlicki.

Iran w niedzielę 21 czerwca w drugiej kolejce MŚ zagra z Belgią. Początek meczu o godz. 21 czasu polskiego.

Zobacz także: Zdrajca Ukrainy przerwał milczenie. "Kwestia honoru i godności"

Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Potężne napięcie po przylocie Iranu do USA. 15 minut. I się zaczęło

"Tuż po tym, jak Donald Trump ogłosił zawarcie wstępnego porozumienia z Iranem, selekcjoner i kapitan tej reprezentacji pojawili się na konferencji prasowej. Ale pytań o piłkę, wbrew prośbie rzecznika, nie było. A jedno zostało wręcz zablokowane. Liczyła się polityka - wojna, wizy, protesty i utrudnienia. Napięcie było duże. Klimat wokół Iranu jest taki, że Mahdi Taremi zaczął wątpić w sztandarowe wartości FIFA" - pisał Dawid Szymczak, nasz wysłannik na mistrzostwa świata. 

Więcej o: