Wzruszające słowa bohatera MŚ. "Płakałem, bo nie mogli tu być"

To największa dotychczasowa sensacja trwającego mundialu. Republika Zielonego Przylądka zremisowała 0:0 z jednym z głównych faworytów do końcowego triumfu, Hiszpanią. Bohaterem spotkania został 40-letni Vozinha. Bramkarz po meczu zdecydował się na wzruszające wyznanie o swoich bliskich.
Vozinha
IMAGO/PressFocus

Do końca trwającego mundialu może być ciężko o większą sensację. Republika Zielonego Przylądka zremisowała 0:0 z naszpikowaną gwiazdami Hiszpanią. Tytuł MVP spotkania otrzymał 40-letni Vozinha. Bramkarz był niezawodny, obronił aż siedem strzałów rywali. 

Zobacz wideo KIEDYŚ RZĄDZIŁY TU GANGI, TERAZ FIFA ROBI MUNDIAL. MIESZKAŃCY MAJĄ DOŚĆ

Wzruszające słowa bohatera mundialu. "Płakałem, bo nie mogli tu być"

MVP spotkania w pomeczowej rozmowie zdecydował się na wzruszające wyznanie o swojej rodzinie. 

- Płakałem, ponieważ dorastałem z moimi dziadkami, a nie mogli tu być. Odeszli. Moja mama też nie mogła tu być z powodu problemu z wizą i pieniędzy, które musieliśmy za nią zapłacić. Nie zdołaliśmy tego załatwić na czas - powiedział wzruszony Vozinha, cytowany na portalu X przez Pola Ballusa.

Zobacz też: Hiszpanie zmieszani z błotem we własnym kraju. Powtarzają jedno słowo

Nieprawdopodobna historia 40-letniego bramkarza

Tego, co wydarzyło się na stadionie w Atlancie, nie mógł się spodziewać nawet sam bramkarz. 40-latek w poprzednim sezonie reprezentował Chaves, drugoligowy klub w Portugalii. W trakcie całych rozgrywek piłkarz zagrał 19 spotkań, w których zachował sześć czystych kont. W CV Vozinhy znajdziemy takie kluby jak m.in. Trencin czy AEL Limassol. Od 30 czerwca bramkarz będzie wolnym zawodnikiem. 

Republika Zielonego Przylądka z pewnością będzie chciała pójść za ciosem i pokusić się o kolejne niespodzianki. W kolejnych spotkaniach podopieczni trenera Leitao Brito zmierzą się z 22 czerwca z Urugwajem i 27 czerwca z Arabią Saudyjską. "Niebieskie Rekiny" awansowały na mundial po kapitalnych eliminacjach, w których wyprzedziły Kamerun. 

Więcej o: