Klopp powiedział o jedno słowo za dużo. "Nadal jestem idiotą"

Reprezentacja Niemiec zgodnie z oczekiwaniami rozbiła Curacao aż 7:1, tym samym dobrze wchodząc w tegoroczny mundial. Taki wynik sprawił, że selekcjoner "Die Mannschaft", Julian Nagelsmann, doczekał się publicznych przeprosin od Juergena Kloppa. - Nadal jestem idiotą - stwierdził na antenie MagentaTV.
Juergen Klopp
Fot. IMAGO / PressFocus

To był prawdziwy koncert reprezentacji Niemiec z jednym akordem zagranym na fałsz. Siedem goli strzelonych, jedna bramka stracona i genialne wejście w mistrzostwa świata. Oczywiście - Curacao to nie rywal, którego piłkarze "Die Mannschaft" powinni się jakkolwiek obawiać, ale z pewnością dobrze było rozpocząć mundial od tak okazałej wygranej.

Zobacz wideo

Klopp wywołał burzę. Teraz przeprasza Nagelsmanna

A przecież jeszcze przed meczem skład, który wybrał Julian Nagelsmann, był krytykowany przez Juergena Kloppa czy Thomasa Muellera, którzy pełnią podczas turnieju rolę ekspertów w Magenta TV. Ich zdaniem Jamal Musiala (strzelec jednego z goli) powinien rozpocząć to spotkanie na ławce, a od pierwszej minuty na murawę powinien zagrać Deniz Undav. I w tym momencie rozpętała się burza, bo Klopp wypowiedział następujące słowa:

- Na szczęście to Julian Nagelsmann wybiera skład... wciąż - powiedział, a niemieckie media podchwyciły ostatnie słowo. O to jedno słowo wybuchła mała afera, do której odniósł się Klopp.

Po zakończeniu spotkania Niemcy - Curacao Kloipp spotkał się z Nagelsmannem razem w studiu Magenta TV, gdzie analizowali grę kadry. To był dobry moment na to, by przeprosić 38-latka. Klopp z tej okazji skorzystał.

- Jest jedna rzecz, którą muszę powiedzieć. Nieformalnie też jesteśmy częścią zespołu i jesteśmy całkowicie po twojej stronie - zwrócił się do młodszego o 21 lat kolegi po fachu. - Chciałem sobie za to walnąć w twarz, ale było za późno, byłem już na antenie. Wymsknęło się z ust i w ogóle nie ma żadnego znaczenia - stwierdził.

- Zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy. Pojutrze skończę 59 lat, a nadal jestem idiotą. Jesteśmy całkowicie po twojej stronie, bez względu na to, co robisz. Nic, co zostało powiedziane, nie miało na celu przeszkadzania ci w pracy - zapewniał Nagelsmanna.

I wygląda na to, że selekcjoner niemieckiej kadry przyjął przeprosiny, bo podczas transmisji miał naprawdę dobry humor. 38-latek śmiał się i przybijał piątki nie tylko z Kloppem, ale i z Muellerem czy Johannesem B. Kernerem. Ale teraz musi skupić się na przygotowaniu kadry do kolejnych spotkań.

W fazie grupowej Niemców czekają jeszcze dwa spotkania - 20 czerwca zmierzą się z Wybrzeżem Kości Słoniowej, zaś 25 czerwca zagrają z Ekwadorem. W bezpośrednim starciu tych drużyn lepsza okazała się drużyna z Afryki, która wygrała 1:0 po trafieniu Amada Diallo.

Zobacz też: Dzisiaj na mundialu: Cały świat patrzy na Los Angeles. Do gry wchodzą "wyklęci"

Więcej o: