Już w 7. minucie strzelił gola na MŚ i się nie cieszył. Oto powód

Reprezentacja Szwecji w fenomenalny sposób przywitała się z mundialem w USA, Kanadzie i Meksyku. W swoim pierwszym starciu "Trzy Korony" pokonały Tunezję aż 5:1. Jedną z bramek dla kadry prowadzonej przez Grahama Pottera zdobył Yasin Ayari. Oto, dlaczego nie celebrował strzelonego gola.
SOCCER-WORLDCUP-SWE-TUN/
Fot. REUTERS/Henry Romero

Szwedzi przed mundialem nie byli w dobrej dyspozycji, lecz jeśli chcieli o coś powalczyć na tegorocznych mistrzostwach świata, to musieli o tym jak najszybciej zapomnieć. Na start zmagań grupowych podopieczni Grahama Pottera grali z Tunezją i pełnili rolę niekwestionowanego faworyta rywalizacji.

Zobacz wideo

22-latek nie celebrował przesadnie gola na mundialu. Wiadomo, dlaczego tak zrobił

Już początek pierwszej połowy przyniósł nie lada emocje. W 7. minucie Szwedzi otworzyli wynik dzięki Yasinowi Ayariemu. Cała akcja jednak rozpoczęła się od wybicia obrońców, którzy dali sobie radę z uderzeniem Viktora Gyokeresa. Do futbolówki dopadł jednak Yasin Ayari i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał tunezyjskiego golkipera.

Wielu kibiców mógł jednak zastanawiać fakt, iż 22-latek nie celebrował przesadnie zdobycia swojej pierwszej bramki na mistrzostwach świata. Piłkarz uklęknął na murawie, po czym pocałował boisko i zwrócił się ku niebiosom. Powód takiej decyzji jest bardzo prosty.

O ile Ayari urodził się w Solnie, czyli mieście, w którym Polacy przegrali mecz barażowy ze Szwedami 2:3, o tyle jego korzenie sięgają północy Afryki. Ojciec 22-latka jest Tunezyjczykiem, zaś matka jest Marokanką. Co ciekawe, pomocnik mógł grać dla Tunezji, lecz zdecydował się na "Trzy Korony"

Yasin Ayari na powołanie do reprezentacji Szwecji zasłużył dzięki niezłemu sezonowi na boiskach Premier League. Zawodnik Brighton w 29 meczach trzykrotnie trafiał do siatki i trzykrotnie asystował. W narodowych barwach Ayari rozegrał 22 spotkania, w których strzelił pięć goli.

Jeśli chodzi o Szwedów z kolei, ostatecznie zwyciężyli aż 5:1. W fazie grupowej zmierzą się jeszcze z Holandią i Japonią. "Trzy Korony" nie będą miały łatwej przeprawy - w pierwszym meczu grupy F pomiędzy "Oranje" a Krajem Kwitnącej Wiśni padł remis 2:2. Na pełną relację z tych potyczek - i nie tylko - zapraszamy na portal Sport.pl oraz do aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Zobacz też: Mamy potwierdzenie ws. Lewandowskiego! To się dzieje. "Ten kraj jest gotowy"

Więcej o: