Reprezentacja Niemiec na dwóch ostatnich turniejach o mistrzostwo świata (2018 i 2022) nie wychodziła z grupy i jej ostatnim dobrym wspomnieniem z mundialu pozostaje złoto wywalczone w 2014 roku. Czy w tym roku powrócą na szczyt? Do tego jeszcze daleka droga. W niedzielny wieczór Niemcy wygrali z Curacao 7:1. Jak to spotkanie skomentowały niemieckie media?
"Niemcy wygrywają inauguracyjny mecz mistrzostw świata po raz pierwszy od 2014 roku i to zasłużenie. Piłkarski "karzeł" Curacao nie był wzorem, tylko przez chwilę zirytował jedenastkę DFB. Reprezentacja narodowa była szczególnie przekonująca w drugiej połowie - Brown, Nmecha i rezerwowy Undav byli wybitnymi zawodnikami. Powracający Neuer nie miał prawie nic wspólnego ze straconą bramką" - napisał "Kicker".
"Houston? Nie mamy żadnego problemu" - podsumował "Bild", parafrazując słynny cytat.
"Niemcy rozpoczynają mistrzostwa świata od miażdżącego zwycięstwa nad Curacao. Zrównoważona forma drużyny przeciwko przytłoczonemu przeciwnikowi odzwierciedla się także w strzelcach bramek" - czytamy w "Die Welt", który zauważył, że do siatki trafiło aż sześciu różnych piłkarzy. Dublet ustrzelił Kai Havertz.
"Zdecydowane zwycięstwo", "deklaracja wojny" - wybierz określenie reportera sportowego: Niemcy wygrały pierwszy mecz mistrzostw Świata z Curacao 7:1 i są już prawie w kolejnej rundzie - skomentował "Der Spiegel".
Mecz Niemców z Curacao to nie jedyne spotkanie tego dnia na mistrzostwach świata. O 22:00 czasu polskiego dojdzie do meczu Holandii z Japonią, zaś o 1:00 w nocy (to będzie już de facto poniedziałek, 15 czerwca) Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzy się z Ekwadorem. Emocje czwartego dnia mundialu spuentuje starcie Szwecji z Tunezją.
Jak wyglądają dalsze plany Niemców na fazę grupową mundialu? 20 czerwca w Toronto, o 22:00 czasu polskiego, zawodnicy Juliana Nagelsmanna zagrają z Wybrzeżem Kości Słoniowej. 25 czerwca w East Rutherford zmierzą się z Ekwadorem.