Niemcy cztery razy wygrywali mistrzostwo świata. Po raz ostatni miało to miejsce w 2014 roku po finale z Argentyną. Teraz podopieczni Juliana Nagelsmanna nie są stawiani w gronie faworytów do złota. Na papierze mocniejsze wydają się choćby takie ekipy jak Hiszpania, Francja, czy też Argentyna. Niemcy to jednak taki zespół, który w każdej chwili może pokazać swój potencjał. Na początku tegorocznego mundialu "Die Mannschaft" zagrają z Curacao.
Curacao to najmniejszy w historii uczestnik mundialu. Powierzchnia tego kraju to zaledwie 444 kilometrów kwadratowych, czyli mniej np. od Warszawy. Liczba mieszkańców to 158 tysięcy. To mniejsza liczba od kilku polskich miast.
Nagelsmann podkreśla, że Curacao w roli drużyny skazanej na pożarcie nie ma za wiele do stracenia. Mecze z takimi drużynami wcale nie muszą być łatwe dla faworyta. Selekcjoner Niemców użył tutaj ciekawego porównania.
- To jest niczym pierwsza runda Pucharu Niemiec. Grasz przeciwko mniejszej drużynie, która nie ma nic do stracenia. To czyni każdego rywala bardzo groźnym - powiedział Nagelsmann na konferencji prasowej, cytowany przez profil "MiaSanMia" na platformie X.
Młody szkoleniowiec wypowiedział się także o selekcjonerze rywali. Dick Advocaat w wieku 78 lat zostanie najstarszym trenerem w historii mundialu. W przeszłości poprowadził Holandię do ćwierćfinału turnieju w 1994 roku.
- Mają bardzo doświadczonego trenera Dicka Advocaata, który z pewnością będzie miał plan. Najważniejsze w pierwszym meczu na turnieju jest zdobycie trzech punktów. Oczywiście chcemy rozegrać dobre spotkanie, ale zwycięstwo jest najważniejsze, by nabrać pewności siebie - podkreślił selekcjoner Niemców.
Początek meczu Niemcy - Curacao o godz. 19:00.